Artykuły

Filtry i sortowanie
Artykułów w bazie: 991

Gdy każdy wariant ma własną historię. Jak zarządzać cyklem życia maszyny?

Im więcej wariantów produktu, tym łatwiej o sytuację, w której oferta dla klienta, projekt konstruktora i dokumentacja przekazana na produkcję zaczynają żyć własnym życiem. Dzieje się tak zwłaszcza tam, gdzie każdy dział pracuje na swoich arkuszach i w swoim systemie. Problem rzadko wynika z braku danych. Częściej z tego, że ta sama informacja funkcjonuje w kilku wersjach jednocześnie, a nikt nie jest do końca pewien, która z nich jest aktualna. Jedna konfiguracja, wiele kolejnych decyzji Dobrze pokazuje to przykład firmy Vogelsang, producenta maszyn i urządzeń stosowanych między innymi w rolnictwie, gospodarce ściekowej i branży biogazowej. Firma zatrudnia ponad 1300 osób i ma ponad 30 spółek zależnych na świecie. Przy takiej skali i dużej liczbie wariantów urządzeń potrzebowała rozwiązania, które połączy sprzedaż, konstrukcję, produkcję i logistykę w jednym procesie. Vogelsang zintegrował konfiguratory produktów oraz oprogramowanie konstrukcyjne bezpośrednio z Proalpha ERP. Każda wybrana konfiguracja trafia do systemu i może być dalej wykorzystana przy tworzeniu dokumentacji, list materiałowych oraz planowaniu realizacji. Konfiguracja produktu nie powinna kończyć się na przygotowaniu oferty. Po przyjęciu zamówienia musi przełożyć się na strukturę materiałową, marszrutę, kalkulację i zapotrzebowanie materiałowe – najlepiej bez ponownego przepisywania danych i bez ryzyka, że kolejny dział zinterpretuje wcześniejsze ustalenia inaczej. Termin powinien wynikać z danych Nawet dobrze przygotowana lista materiałowa nie mówi jeszcze, kiedy maszyna będzie gotowa. System MRP zestawia zapotrzebowanie ze stanami magazynowymi, otwartymi dostawami i planowanymi zleceniami produkcyjnymi. Planista widzi więc nie tylko, czego brakuje, ale i kiedy potrzebne komponenty będą dostępne. APS idzie o krok dalej – pozwala uwzględnić obciążenie maszyn, dostępność zasobów i kolejność operacji. Zamiast planować na podstawie pojedynczego arkusza, można zestawić kilka wariantów realizacji i sprawdzić, jak zmiana jednego zlecenia odbije się na pozostałych terminach. W Vogelsang uporządkowane planowanie produkcji i wdrożenie APS przełożyły się na wyraźną poprawę terminowości dostaw. Dziś z Proalpha korzysta tam ponad 320 użytkowników na całym świecie. Informacja musi wracać z hali Cykl życia maszyny nie może polegać na tym, że dane płyną wyłącznie z biura na produkcję. Równie ważna jest informacja zwrotna: o postępie prac, zużyciu materiałów, czasach realizacji, brakach czy przestojach. Vogelsang korzysta z rejestratora produkcji, w którym dostępne są listy materiałowe, rysunki i plany pracy. Produkcja działa bez papierowej dokumentacji, a mobilne urządzenia wspierają kompletację i rejestrowanie operacji magazynowych. W zintegrowanym systemie planista widzi rzeczywisty przebieg zlecenia, a controlling może zestawić założoną kalkulację z faktycznymi kosztami wykonania konkretnej maszyny. Dane z kontroli jakości trafiają natomiast do konkretnego zlecenia, operacji albo numeru seryjnego urządzenia. Wysyłka nie zamyka procesu Dla producenta maszyny kontakt z urządzeniem nie kończy się w momencie dostawy. Przez kolejne lata mogą pojawić się przeglądy, części zamienne, naprawy gwarancyjne czy modernizacje. Jeśli numer seryjny prowadzi do informacji o konfiguracji, użytych komponentach, dokumentacji i wcześniejszych zgłoszeniach, serwis nie musi za każdym razem odtwarzać historii urządzenia od zera. Może po prostu sięgnąć po dane, które powstały już na etapie sprzedaży, projektowania i produkcji. Na tym właśnie polega kompleksowe zarządzanie cyklem życia maszyny: na utrzymaniu jednej, spójnej historii produktu: od pierwszej konfiguracji aż po serwis. Podczas webinaru „Jak kompleksowo zarządzać cyklem życia maszyny i urządzenia?” pokażemy, jak taki proces wygląda w Proalpha: od zapytania ofertowego i współpracy z działem konstrukcyjnym, przez planowanie i produkcję, po kontrolę kosztów i obsługę serwisową. Webinar odbędzie się 3 września br. o godzinie 10:00. Zarejestruj się i zobacz na żywo, jak cały proces przebiega w systemie Proalpha.
Sparks from Grinding Machine

Jak działa terminal płatniczy zintegrowany z ERP w chmurze?

Wraz z tym, jak firmy handlowe przenoszą systemy ERP do chmury pojawia się pytanie: co z urządzeniami w punktach sprzedaży (POS)? Czy terminal płatniczy stojący przy kasie może automatycznie współpracować z systemem ERP w chmurze? Tak, i pozwala to wyeliminować wiele codziennych problemów, które generują niepotrzebne koszty. Z artykułu dowiesz się m.in.: czy terminal płatniczy może współpracować z systemem ERP działającym w chmurze, w jaki sposób integracja terminala z ERP skraca czas obsługi klientów i eliminuje błędy, dlaczego wieloplatformowa obsługa terminali ma znaczenie dla sieci sprzedaży, na jakie funkcje zwrócić uwagę, wybierając ERP dla handlu i punktów sprzedaży POS. Problem, z którym mierzą się punkty sprzedaży (POS) W niektórych sklepach i hurtowniach proces płatności kartą nie zmienia się od lat. Sprzedawca wystawia dokument sprzedaży w systemie ERP, sprawdza kwotę należności, a następnie ręcznie wpisuje ją na terminalu płatniczym. Po zakończeniu transakcji wraca do systemu, aby kontynuować obsługę klienta. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to dużym problemem, jednak przy kilkudziesięciu lub kilkuset transakcjach dziennie nawet kilka dodatkowych sekund przy każdej operacji zaczyna mieć znaczenie. Gdy pojawiają się sytuacje, takie jak wpisanie niewłaściwej kwoty na terminalu czy konieczność anulowania błędnej transakcji, czas obsługi klientów może się znacząco wydłużyć. Co więcej, ręczne przepisywanie kwot zwiększa ryzyko pomyłek i generuje dodatkową pracę, związaną z wyjaśnianiem niezgodności w rozliczeniach. Choć dla pojedynczego sklepu może to być niewielka niedogodność, dla sieci handlowej posiadającej wiele lokalizacji oznacza jednak realne straty czasu oraz wyższe koszty operacyjne. Czy terminal płatniczy może działać z ERP w chmurze? Czy przeniesienie ERP do chmury nie utrudni obsługi terminali płatniczych? W końcu system znajduje się na zewnętrznym serwerze, a urządzenie płatnicze jest fizycznie podłączone do stanowiska sprzedażowego. To jeden z najczęściej spotykanych mitów związanych z rozwiązaniami chmurowymi. Nowoczesne systemy ERP wykorzystują specjalne mechanizmy komunikacji, które umożliwiają współpracę z terminalami niezależnie od miejsca uruchomienia aplikacji. Oznacza to, że obsługa terminali może działać zarówno w środowisku lokalnym, jak i w modelu chmurowym czy hybrydowym. Dla użytkownika końcowego najważniejsze jest to, że proces płatności przebiega identycznie. Sprzedawca nie musi zastanawiać się, gdzie znajduje się serwer, ani w jaki sposób przesyłane są dane. Wszystko odbywa się automatycznie w tle. Jak wygląda płatność po integracji terminala z ERP? Najlepiej zrozumieć to na prostym przykładzie. Wyobraźmy sobie sklep, w którym klient kupuje towar za 489 zł. Bez integracji terminalu płatniczego z ERP sprzedawca musi: wystawić dokument sprzedaży, odczytać kwotę z ekranu, wprowadzić ją ręcznie do terminala, poczekać na realizację płatności, wrócić do systemu ERP. Po integracji proces wygląda inaczej. Sprzedawca wystawia dokument sprzedaży. System ERP automatycznie przesyła kwotę do terminala. Klient dokonuje płatności kartą lub telefonem. Informacja o wyniku transakcji wraca do systemu. Dokument zostaje automatycznie rozliczony. Różnica wydaje się niewielka, ale przy dużej liczbie transakcji przekłada się na wymierne korzyści. Obsługa klienta trwa krócej, liczba pomyłek spada, a pracownicy mogą skupić się na sprzedaży zamiast wykonywać powtarzalne czynności. Dlaczego wieloplatformowa obsługa terminali ma znaczenie? Przy wyborze systemu ERP warto zwrócić uwagę nie tylko na sam fakt integracji z terminalami, ale również na sposób jej realizacji. W wielu organizacjach funkcjonują różne modele terminali, pochodzące od różnych operatorów płatności. Część sklepów mogła być uruchamiana kilka lat temu, inne niedawno. Zdarza się również, że firma zmienia dostawcę usług płatniczych lub otwiera nowe punkty sprzedaży wyposażone w inny sprzęt. Jeżeli obsługa terminali jest mocno powiązana z konkretnym modelem urządzenia, każda taka zmiana generuje dodatkowe koszty i komplikacje. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania wieloplatformowe, które pozwalają integrować ERP z różnymi terminalami w ramach jednego mechanizmu komunikacyjnego. Dla menedżera oznacza to większą swobodę biznesową. Firma nie uzależnia się od jednego producenta sprzętu ani jednego operatora płatności. Może wybierać rozwiązania najbardziej korzystne pod względem kosztów i warunków współpracy. Co zyskują sieci sprzedaży i firmy wielooddziałowe? Korzyści z integracji terminali płatniczych z ERP są szczególnie widoczne w organizacjach posiadających wiele placówek, takich jak sieci handlowe. W takim środowisku ważna jest standaryzacja procesów. Każdy sklep powinien działać według tych samych zasad, niezależnie od lokalizacji czy liczby pracowników. Integracja terminali z ERP pozwala osiągnąć ten cel poprzez: Centralne zarządzanie Dane o sprzedaży i płatnościach trafiają do jednego systemu. Kierownictwo może szybciej analizować wyniki i podejmować decyzje biznesowe. Łatwiejsze uruchamianie nowych placówek Otwierając kolejny punkt sprzedaży, firma nie musi budować od podstaw nowych procedur związanych z obsługą płatności. Skalowanie działalności Wraz ze wzrostem liczby sklepów rośnie liczba transakcji. Automatyzacja procesów staje się wtedy nie tylko wygodą, ale wręcz koniecznością. ERP w chmurze a bezpieczeństwo i ciągłość pracy w sieciach handlowych Menedżerowie odpowiedzialni za sprzedaż często pytają również o niezawodność działania terminali płatniczych w środowisku chmurowym. Najczęściej pojawiają się wątpliwości dotyczące pracy na wielu stanowiskach jednocześnie i jakości działania terminali w środowiskach zdalnych. Pojawiają się też obawy o rozbudowę infrastruktury w przyszłości i wymianę sprzętu lub operatora płatności. Odpowiadamy: system ERP enova365 nie tylko wspiera obsługę terminali w środowiskach chmurowych, ale także umożliwia dalszy rozwój organizacji bez konieczności przebudowy całego procesu sprzedaży. Dobrze zaprojektowana integracja powinna być dla użytkownika praktycznie niewidoczna. Jej zadaniem jest automatyzacja komunikacji pomiędzy systemem a terminalem oraz zapewnienie ciągłości działania niezależnie od wykorzystywanej infrastruktury. Jak wybrać ERP, który nie ograniczy rozwoju firmy handlowej? O efektywności pracy z systemem ERP nie decyduje wyłącznie obsługa magazynu, finansów czy raportowania, ale też pozornie drobne funkcje związane z obsługą sprzedaży. Dlatego przed podjęciem decyzji o wyborze systemu ERP dla branży handlowej czy usługowej warto sprawdzić, czy system ERP zapewnia: obsługę terminali płatniczych w środowisku chmurowym, automatyczne przesyłanie kwoty do terminala, automatyczny odbiór informacji o wyniku transakcji, współpracę z różnymi modelami terminali, obsługę wielu punktów sprzedaży, możliwość pracy lokalnej, zdalnej i hybrydowej, łatwe skalowanie wraz z rozwojem organizacji. Gdy terminal i ERP działają razem, zyskuje cała firma Jak wynika z powyższego, terminal płatniczy nie powinien być oddzielnym elementem infrastruktury, lecz integralną częścią procesu sprzedaży. Im lepiej jest zintegrowany z systemem ERP, tym szybciej przebiega obsługa klientów, tym mniej błędów popełniają pracownicy i tym łatwiej rozwijać biznes. Dla firm korzystających z ERP w chmurze szczególnie ważna jest możliwość sprawnej komunikacji między systemem a terminalem niezależnie od lokalizacji i rodzaju wykorzystywanego sprzętu. Takie rozwiązanie, dostępne już w enova365, pozwala połączyć wygodę pracy w chmurze z efektywną obsługą sprzedaży w punktach stacjonarnych. W efekcie zyskują wszyscy: pracownicy wykonują mniej powtarzalnych czynności, klienci są obsługiwani szybciej, a menedżerowie otrzymują bardziej spójne i wiarygodne dane do zarządzania całą organizacją.
Close up of Credit Card Contactless Payment

Jak udowodnić zgodność z NIS2? Kilka słów o systemie workflow 

Wdrożenie dyrektywy NIS2 to wyzwanie dla tysięcy polskich firm. Kary za brak zgodności są dotkliwe, a odpowiedzialność spada na zarząd. Jak zapewnić bezpieczeństwo i scentralizować procedury związane z obiegiem dokumentów?  Czym jest dyrektywa NIS2?  NIS2 to unijna dyrektywa wdrożona w Polsce poprzez nowelizację ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC), której przepisy obowiązują od 3 kwietnia 2026 roku. Jej nadrzędnym celem jest budowa odporności na cyberzagrożenia i utrzymanie ciągłości działania usług poprzez narzucenie rygorystycznych standardów zarządzania ryzykiem, organizacji bezpieczeństwa IT oraz zgłaszania incydentów.   Nowe regulacje klasyfikują przedsiębiorstwa jako podmioty kluczowe lub ważne, obejmując szeroki przekrój sektorów krytycznych i istotnych dla gospodarki. Wśród nich są między innymi:  Energetyka,  Transport,  Finanse,  Ochrona zdrowia,  Infrastruktura cyfrowa,  Produkcja,  Gospodarka odpadami,  Usługi pocztowe.  Kary za brak zgodności sięgają nawet 10 milionów euro lub 2% światowego obrotu. Odpowiedzialność przenosi się bezpośrednio na zarząd, włącznie z ryzykiem prawnego zakazu pełnienia funkcji kierowniczych. Sytuacja ta zmusza organizacje do pilnego uszczelnienia procesów.   Gdzie leży największe zagrożenie operacyjne?  Firmy objęte nowymi regulacjami NIS2 napotykają istotny problem operacyjny. Przepisy wymagają ciągłej rewizji wewnętrznej dokumentacji stosownie do zmian technologicznych i sposobów działania cyberprzestępców. Utrzymanie zgodności polega w dużej mierze na nieprzerwanym modyfikowaniu i aktualizowaniu polityk bezpieczeństwa.   Zazwyczaj nowa wersja regulaminu trafia do zespołu w formie załącznika do wiadomości e-mail lub pliku na wspólnym dysku chmurowym. Jednak po wysłaniu komunikatu organizacja traci kontrolę nad procesem. Tym samym ręczne zbieranie podpisów czy śledzenie potwierdzeń w skrzynce mailowej jest nieskalowalne. Osoba odpowiedzialna za compliance nie ma możliwości szybkiego zweryfikowania, kto faktycznie przeczytał nową politykę haseł. W razie audytu lub wycieku danych firma zostaje pozbawiona dowodu potwierdzającego dopełnienie obowiązku szkoleniowego.  Workflow jako centralny mechanizm compliance  Rozwiązaniem opisywanych problemów jest przeniesienie dystrybucji polityk do systemu zarządzania obiegiem dokumentów. W tym pomaga architektura charakterystyczna dla Platformy Destiny, działającej jako system workflow.   Workflow oznacza scentralizowaną strefę roboczą dla wszystkich zarządzeń. Zamiast dystrybuować pliki rozproszonymi kanałami komunikacji, administrator rejestruje zaktualizowaną wersję procedury bezpośrednio w systemie i uruchamia ścieżkę obiegu. Mechanizm ten zapewnia precyzyjne adresowanie. Poszczególne polityki trafiają dokładnie tam, gdzie są wymagane. Regulamin pracy zdalnej może zostać skierowany do całego zespołu. Z kolei procedury reagowania na incydenty trafią wyłącznie do administratorów IT.  Z perspektywy wymogów NIS2 najistotniejszą funkcjonalnością będzie zautomatyzowany rejestr zapoznania się z dokumentacją. Kiedy pracownik otrzymuje nową procedurę, system wymusza na nim formalną akceptację w wyznaczonym panelu. Destiny ERP zapisuje każdą taką operację, tworząc trwałą historię interakcji.   Opiekun procesu zyskuje dostęp do konkretnych raportów. Narzędzie jednoznacznie wskazuje osoby zatwierdzające dokument, rejestruje dokładny czas tej akceptacji i generuje listę pracowników zwlekających z potwierdzeniem. Autorskie automatyzacje wbudowane w system mogą samodzielnie wysyłać przypomnienia, odciążając kadrę zarządzającą i dział HR z konieczności ręcznego monitorowania personelu.   Zgodność wbudowana w strukturę działania  Skuteczne zarządzanie zgodnością wymaga rozwiązań adaptujących się do specyfiki firmy. Destiny Software projektuje i dystrybuuje system z naciskiem na elastyczność i możliwość szybkiego reagowania na zmiany prawne bez ingerencji w rdzeń programu. Pozwala to na swobodne modelowanie ścieżek akceptacji i dodawanie nowych reguł w miarę publikacji kolejnych wytycznych przez ustawodawcę.   Takie podejście zamienia statyczne zbiory dokumentów w sprawny, weryfikowalny proces. Audytor kontrolujący firmę otrzymuje niepodważalny dowód w postaci logów z systemu klasy ERP. Zarejestrowana historia bezspornie potwierdza, że wymagana polityka została wdrożona, zaktualizowana i formalnie zaakceptowana przez wszystkie objęte nią osoby.  
Business process, workflow, flowchart, Process Concept.

Jakie są wymagania dla systemów ERP w branży cateringu dietetycznego?   

Okno zamówień zamyka się wieczorem. Do wydania to kilkanaście godzin, kierowcy ruszają w trasy między drugą a szóstą rano, a o siódmej zestaw ma stać pod drzwiami klienta. Producent jogurtu, konserw czy mrożonek ma w tym miejscu bufor: zapas wyrobu gotowego, który amortyzuje błąd planisty. Catering dietetyczny nie ma żadnego. Wczorajszego zestawu nie sprzeda się dziś, a nadprodukcja trafia do odpadu tego samego ranka. Czy tak jest u wszystkich?  Z punktu widzenia systemu jest to produkcja procesowa o cyklu krótszym niż doba, z zamówieniem domykanym na dzień lub dwa przed startem zmiany. Pytanie, które zadaje sobie każdy, kto próbował podłożyć pod ten proces system IT: co z tego powinno mieszkać w ERP, a co obok? I dlaczego tak wiele takich projektów kończy się inaczej, niż zakładał plan?  Pięć ograniczeń, których nie da się obejść organizacją pracy  Polski rynek cateringu dietetycznego wart był około 3,5 mld zł na koniec 2024 roku według PMR, a liczba firm spadła z ponad sześciuset do mniej więcej czterystu. Konsolidacja premiuje tych, którzy panują nad realizacją zamówień i ich dostarczaniem, bo o rentowności w tym modelu rozstrzygają przede wszystkim dwie pozycje kosztowe: surowiec i ostatnia mila.  Założenia:   1. Horyzont zamówienia jest krótszy niż cykl produkcyjny. Plan powstaje na danych, których w momencie planowania jeszcze nie ma, a każda godzina zwłoki w decyzji zakupowej przenosi się wprost na braki albo na odpad.  2. Surowiec i wyrób mają termin liczony w dniach. FEFO przestaje być jedną ze strategii magazynowych do wyboru i staje się warunkiem działania. Partia, która przeleży dwa dni w niewłaściwej kolejności pobrania, jest już stratą.  3. Z jednej kuchni wychodzi kilkanaście, czasem kilkadziesiąt wariantów diety. Wariantowość wynika z receptury i gramatury, nie z kodu towaru. To inny problem niż rozmiary i kolory w modzie, gdzie wariant jest osobną pozycją magazynową. Tutaj wariant to inna proporcja tych samych składników, przeliczana na kaloryczność i składniki.  4. Na każdej sztuce jest etykieta z wartością odżywczą i alergenami. Rozporządzenie 1169/2011 nie pozwala tego wpisywać ręcznie w arkuszu, jeśli receptura się zmienia: dane muszą wynikać ze składników, a zmiana składnika musi przechodzić na etykietę najlepiej bez udziału człowieka.  5. Dostawa idzie w oknie czasowym, w nocy albo wczesnym rankiem, więc godzina opóźnienia na produkcji zabiera godzinę z okna dostaw. Druga szansa w ciągu dnia, jeśli w ogóle jest możliwa, jest dodatkowym kosztem.  Poza wymienionymi powyżej dodatkowo firmy mierzą się z popytem, który jest jednocześnie zmienny i słabo lojalny: szczyt w styczniu i wiosną, dołek w wakacje, a pomiędzy nimi klient, który zmienia markę w zamian za rabat.   Prognozowanie w tych warunkach jest trudniejsze niż w retailu, bo nie ma zapasu, którym można by zamortyzować pomyłkę, a zmienność różnych czynników wpływa na produkt końcowy  Czy Dynamics 365 wspiera tak złożone procesy?  Większość z procesów biznesowych tego typu działalności można obsłużyć w standardzie systemu, w mechanizmach, które są dostępne w Microsoft Dynamics 365 Supply Chain Management. Rolą partnera wdrożeniowego jest właściwy dobór konfiguracji i takie zwymiarowanie rozwiązania, aby osiągnąć kompromis między: wydajnością, kosztem utrzymania systemu, a pracą ręczną wykonywaną przez operatora lub jej automatyzacją.  Podstawą jest receptura i zamówienia klienta, a nie struktura wyrobu znana z produkcji dyskretnej. Linia receptury może zawierać pozycje kupowane m.in ad hoc, współprodukty, produkty uboczne i pozycje o zmiennej wadze, a receptury mają wersje. Wersjonowanie brzmi jak drobiazg administracyjny do momentu, w którym trzeba odtworzyć, co dokładnie było w zestawie sprzed trzech tygodni.  Termin przydatności wchodzi do planowania głównego, nie tylko do magazynu. Plan realizuje trzy cele w ustalonej kolejności: najpierw minimalizuje opóźnienia, potem maksymalizuje zużycie partii najbliższych terminu, na końcu ogranicza odnawianie zapasu. Gdy pierwsze dwa cele stoją w sprzeczności, system wybiera dotrzymanie terminu, a nie zużycie starszej partii. Dokumentacja zaleca przy tym, żeby okres pokrycia był krótszy niż termin przydatności pozycji. Przy terminach liczonych w dniach ten jeden parametr potrafi zdecydować o tym, ile surowca trafi do odpadu.  Partia potrafi być zablokowana jednym kodem dyspozycji: niedostępna dla planowania, rezerwacji, kompletacji lub wysyłki, dopóki nie wróci wynik badania. Zamówienie sprzedaży można związać z jedną partią. Surowiec ważony, czyli mięso, ryba czy warzywa, ma obsługę zmiennej wagi w magazynie, więc różnica między wagą teoretyczną a rzeczywistą przestaje być korektą w Excelu. Tam, gdzie receptura opiera się na zawartości składnika aktywnego, działa bilansowanie partii.  Etykieta i skan mogą wykorzystywać standard GS1, kody kreskowe i QR. Kontrola jakości ma własny moduł z planami pobierania próbek, obsługą niezgodności i świadectwami jakości, co pozwala na weryfikację punktów krytycznych z planu HACCP. Śledzenie partii wstecz i wprzód jest w standardzie systemu.  Planowania nie trzeba za każdym razem uruchamiać na całym asortymencie. Dzięki temu planista, dowiaduje się o brakującej dostawie lub zmianach w terminach zakończenia produkcji, nie czeka na nowy plan, tylko przelicza wycinek, którego to dotyczy, może aktualizować plan działania i reagować na bieżące zmiany.  Zlecenia i surowiec przypisane do potwierdzonych zamówień mogą zostać nienaruszone przy kolejnych uruchomieniach planu, na wszystkich poziomach struktury wyrobu. Przy planowaniu kilka razy dziennie to on rozstrzyga, czy poranne przeliczenie nie zabierze składników zestawom obiecanym już klientom.  W produkcji tego typu bardzo ważnym elementem jest śledzenie pochodzenia towarów przez cały łańcuch Order to Cash oraz Plan to Produce. To nie to samo co śledzenie partii wstecz i wprzód w standardzie, które działa i jest ogólnodostępne.  Block Quote Co rozstrzyga się, zanim ktokolwiek włączy system  Wszystko powyżej dotyczy doboru funkcji, czyli najłatwiejszej części takiego projektu. W przedsięwzięciach tej klasy, które prowadzimy, system rzadko bywa przyczyną porażki. Częściej są nią decyzje podjęte, zanim ktokolwiek się do niego zalogował.  Zaczyna się od kolejności uruchamiania zakresów. Finanse i magazyn przed produkcją czy odwrotnie, front zamówień na końcu czy na początku. Zła sekwencja nie daje o sobie znać na starcie. Wychodzi miesiące później, gdy kolejny zakres wymaga przebudowy tego, co już działa.  Drugi punkt zapalny to sposób zbierania wymagań. „Dostosujcie system do tego, jak dziś pracujemy” brzmi rozsądnie i jest głównym generatorem modyfikacji. Metodyka wdrożeniowa firmy Microsoft zaleca zacząć od dopasowania do standardu, a dopiero potem szukać luk metodą fit/gap, przy wsparciu katalogu procesów biznesowych (Business Process Catalog). Odwrócenie tej kolejności daje projekt, w którym firma płaci za odwzorowanie własnych obejść z poprzedniego systemu. I tu zaczynają się pytania: co z wydajnością, jakie są koszty utrzymania, co z wersjonowaniem…?  Stąd bierze się liczba modyfikacji, a każda z nich jest kosztem płaconym przy każdej aktualizacji. W jednym z projektów w naszym portfelu, wdrożeniu Dynamics 365 Finance dla firmy z branży adtech, klient był zaskoczony tym, ile zakresu udało się pokryć samym standardem. Projekt zamknął się w trzy miesiące, a przygotowanie raportowania grupowego skróciło się z około dwóch tygodni do dwóch dni.  Osobno stoi pytanie o właściciela projektu po stronie klienta. Bez decydenta biznesowego z mandatem do podejmowania wiążących decyzji konsultant zaczyna zgadywać intencje, a rozstrzygnięcia zapadają na poziomie, na którym nikt nie odpowiada za wynik.  Z tym wiąże się gotowość samego zespołu. Projekt wymaga ludzi, którzy przetestują procesy i przejdą szkolenia, a nie tylko zostaną do niego wyznaczeni obok pełnych obowiązków. Metodyka wdrożeniowa firmy Microsoft zaleca sprawdzić, jak szkolenie faktycznie zadziałało, zamiast odnotować, że się odbyło, i wskazuje grupy użytkowników podwyższonego ryzyka, w których opór pojawia się najczęściej. Wskazuje też mechanizm, który łatwo zlekceważyć: jeżeli zamawiający nie ufa temu, co mówi konsultant, nie stosuje jego rekomendacji, proces wychodzi gorzej, a zaufanie spada jeszcze bardziej. Praktyczny wniosek z naszych projektów jest prostszy: zakres, podjęte decyzje i otwarte kwestie muszą mieć jedno miejsce, do którego sięgają obie strony, zamiast być odtwarzane z maili i pamięci.  Bywa też, że projekt traci ciągłość zespołu. Rotacja konsultantów w trakcie wdrożenia oznacza utratę wiedzy kontekstowej, której nie ma w żadnym dokumencie: dlaczego przyjęto taki model, co odrzucono i z jakiego powodu.  Block Quote Najdroższa do cofnięcia jest decyzja architektoniczna: co należy do ERP, a co ma stać obok niego. Obsługa strumienia transakcji o dużym wolumenie wymaga użycia rozwiązań sprawdzonych i dedykowanych do tych zadań.   Z tą samą decyzją wiąże się druga, typowa dla dóbr szybko rotujących: co w systemie musi potwierdzić się natychmiast, a co może przejść w trybie wsadowym w godzinach mniejszego zapotrzebowania na moce obliczeniowe systemu. Do rozłożenia obciążenia można wykorzystać przetwarzanie wsadowe z grupami zadań, priorytetami i wątkami oraz możliwość przypisania osobnego serwera do każdej grupy. Rozdzielenie operacji wymagających odpowiedzi bez zwłoki od tych, które mogą poczekać, jest decyzją projektową. Podjęta za późno pokazuje, że system zwalnia dokładnie wtedy, gdy wymagana jest jego maksymalna efektywność.  Skalę, w jakiej to działa, pokazuje nasz projekt w sieci Dealz. Każdy z ponad 360 sklepów jest tam w systemie osobnym magazynem, a nie punktem odbioru zaopatrywanym z centrali. To kilkaset lokalizacji zapasowych obsługiwanych jednym systemem od dnia uruchomienia, z aplikacją mobilną pracującą online w każdej z nich. Catering ma inną skalę i inny rytm, ale ten sam wymóg: operacja nie może czekać na system.  Do tego dochodzi właściwe wymiarowanie środowiska pod wymagane zapotrzebowanie. Weryfikują je testy wydajnościowe przed startem, prowadzone na realnych wolumenach danych i na scenariuszach z dnia pracy, osobno dla obciążenia normalnego i szczytowego. Firma, która pierwszy raz mierzy wydajność w styczniu na produkcji, mierzy ją na własnych klientach.  Zostaje jeszcze często pomijany element higieny środowiska i danych. Wolumen transakcji magazynowych rośnie i spowalnia system. Tym bardziej cykl życia danych trzeba zaplanować od pierwszego dnia, kiedy jest jeszcze parametrem konfiguracji. Zaplanowany po roku pracy produkcyjnej systemu staje się osobnym projektem. Do tego dochodzi rytm samych środowisk: aktualizacje, odświeżanie kopii testowych i regularne uruchamianie procedur czyszczących, które firma Microsoft wymienia wprost wśród warunków utrzymania wydajności. I tu pojawia się wiodąca rola partnera świadczącego usługi utrzymania i wsparcia rozwoju systemu.  Prawie wszystkie te rozstrzygnięcia zapadają na etapie, na którym nie ma jeszcze czego testować.  W cateringu dietetycznym o powodzeniu wdrożenia decyduje sekwencja zakresów i granica między tym, co mieszka w ERP, a tym, co stoi obok niego.  Wnioski i rekomendacje  Ustal sekwencję zakresów według jednej zasady: każdy kolejny etap ma dokładać, a nie zmuszać do przebudowy tego, co już działa. Metodyka wdrożeniowa firmy xalution, oparta na frameworku Microsoft „Success by Design”, proponuje budowanie z klocków i ostrzega przed odwrotną pokusą, czyli planem, w którym pierwsza faza obejmuje same podstawy, a to, co miało dać przewagę, ląduje w fazie drugiej. Wtedy zwykle nie przychodzi wcale, a użytkownicy dostają gorszą wersję systemu, który już mieli. Tak prowadziliśmy wdrożenie w firmie ETERNA, producencie odzieży działającym od 1863 roku: pierwsza faza spięła produkcję, magazyn i sprzedaż online w sześć miesięcy, trzy osobne systemy ERP zastąpił jeden, a kolejne etapy dokładano do działającego już rozwiązania.  Rozstrzygnij granicę systemów, zanim wybierzesz dostawcę. Co jest w ERP, co obok i gdzie przebiega integracja, to decyzja architektoniczna, a nie punkt w zapytaniu ofertowym. Podjęta po podpisaniu umowy kosztuje wielokrotnie więcej.  Potraktuj dopasowanie do standardu jako decyzję zarządu, nie konsultanta. Każde odstępstwo powinno mieć nazwisko osoby, która je zamówiła, i uzasadnienie biznesowe, które da się przeczytać za dwa lata przy okazji aktualizacji.  Wymiaruj środowisko na szczyt zakupowy, bo średnia roczna jest w tej branży myląca. Cykl życia danych zaplanuj, zanim baza urośnie.  Jeśli korzystasz z AI, zaczynaj od danych: najpierw porządek w danych transakcyjnych, potem prognoza, na końcu warstwa, która te wyniki komentuje. Ta kolejność nie jest kontrowersyjna: „garbage in, garbage out”. Jeśli chcesz mieć porządek w danych musisz zadbać o to, aby właściwie nimi zarządzać w obecnych systemach oraz nowych, które planujesz implementować.  W xalution wdrażamy Dynamics 365 Finance i Supply Chain Management od ponad dwudziestu lat, w Polsce, Czechach, Niemczech, Szwajcarii, Słowacji i Austrii, a polski zespół pełni w grupie rolę hubu analitycznego. Ostatni duży projekt w Polsce, wdrożenie Dynamics 365 Finance i Supply Chain Management w sieci Dealz, objął ponad 360 sklepów i zamknął się w sześć miesięcy, bez zamknięcia choćby jednego z nich na jeden dzień.  Jeżeli masz już Dynamics 365 Finance i Supply Chain Management i widzisz w tym tekście własny projekt, punktem wyjścia nie musi być kolejne wdrożenie. Prowadzimy D365 Solution Assessment, czyli audyt istniejącego środowiska Finance i Supply Chain Management, niezależny od tego, kto je wdrażał: przegląd procesów, analiza fundamentu technicznego i przegląd kastomizacji pod kątem odporności na aktualizacje. Kończy się raportem zarządczym z listą działań w kolejności od tych, które można zrobić od razu. Umów rozmowę, a wskażemy, co da się poprawić bez ingerencji w system, a co wymaga decyzji na poziomie zarządu. 
catering dietetyczny

Personalizacja bez opóźnień. Jak zintegrować konfigurator B2B z parkiem maszynowym? 

Pełna personalizacja produktów to doskonała szansa na budowanie lojalności wśród klientów. Niestety dla zakładu produkcyjnego nie jest to bułka z masłem.   Skalowanie produkcji wariantowej rzadko rozbija się o fizyczny brak odpowiednich maszyn na hali. Prawdziwym problemem są opóźnienia w przepływie informacji i brak standaryzacji procesów. Ręczne przeliczanie parametrów i generowanie plików maszynowych pożerają marżę zysku, tworząc zatory. Jak zatem połączyć frontend sprzedażowy, jakim jest konfigurator B2B, bezpośrednio z urządzeniami na hali produkcyjnej?   Personalizacja produktów – gdzie leży problem?  Firmy produkcyjne doskonale wiedzą, jak wytwarzać swoje wyroby. Park maszynowy zazwyczaj funkcjonuje optymalnie, a inżynierowie znają specyfikę materiałów. Jak zauważa Krystian Baran, Lider Projektów Business Solutions z firmy Ideo, a zarazem Ekspert ds. Automatyzacji, problemy z płynnością zaczynają się zazwyczaj wokół samej produkcji lub tuż przed nią. Gdy firma decyduje się na wprowadzenie szerokich opcji personalizacji w zakresie materiałów czy detali wykończeniowych, liczba wyjątków do obsłużenia drastycznie rośnie.   Zazwyczaj wiedza o niestandardowych zleceniach pozostaje rozproszona między handlowcami a technologiami. Klient zgłasza specyfikację, która następnie trafia do ogólnego systemu zamówień. Wówczas inżynier produkcji musi ją ręcznie sparametryzować, nanieść wytyczne na arkusze robocze i wygenerować kody zrozumiałe dla parku maszynowego. Taki obieg danych powoduje przestoje i blokuje płynność pracy całego zakładu.   Tego problemu nie rozwiąże zatrudnianie kolejnych operatorów obsługujących dokumentację papierową czy pliki tekstowe. Warto natomiast zadbać o odpowiednio wdrożony i połączony z systemami wewnętrznymi konfigurator B2B.  Konfigurator B2B w praktyce  Łazur, renomowany producent obrączek i pierścionków, potrzebował elastycznej platformy obsługującej zarówno partnerów biznesowych (salony jubilerskie), jak i klientów indywidualnych. Zespół Ideo wdrożył rozwiązanie oparte na autorskim systemie Edito CMS, którego centralnym punktem stał się konfigurator B2B i B2C pracujący w czasie rzeczywistym.  Z handlowego punktu widzenia, platforma e-commerce znacząco poprawia doświadczenia zakupowe dzięki możliwości samodzielnego projektowania wyrobów. Jednak nie sama wizualizacja produktu czy interfejs sklepu internetowego są najistotniejsze. Kluczowa pozostaje warstwa backendowa konfiguratora i jej bezpośrednia komunikacja z maszynami wytwórczymi. Zastosowane przez Ideo mechanizmy integracyjne sprawiają, że konfigurator B2B może stanowić integralną część linii produkcyjnej.   Jak to wszystko zautomatyzować?  Integracja platformy sprzedażowej z urządzeniami wytwórczymi to proces, który należy wykonać ze szczególną ostrożnością, aby uniknąć rozproszenia danych. Na przykładzie branży jubilerskiej proces ten opiera się na ścisłej automatyzacji i wymianie parametrów w tle za pomocą API. Architektura informacji zaprojektowana przez Ideo opiera się na trzech kluczowych filarach:   Automatyczne przeliczanie parametrów technologicznych. Konfigurator B2B nie tylko generuje atrakcyjny widok wyrobu na ekranie zamawiającego. Każda zmiana szerokości, profilu wykończenia czy rozmiaru obrączki skutkuje automatycznym przeliczeniem wagi kruszcu niezbędnego do produkcji konkretnego egzemplarza. Dzięki temu nie trzeba zaglądać do tabeli normatywnych.   Bezpośrednie generowanie plików sterujących. Natychmiastowo po opłaceniu zamówienia przez klienta system automatycznie kompiluje plik z dokładnymi parametrami produkcyjnymi.   Komunikacja z maszynami. Wygenerowane pliki trafiają bezpośrednio do urządzeń wytwarzających. Maszyny CNC, w tym przypadku precyzyjne tokarki jubilerskie wyposażone w odpowiednie interfejsy wymiany danych, otrzymują gotowy zestaw instrukcji sterujących. Odbywa się to bez jakiejkolwiek ingerencji operatora.   Integracja konfiguratora z ERP i MES  Sam konfigurator B2B to za mało. Platforma e-commerce musi być ściśle i bezpiecznie zintegrowana z systemami ERP oraz MES, które na co dzień funkcjonują w firmie. Dzięki temu konfigurator pełni rolę zwalidowanego interfejsu wejściowego. Zebrane przez niego zmienne zasilają gotowy system zamówień i natychmiast aktualizują harmonogramowanie w systemie MES na hali.   Zintegrowany ekosystem przejmuje również estymację i planowanie zapotrzebowania na materiały. Algorytmy na bieżąco analizują spływające dane o zużyciu surowca. Dodatkowo partnerzy biznesowi zyskują stały wgląd w status zamówień poprzez dedykowany panel platformy. Odciąża to dział obsługi klienta z konieczności manualnego raportowania postępów prac czy odpowiadania na dziesiątki maili dziennie.  
There's someone on her mind

Bezpieczeństwo danych InsERT w chmurze – jak chronione są dane Twojej firmy? 

Dane firmowe – bazy klientów, historia sprzedaży, dokumenty księgowe – to jeden z najcenniejszych zasobów każdej firmy. Przenosząc system InsERT do chmury, wiele osób zadaje sobie pytanie: czy moje dane będą tam równie bezpieczne, jak na własnym serwerze w biurze? Odpowiedź brzmi: zazwyczaj bezpieczniejsze – pod warunkiem, że trafiają w ręce sprawdzonego dostawcy. Sprawdzamy, jakie mechanizmy ochrony danych stosuje Itmation, autoryzowany partner InsERT, w swojej usłudze InsERT w chmurze i na co warto zwrócić uwagę, wybierając firmę do migracji.  Dlaczego bezpieczeństwo danych to nie tylko kwestia backupu  Wielu przedsiębiorców utożsamia bezpieczeństwo danych wyłącznie z regularnym wykonywaniem kopii zapasowych. To ważny element, ale tylko jeden z wielu. Profesjonalna usługa chmurowa dla systemów ERP, takich jak InsERT, powinna obejmować kilka warstw ochrony działających jednocześnie – od zabezpieczenia fizycznego serwerowni, przez szyfrowanie transmisji danych, po kontrolę tego, kto i w jakim zakresie ma dostęp do systemu.  Kluczowe mechanizmy ochrony danych w chmurze InsERT  Itmation, jako autoryzowany partner InsERT, buduje bezpieczeństwo usługi na kilku uzupełniających się filarach – od kontroli dostępu, przez backup, po fizyczną ochronę serwerowni.  Wieloetapowe uwierzytelnianie i kontrola dostępu. Zalogowanie się do systemu wymaga potwierdzenia tożsamości na kilku etapach, a administrator może precyzyjnie zarządzać uprawnieniami poszczególnych pracowników. Dzięki temu dostęp do konkretnych danych i funkcji mają wyłącznie osoby do tego upoważnione – co ogranicza ryzyko zarówno celowego nadużycia, jak i przypadkowego błędu.  Automatyczne, regularne kopie zapasowe. Dane przechowywane w chmurze są cyklicznie archiwizowane, a sam proces tworzenia backupu jest na bieżąco monitorowany. W razie awarii sprzętu, błędu użytkownika czy ataku, firma może szybko odzyskać dane sprzed incydentu, zamiast tracić tygodnie lub miesiące pracy.  Monitoring infrastruktury 24/7. Serwery, na których działa InsERT, są stale nadzorowane w czasie rzeczywistym. Taki monitoring pozwala wykryć nietypową aktywność i zareagować na potencjalne zagrożenie, zanim przerodzi się ono w realny problem – np. utratę lub wyciek danych.  Szyfrowany, bezpieczny dostęp do aplikacji. Połączenie z systemem InsERT odbywa się przez zabezpieczone kanały komunikacji, np. z wykorzystaniem RDP Gateway. Eliminuje to ryzyko przechwycenia danych podczas ich przesyłania między urządzeniem pracownika a serwerem – niezależnie od tego, czy pracuje on z biura, domu czy w podróży.  Fizyczne zabezpieczenie infrastruktury. Dane trafiają na wydajne, zabezpieczone macierze dyskowe w profesjonalnych centrach danych, objętych ochroną fizyczną. To zabezpieczenie przed awariami sprzętowymi, kradzieżą serwerów czy nieautoryzowanym dostępem osób trzecich do infrastruktury – czego pojedyncza firma nie jest w stanie zapewnić we własnym biurze.  Co zyskujesz, przenosząc dane do profesjonalnej chmury  Dla wielu firm największą zaletą jest to, że o bezpieczeństwo danych po prostu nie trzeba już pamiętać samodzielnie. Zamiast pilnować terminów backupu, aktualizacji systemu czy konfiguracji zabezpieczeń serwera, przedsiębiorca może skupić się na rozwoju biznesu, mając pewność, że te procesy działają w tle, zgodnie z ustalonymi procedurami.  Chmura chroni dane również przed scenariuszami, które trudno przewidzieć – awarią dysku, pożarem w biurze, kradzieżą sprzętu czy błędem pracownika. Ponieważ infrastruktura znajduje się w profesjonalnym centrum danych, a nie na pojedynczym komputerze czy serwerze w firmowej szafie, ryzyko całkowitej utraty danych jest znacznie mniejsze.  Dlaczego Itmation  Itmation to autoryzowany partner InsERT – licencje dostarczane są wyłącznie z legalnego źródła, bezpośrednio od producenta, a oprogramowanie jest na bieżąco aktualizowane do najnowszych wersji. Oznacza to dostęp do nowych funkcji i poprawek bezpieczeństwa bez konieczności ręcznej ingerencji użytkownika.  Firma nieustannie rozwija własną infrastrukturę IT, traktując jej wydajność i bezpieczeństwo priorytetowo. Serwery objęte są monitoringiem 24/7 oraz najlepszymi procedurami ochrony fizycznej i cyfrowej – tak, by zagwarantować pełne bezpieczeństwo baz danych klientów.  Itmation nie ogranicza się przy tym do samego hostingu w chmurze dla systemów InsERT. W ramach usługi zapewnia też pełne wsparcie techniczne, monitoring, bezpieczeństwo i pomoc w rozwiązywaniu bieżących problemów – dzięki czemu klienci mogą skupić się na rozwoju biznesu, mając pewność, że ich oprogramowanie działa wydajnie i bezpiecznie.  Bezpieczna migracja bez przestojów w pracy firmy  Przeniesienie już działającego systemu InsERT do chmury nie musi oznaczać ryzyka dla ciągłości pracy. Zespół Itmation przeprowadza migrację aplikacji – wraz z dotychczasową bazą danych – zwykle w ciągu kilku godzin, bez utraty danych i bez konieczności ponownego zakupu licencji. Jeśli firma posiada już licencję na InsERT, zostaje ona po prostu przeniesiona do środowiska chmurowego, bez dodatkowych opłat.  To istotne, ponieważ moment migracji bywa postrzegany jako najbardziej ryzykowny etap całego procesu. W praktyce, przy odpowiednim przygotowaniu, przebiega on płynnie i nie wiąże się z przestojem w pracy zespołu.  Na co zwrócić uwagę, wybierając dostawcę chmury dla InsERT  Nie każda usługa chmurowa oferuje taki sam poziom bezpieczeństwa. Wybierając dostawcę, warto sprawdzić kilka rzeczy:  czy jest autoryzowanym partnerem InsERT – to gwarancja legalnego pochodzenia licencji oraz dostępu do oficjalnych aktualizacji i poprawek bezpieczeństwa,  czy oferuje monitoring infrastruktury w trybie 24/7, a nie tylko reaktywne wsparcie w godzinach pracy,  jak często wykonywane są kopie zapasowe i jak długo są przechowywane,  czy dostęp do systemu odbywa się przez szyfrowane, zabezpieczone kanały,  czy w ramach usługi dostępne jest wsparcie techniczne specjalistów, a nie wyłącznie sam hosting.  Podsumowanie  Bezpieczeństwo danych w chmurze InsERT opiera się na kilku uzupełniających się mechanizmach: kontroli dostępu, regularnych kopiach zapasowych, całodobowym monitoringu, szyfrowanej transmisji danych oraz fizycznej ochronie serwerowni. Dla firmy oznacza to nie tylko wyższy poziom bezpieczeństwa niż przy własnym serwerze, ale też mniej obowiązków związanych z utrzymaniem infrastruktury IT. Kluczem jest jednak wybór sprawdzonego, autoryzowanego partnera – to od niego zależy, czy wszystkie te mechanizmy będą realnie i konsekwentnie stosowane.  Jako autoryzowany partner InsERT, Itmation łączy wszystkie te elementy w jednej usłudze: legalne licencje, całodobowy monitoring infrastruktury, regularny backup i realne wsparcie techniczne na każdym etapie – od migracji po codzienną obsługę. Elastyczny abonament można dopasować do realnych potrzeb firmy lub zamówić konfigurację szytą na miarę, a przeniesienie już posiadanej licencji do chmury nie wiąże się z dodatkowymi kosztami. 
Concept Data protection in tablet .

Wojna o czas zaczyna się na produkcji. Jak ERP i APS wzmacniają gotowość operacyjną przemysłu

Przemysł produkujący na potrzeby sektorów strategicznych, obronnychi infrastrukturalnych funkcjonuje dziś w zupełnie innych warunkach niż jeszcze kilka lat temu. Globalne napięcia geopolityczne, regionalne konflikty, zakłócenia logistyczne oraz rosnąca presja na bezpieczeństwo dostaw sprawiają, że odporność operacyjna staje się równie ważna jak wydajność produkcji. Firmy produkujące komponenty, podzespoły, konstrukcje, urządzenia i systemy wykorzystywane przez przemysł obronny coraz częściej muszą działać w warunkach podwyższonej niepewności. Decyzje podejmowane są szybciej, planowanie długoterminowe staje się trudniejsze, a zdolność do adaptacji zyskuje większe znaczenie niż perfekcyjnie zoptymalizowane procesy. W takim środowisku przewagę zdobywają organizacje, które potrafią szybko analizować sytuację, dynamicznie reharmonogramować produkcję oraz utrzymywać pełną kontrolę nad kosztami, zasobami i terminami realizacji. Pytanie nie brzmi już, czy zmienność nadejdzie. Pytanie brzmi: czy przedsiębiorstwo jest przygotowane, aby skutecznie na nią reagować? Co by było, gdyby? Wyobraźmy sobie sytuację, w której w ciągu kilku tygodni znacząco wzrasta zapotrzebowanie na określone komponenty lub wyroby wykorzystywane przez sektor strategiczny. Jednocześnie pojawiają się opóźnienia w dostawach materiałów, wzrastają ceny surowców, a klienci zaczynają składać więcej zamówień, ale w mniejszych partiach. Dla wielu przedsiębiorstw taki scenariusz nie jest już teorią, lecz doświadczeniem ostatnich lat. Europejski przemysł przechodzi obecnie głęboką transformację. Rosnące koszty energii, materiałów i pracy powodują wzrost kosztów produkcji, natomiast niepewność gospodarcza i geopolityczna skłania odbiorców do ograniczania ryzyka poprzez dzielenie zamówień na mniejsze partie. W efekcie średnia długość serii produkcyjnych maleje, a liczba decyzji operacyjnych podejmowanych każdego dnia gwałtownie rośnie. Dla działów produkcji oznacza to konieczność ciągłego optymalizowania harmonogramu produkcji, szybszego reagowania na zmiany oraz utrzymywania pełnej kontroli nad dostępnością zasobów i rentownością realizowanych zleceń. Flatter produkcyjny – gdy organizacja wpada w drgania W lotnictwie istnieje zjawisko określane mianem flatteru. Są to niebezpieczne, samowzbudne drgania konstrukcji powstające po przekroczeniu określonego progu obciążeń. Jeśli nie zostaną odpowiednio wcześnie wykryte i skorygowane, mogą prowadzić do utraty stabilności całego układu. Podobne zjawisko można dziś zaobserwować w wielu przedsiębiorstwach produkcyjnych. Rosnąca liczba krótkich serii, częste zmiany terminów dostaw, dynamiczne priorytety klientów oraz nieustanne korekty harmonogramów powodują powstawanie swoistego „flatteru zleceń”. Każda zmiana generuje kolejne zmiany. Dział zakupów modyfikuje zamówienia, produkcja aktualizuje harmonogram, magazyn zmienia priorytety wydań, a zarząd oczekuje bieżącej informacji o kosztach i terminach realizacji. Jeżeli organizacja nie posiada narzędzi umożliwiających szybkie przetwarzanie informacji i podejmowanie decyzji, liczba korekt zaczyna narastać lawinowo. W efekcie zamiast zwiększać elastyczność przedsiębiorstwo traci stabilność operacyjną. Właśnie dlatego współczesne firmy produkcyjne coraz większą uwagę poświęcają skracaniu pętli decyzyjnej. Im szybciej organizacja potrafi przełożyć dane na decyzję, a decyzję na działanie, tym skuteczniej radzi sobie w warunkach wysokiej zmienności rynku. Przemysł w nowej rzeczywistości operacyjnej Ostatnie lata pokazały, że globalny przemysł musi funkcjonować w warunkach coraz większej nieprzewidywalności. Zakłócenia logistyczne, ograniczona dostępność surowców, wzrost kosztów energii oraz presja na skracanie terminów realizacji sprawiają, że tradycyjne modele zarządzania produkcją przestają być wystarczające. Przez dekady wiele przedsiębiorstw budowało swoją przewagę w oparciu o koncepcję Just in Time, zakładającą maksymalną efektywność wykorzystania zasobów, minimalizację zapasów oraz wysoką przewidywalność dostaw. Dziś jednak sama wydajność nie wystarcza. Coraz większego znaczenia nabiera zdolność organizacji do szybkiego reagowania na zakłócenia oraz utrzymania ciągłości operacyjnej w zmiennym otoczeniu biznesowym. Firmy produkcyjne coraz częściej obserwują: większą zmienność zamówień, skracanie serii produkcyjnych, konieczność częstszego przeplanowywania produkcji, rosnącą presję na terminowość i kontrolę kosztów, potrzebę natychmiastowego dostępu do aktualnych danych produkcyjnych i operacyjnych. W praktyce oznacza to konieczność szybszego, opartego na danych podejmowania decyzji oraz większej elastyczności całego przedsiębiorstwa. Coraz częściej o przewadze konkurencyjnej decyduje nie zdolność realizacji idealnego planu, lecz umiejętność skutecznego działania wtedy, gdy plan wymaga natychmiastowej zmiany. Krótsze serie produkcyjne stają się standardem Jeszcze kilka lat temu wiele zakładów pracowało w modelu długich, stabilnych serii produkcyjnych. Dziś coraz częściej dominują krótkie partie i częstsze dostawy. Klienci ograniczają ryzyko operacyjne poprzez dzielenie zamówień na mniejsze partie, oczekując jednocześnie zachowania wysokiej jakości i krótkiego czasu realizacji. To zmienia sposób funkcjonowania produkcji: wzrasta liczba zleceń produkcyjnych, rośnie obciążenie działów planowania i logistyki, zwiększa się liczba zmian harmonogramów, trudniejsze staje się utrzymanie rentowności przy małych seriach. W szczególności dotyczy to firm realizujących produkcję projektową, produkcję komponentów specjalistycznych oraz przedsiębiorstw współpracujących z branżami strategicznymi i infrastrukturalnymi. Łańcuch dostaw musi być odporny, a nie tylko wydajny Przez wiele lat przedsiębiorstwa produkcyjne optymalizowały swoje procesy pod kątem maksymalnej efektywności kosztowej. Globalne łańcuchy dostaw, produkcjajust-in-time oraz minimalizacja zapasów pozwalały osiągać wysoką produktywnośći konkurencyjność. Obecnie coraz większego znaczenia nabiera jednak zdolność adaptacji. Firmy działające w sektorach strategicznych muszą być przygotowane nie tylko na realizację planu produkcyjnego, ale również na szybkie reagowanie w sytuacjach zakłóceń i nieprzewidzianych zmian. Organizacje coraz częściej mierzą się z: ograniczoną dostępnością materiałów i komponentów, wydłużającymi się terminami dostaw, zmianami priorytetów klientów i harmonogramów realizacji, dużą zmiennością cen surowców i kosztów zakupowych, koniecznością elastycznego zarządzania sekwencją zleceń, rosnącymi wymaganiami dotyczącymi identyfikowalności i kontroli dostaw. W takich warunkach przewagę zyskują przedsiębiorstwa, które posiadają pełną widoczność procesów oraz możliwość szybkiego przełożenia informacji z obszaru zakupów, magazynu, produkcji i logistyki na konkretne decyzje operacyjne. W takich warunkach kluczowe staje się pełne powiązanie danych z obszaru: produkcji, zakupów, magazynu, logistyki, finansów i controllingu. Bez jednego, spójnego systemu zarządzania przedsiębiorstwo traci zdolność szybkiego reagowania. Pętla decyzyjna musi się skrócić W nowoczesnym środowisku przemysłowym przewagę konkurencyjną coraz częściej buduje nie skala produkcji, lecz szybkość podejmowania trafnych decyzji operacyjnych. Rosnąca zmienność zamówień, krótsze serie produkcyjne, dynamiczne ceny surowców oraz niestabilność łańcuchów dostaw powodują, że firmy nie mogą już planować produkcji w perspektywie tygodni bez bieżącej korekty danych i harmonogramów. Skrócenie pętli decyzyjnej oznacza dziś możliwość: natychmiastowej analizy wpływu zmian na produkcję, szybkiego przeplanowania zasobów i harmonogramów, bieżącej kontroli kosztów i marżowości, szybkiej reakcji na opóźnienia dostaw, podejmowania decyzji na podstawie aktualnych danych z produkcji, magazynui zakupów. W praktyce oznacza to odejście od modelu zarządzania opartego na arkuszach kalkulacyjnych, e-mailach i opóźnionych raportach na rzecz zintegrowanego środowiska ERP działającego w czasie rzeczywistym. Dla firm działających w sektorach strategicznych i produkcji specjalistycznej skrócenie pętli decyzyjnej staje się dziś jednym z kluczowych elementów stabilności procesów przedsiębiorstwa. Organizacje korzystające z wielu niepołączonych systemów często tracą cenne godziny na zbieraniei weryfikację danych. Tymczasem w warunkach wysokiej zmienności przewagę zyskują firmy, które mają dostęp do jednego, spójnego źródła informacji i mogą podejmować decyzje w czasie rzeczywistym. ERP, APS i AI — nowa architektura podejmowania decyzji W nowoczesnym środowisku produkcyjnym przewaga konkurencyjna coraz rzadziej wynika wyłącznie z mocy produkcyjnych. Kluczowa staje się zdolność organizacjido szybkiej adaptacji i podejmowania trafnych decyzji operacyjnych. Paradoksalnie, mniejsze zakłady produkcyjne często potrafią reagować na zmiany szybciej niż duże organizacje. Wynika to nie tylko z prostszej struktury organizacyjnej, ale przede wszystkim z krótszej ścieżki przepływu informacji i podejmowania decyzji. W dużych przedsiębiorstwach wyzwaniem staje się zachowanie tej samej elastyczności przy jednoczesnym zarządzaniu setkami pracowników, rozbudowaną infrastrukturą produkcyjną oraz złożonym łańcuchem dostaw. W sektorach strategicznych oraz produkcji specjalistycznej tempo reakcji ma dziś bezpośredni wpływ na ciągłość operacyjną, terminowość realizacji kontraktów oraz rentowność produkcji. Dlatego kluczową rolę odgrywają zintegrowane systemy ERP i APS, które pozwalają przenieść szybkość działania charakterystyczną dla mniejszych organizacji na skalę dużego przedsiębiorstwa, zapewniając jednocześnie pełną kontrolę nad procesami, zasobamii kosztami. Dlatego nowoczesne przedsiębiorstwa coraz częściej budują środowisko zarządzania oparte na trzech filarach: systemach ERP, zaawansowanym planowaniu APS, rozwiązaniach wspieranych przez AI. Każdy z tych elementów pełni inną rolę w procesie zarządzania produkcją. AI wspiera analizę i przewidywanie zmian Rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję pomagają analizować duże wolumeny danych, identyfikować wzorce i wspierać prognozowanie zdarzeń operacyjnych. AI może wspierać organizację poprzez: analizę danych historycznych i operacyjnych, wykrywanie trendów oraz anomalii, symulowanie scenariuszy produkcyjnych, prognozowanie opóźnień i ryzyk, wspieranie planowania zakupów i dostępności materiałów. W praktyce oznacza to szybszy dostęp do informacji wspierających decyzje biznesowei operacyjne oraz dalsze skrócenie pętli decyzyjnej. Im większa liczba danych i zależności występujących w organizacji, tym większą wartość stanowi zdolność ich szybkiej analizy i przełożenia na konkretne działania. APS odpowiada za logikę i realia produkcji Zaawansowane planowanie i harmonogramowanie produkcji (APS) pozwala przełożyć decyzje biznesowe na rzeczywiste możliwości zakładu produkcyjnego. System APS uwzględnia m.in.: dostępność maszyn i pracowników, przezbrojenia, ograniczenia technologiczne, dostępność materiałów, opóźnienia dostaw, priorytety klientów, rentowność i priorytety biznesowe. Dzięki temu przedsiębiorstwo może szybciej reagować na zmiany oraz dynamicznie przeplanowywać produkcję bez utraty kontroli nad kosztami i terminami realizacji. Człowiek pozostaje kluczowym elementem procesu decyzyjnego Nawet najbardziej zaawansowane systemy nie zastępują doświadczeniai odpowiedzialności człowieka. To menedżerowie, planiści i zespoły operacyjne podejmują końcowe decyzje, uwzględniając realia biznesowe, sytuację rynkową oraz strategiczne cele organizacji. Nowoczesne systemy ERP, APS i AI nie eliminują człowieka z procesu zarządzania — ich rolą jest skrócenie pętli decyzyjnej i dostarczenie wiarygodnych danych potrzebnych do szybkiego działania. Tempo zmian sprawia, że decyzje, które kiedyś mogły czekać do kolejnego tygodniowego przeglądu operacyjnego, dziś muszą być podejmowane niemal natychmiast. Dotyczy to wszystkich poziomów zarządzania — od zarządu i dyrektorów po planistów i kierowników produkcji. To właśnie zdolność do połączenia danych, planowania i egzekucji w czasie rzeczywistym staje się dziś jednym z najważniejszych elementów odporności operacyjnej nowoczesnego przemysłu. W branżach związanych z obronnością, lotnictwem i bezpieczeństwem infrastruktury znaczenie mają nie tylko terminy realizacji, ale również pełna identyfikowalność komponentów, zgodność procesowa oraz możliwość szybkiego odtworzenia historii produkcji każdego wyrobu. Produkcja dla sektorów strategicznych wymaga pełnej kontroli procesów Firmy współpracujące z branżami wymagającymi wysokiej jakości, zgodności procesowej i pełnej identyfikowalności komponentów potrzebują dziś czegoś więcej niż standardowego systemu ERP. Kluczowe znaczenie mają: pełne śledzenie partii i numerów seryjnych, kontrola dokumentacji technologicznej, integracja danych produkcyjnych i magazynowych, możliwość szybkiego przeplanowania produkcji, analiza rentowności na poziomie pojedynczego zlecenia, zarządzanie produkcją jednostkową i krótkoseryjną. To właśnie obszary, w których nowoczesne systemy ERP stają się fundamentem ciągłość operacyjną przedsiębiorstwa. Jak ABAS ERP wspiera nowoczesne zakłady produkcyjne? Abas ERP został zaprojektowany z myślą o przedsiębiorstwach produkcyjnych działających w środowisku dużej zmienności i wysokich wymagań procesowych. System wspiera m.in.: zaawansowane planowanie i harmonogramowanie produkcji (APS), bieżącą analizę kosztów i marżowości, zarządzanie produkcją projektową i krótkoseryjną, pełne traceability materiałów i komponentów, integrację z systemami MES, CAD/CAM, WMS i rozwiązaniami logistycznymi, automatyzację procesów zakupowych i magazynowych, cyfrowy przepływ informacji między działami. Dzięki temu firmy mogą szybciej reagować na zmiany rynkowe, ograniczać ryzyko operacyjne oraz utrzymywać wysoką efektywność nawet przy dynamicznie zmieniających się zamówieniach. Abas ERP zapewnia również: dostęp do aktualnych danych w czasie rzeczywistym, wielowymiarowy controlling kosztów produkcji, wsparcie dla produkcji krótkoseryjnej i projektowej, pełną identyfikowalność materiałów i komponentów, integrację procesów zakupowych, magazynowych i produkcyjnych, możliwość szybkiego wdrażania zmian procesowych i integracji z systemami zewnętrznymi. W środowisku przemysłu strategicznego oznacza to większą przewidywalność operacyjną, lepszą kontrolę procesów i szybsze reagowanie na zmieniające się warunki biznesowe. Cyfrowa odporność staje się nowym standardem przemysłu Transformacja cyfrowa nie jest już wyłącznie projektem rozwojowym. Dla wielu przedsiębiorstw staje się warunkiem utrzymania konkurencyjności i stabilności operacyjnej. Firmy, które potrafią: szybko analizować dane, elastycznie planować produkcję, skutecznie zarządzać kosztami, integrować procesy w czasie rzeczywistym, utrzymywać pełną kontrolę nad przepływem materiałów i informacji on-line, będą znacznie lepiej przygotowane na przyszłe wyzwania rynku. Nowoczesny przemysł funkcjonuje dziś w warunkach permanentnej zmienności. Rosnące wymagania klientów, presja kosztowa i niestabilność łańcuchów dostaw powodują, że odporność operacyjna staje się jednym z najważniejszych czynników sukcesu. Dla firm produkcyjnych działających w sektorach strategicznych oznacza to konieczność budowania organizacji: elastycznej, cyfrowej, zintegrowanej, opartej na aktualnych danych. System ERP przestaje być wyłącznie narzędziem do ewidencji procesów. Staje się centrum zarządzania przedsiębiorstwem i fundamentem szybkiego podejmowania decyzji. Chcesz sprawdzić, jak Abas ERP wspiera firmy produkcyjne w zarządzaniu produkcją krótkoseryjną, planowaniem APS i pełnym traceability procesów?Odwiedź zespół Abas podczas targów MSPO, znajdziesz nas na stoiku nr 1-E07 lub skontaktuj się z nami, aby porozmawiać o wyzwaniach nowoczesnego przemysłu i możliwościach cyfrowej transformacji przedsiębiorstwa.
Wojna o czas zaczyna się na produkcji. (2)

Zmienne otoczenie, stała presja. Jak firmy produkcyjne odzyskują kontrolę nad planowaniem

Jednym z największych wyzwań planowania produkcji pozostaje dziś rosnąca zmienność operacyjna. Dotyczy ona zarówno dostępności materiałów, jak i obciążenia zasobów czy dynamicznych zmian w portfelu zamówień. W praktyce oznacza to, że nawet dobrze przygotowany harmonogram bardzo szybko przestaje odpowiadać rzeczywistości bez technologii umożliwiającej planowanie w czasie rzeczywistym. To właśnie brak zaufania do danych sprawia, że w wielu przedsiębiorstwach produkcyjnych rośnie dziś nie tyle potrzeba dalszej digitalizacji, co realna konieczność uporządkowania procesu planowania. W warunkach zmiennego popytu, niestabilnych dostaw i ograniczeń zasobowych tradycyjne metody planowania oparte na arkuszach kalkulacyjnych, autorskich aplikacjach czy systemach funkcjonujących poza środowiskiem ERP przestają spełniać swoją rolę. Potwierdzają to wyniki raportu „Manufacturing Pulse Survey 2025: Risk Reset – How Manufacturing Leaders Are Approaching Supply Chain Resilience in an Age of Increasing Complexity”, przygotowanego przez Dun & Bradstreet. Badanie przeprowadzone wśród 2000 menedżerów odpowiedzialnych za zakupy i łańcuch dostaw pokazuje, że problemy z jakością danych należą dziś do najważniejszych barier rozwoju przedsiębiorstw produkcyjnych. 54 proc. firm wskazuje na zduplikowane dane, 51 proc. na informacje rozproszone w wielu systemach, a 41 proc. deklaruje brak zaufania do danych wykorzystywanych w operacjach łańcucha dostaw. Jednocześnie jedynie 36 proc. producentów uważa, że dysponuje danymi pozwalającymi podejmować świadome decyzje biznesowe. Zmienność podważa wartość nawet najlepszych danych W rozmowach z przedsiębiorstwami produkcyjnymi coraz częściej powtarza się obserwacja, że problemem nie jest już ilość informacji, ale tempo, w jakim tracą one aktualność. Dane, które nie są na bieżąco synchronizowane pomiędzy produkcją, logistyką i systemami biznesowymi, szybko przestają być wiarygodnym źródłem dla planistów. W takich warunkach coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania integrujące informacje z różnych obszarów przedsiębiorstwa i zapewniające jeden, spójny obraz sytuacji. Odpowiedzią na te wyzwania staje się odejście od statycznego modelu planowania na rzecz zarządzania opartego na aktualnych danych. Tradycyjne harmonogramy przygotowywane raz dziennie lub raz na zmianę coraz częściej nie nadążają za tempem zmian zachodzących w produkcji. Systemy klasy MES i APS umożliwiają przejście do modelu dynamicznego, w którym informacje o zasobach, materiałach i zleceniach są aktualizowane w czasie rzeczywistym, a harmonogram automatycznie odzwierciedla bieżącą sytuację. Block Quote Integracja danych zamiast ręcznej weryfikacji Nawet najbardziej zaawansowane narzędzia planistyczne nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, jeśli będą korzystać z niespójnych informacji. Dlatego jednym z najważniejszych elementów nowoczesnego planowania staje się integracja z systemem ERP. Pozwala ona wyeliminować konieczność ręcznej weryfikacji danych, ograniczyć ryzyko błędów oraz zapewnić wszystkim uczestnikom procesu dostęp do tych samych, aktualnych informacji. Praktyczne korzyści z takiego podejścia dobrze obrazuje przykład Folplast – producenta opakowań giętkich o produkcji sięgającej około 45 tys. ton rocznie. Firma funkcjonuje w środowisku dużej zmienności zamówień i ograniczeń materiałowych, gdzie nawet niewielkie rozbieżności w danych przekładają się na jakość planowania oraz terminowość realizacji dostaw dla wymagających klientów B2B. Jak podkreśla Romuald Pawlik, Prezes Zarządu Folplast: Block Quote Wdrożenie PSIpenta/MES Scheduling pozwoliło firmie uporządkować proces planowania, zintegrować dane z systemem ERP oraz zwiększyć przejrzystość wykorzystania zasobów produkcyjnych. Istotnym elementem projektu były również testy przeprowadzone przed uruchomieniem systemu, dzięki którym udało się wyeliminować potencjalne problemy integracyjne jeszcze przed rozpoczęciem pracy w środowisku produkcyjnym. Zaufanie do danych staje się przewagą konkurencyjną Doświadczenia producentów pokazują, że największą wartością nowoczesnych systemów planowania nie jest sama automatyzacja. Duże znaczenie ma stworzenie środowiska, w którym wszystkie decyzje opierają się na tych samych, aktualnych i wiarygodnych danych. Dopiero wtedy możliwe staje się skuteczne reagowanie na zmienność, ograniczanie przestojów, lepsze wykorzystanie zasobów i zwiększanie terminowości realizacji zamówień. Firmy, które potrafią uporządkować przepływ informacji, zintegrować systemy oraz przejść od statycznego planowania do dynamicznego zarządzania produkcją, zyskują nie tylko większą efektywność operacyjną, ale również zdolność do podejmowania trafniejszych decyzji biznesowych w coraz bardziej nieprzewidywalnym otoczeniu. W praktyce oznacza to, że przewagę konkurencyjną buduje dziś nie liczba gromadzonych danych, lecz zaufanie do ich jakości i umiejętność wykorzystania ich we właściwym momencie.
How to establish a limited liability company?

Integracja systemów w firmie. Dlaczego nie musisz wymieniać wszystkiego?  

Otwierasz rano kilka programów naraz. W jednym obsługujesz zamówienia od klientów, w drugim stany magazynowe, w trzecim fakturowanie, w czwartym kwestie kadrowe. Każdy działa poprawnie osobno. Jednak w momencie, gdy dane w tych narzędziach zaczynają się od siebie różnić, powstaje problem operacyjny.  Tak wygląda codzienność wielu firm, które rosły organicznie i po drodze dokładały kolejne narzędzia, mające wesprzeć ich dalszy rozwój. Platforma sprzedażowa, magazyn, program księgowy, system kadrowy – każdy z nich ma swój określony cel i potrzebę do spełnienia. Razem jednak tworzą układ, który nie potrafi ze sobą rozmawiać. Odpowiedzią na tę przeszkodę jest skuteczna integracja systemów.   “Kup nasz system, zrezygnuj z całej reszty”  Tak właśnie brzmi tradycyjne podejście dostawców oprogramowania. Oznacza to migrację danych z kilkunastu narzędzi i zmuszanie zespołu do nauki nowego interfejsu. Jednocześnie zatracane są funkcje, do których firma zdążyła już przywyknąć.   W momencie, gdy zaistnieje potrzeba niestandardowej funkcjonalności, dopasowanej do konkretnego procesu w firmie, sytuacja się pogarsza. Tego typu zmiany bywają wyceniane na dziesiątki tysięcy złotych i miesiące pracy. Wynika to z faktu, że w sztywnej architekturze każda modyfikacja oznacza długi okres testowania i spore ryzyko. W międzyczasie nadal trzeba ręcznie przepisywać dane między programami, co prędzej czy później generuje dodatkowe błędy.   Jest jednak inne podejście. Zamiast szukać zamiennika dla wszystkich narzędzi, warto zainwestować w rozwiązanie, które połączy je w jeden ekosystem.   Twój nowy ERP jako integrator danych firmowych  Nowoczesne oprogramowanie nie musi być kolejnym, odizolowanym bytem. Może zamiast tego zająć pozycję pośrodku – jako warstwa, która łączy się z narzędziami już używanymi w firmie i porządkuje przepływ informacji między nimi.  Integracja systemów w takim modelu wygląda następująco:  System podłącza się do istniejących źródeł danych – platformy e-commerce, zewnętrznego magazynu, systemu sprzedażowego – i na bieżąco pobiera z nich informacje.   Następnie przetwarza dane i dokłada logikę, której do tej pory brakowało. Liczy rabaty według specyficznych reguł, uruchamia automatyzację, uzupełnia dane o elementy potrzebne w kolejnym etapie.   Ostatecznie przekazuje gotowy, uporządkowany zestaw danych dalej – na przykład do programu księgowego – dokładnie w takiej formie, jakiej ten docelowy system potrzebuje.  Dzięki temu system działa jak tłumacz i analityk jednocześnie. Rozumie język różnych narzędzi, dokłada do niego własną logikę i przekazuje informacje gotowe do użycia. Przy tym nie potrzebuje człowieka przepisującego dane z ekranu na ekran.  Korzyść z takiego podejścia jest prosta do policzenia. Nie trzeba przechodzić rewolucji technologicznej ani rezygnować z narzędzi, które już działają i do których zespół jest przyzwyczajony. Wdrożenie integracje jest znacznie szybsze i tańsze niż wymiana całej infrastruktury. Przy tym też łatwiej się skaluje – kolejne źródło danych można podłączyć bez przebudowywania wszystkiego od nowa.   Niezależne wtyczki zamiast przebudowy rdzenia  Każda firma ma swoje procesy, których nie znajdzie w żadnym pudełkowym rozwiązaniu. W podejściu opartym na integracji te unikalne reguły traktowane są jako niezależne moduły (tzw. wtyczki), dokładane obok głównego systemu.   Co kluczowe, taka wtyczka nie miesza się z rdzeniem platformy. Gdy dostawca aktualizuje główny system do nowszej wersji, dodatkowe reguły klienta pozostają nietknięte i działają niezawodnie.  Przypuśćmy, że firma chce zorganizować nietypową akcję marketingową: rabat na okulary równy wiekowi klienta. Żaden gotowy CRM nie ma takiej funkcji w standardzie. Tymczasem system-integrator pozwala dodać pole z datą urodzenia, regułę wyliczającą wysokość rabatu i dodatkowe pytanie, które pojawi się sprzedawcy na ekranie. Zmiana wejdzie w życie, zanim promocja oficjalnie ruszy w salonach optycznych.  Zainwestuj w integrację systemów  Jeśli zmagasz się z kilkoma programami, które nie chcą ze sobą współpracować, zadaj sobie kluczowe pytanie. Które z tych systemów faktycznie działają dobrze, a które rzeczywiście należy zastąpić?  Destiny Software od wielu lat pracuje jako partner, który zaczyna od zrozumienia procesów w konkretnej firmie, a dopiero potem dobiera rozwiązanie. Zdarza się, że największy problem rozwiązuje integracja systemów przy użyciu Platformy Destiny z narzędziami, które już działają.   Jeśli chcesz sprawdzić, co z Twoich obecnych narzędzi da się połączyć w jeden spójny przepływ danych – skontaktuj się z nami. Chętnie porozmawiamy o możliwościach dla Twojego biznesu.  
Company Employees Joining Gearwheels as Metaphor for Effective Business Management and Teamwork

Cyfrowy kombajn, czyli jak system ERP zmienia branżę metalową i… spełnia marzenia

Gdy dane z Excela i papierowych notatek wymykają się spod kontroli, rozwiązaniem staje się system integrujący wszystkie procesy w firmie. Firma Komfort Budzyń, działająca w branży metalowej, wybrała oprogramowanie ERP od Comarch. Dzięki odpowiednim narzędziom uporządkowała chaos informacyjny i zmieniła oblicze swojej produkcji, procesów księgowych i sprzedaży e-commerce. Firma Komfort Budzyń zaczynała od produkcji konstrukcji stalowych i elementów metalowych. Z czasem asortyment poszerzono o układy hamulcowe i sprzęgłowe oraz produkty dla kolejnictwa i meblarstwa. Przy tak rozbudowanej ofercie głównym wyzwaniem stało się rozproszenie danych. Block Quote Kompleksowa obsługa procesów Oczekiwania te spełnił system Comarch ERP XL, który w Komfort Budzyń pracownicy określają mianem „cyfrowego kombajnu”.To dlatego, że zarządza całym procesem przetwarzania informacji w firmie – nadzoruje kompleksowo obszar HR, zlecenia produkcyjne, księgowość czy integrację z Krajowym Systemem e-Faktur. Przedsiębiorstwo docenia również moduł Business Intelligence, który stanowi biznesowe serce analityczne. Komfort Budzyń stawia także na sprzedaż internetową. Wykorzystuje do tego celu platformę Comarch B2B. Pracownicy zauważają, że to rozwiązanie e-commerce jest coraz bardziej powszechne, zwłaszcza wśród młodszych klientów oraz tych z zagranicy. Logując się do platformy, widzą oni aktualne ceny, stany magazynowe, mogą sprawdzić charakterystykę towaru i złożyć zamówienie, które po wpisaniu do platformy B2B od razu pojawia się w systemie firmy. – Widzimy je od razu u siebie w dziale sprzedaży, ale informację dostaje również magazyn i może przystąpić do kompletacji zamówienia, co bardzo skraca czas realizacji i dostawy towaru do klienta. Klienci zagraniczni wolą zamawiać przez platformę B2B właśnie ze względu na ten prostszy kontakt – podkreśla Filip Gliwa, specjalista ds. sprzedaży w Komfort Budzyń. Marzenie o programie księgowym System Comarch ERP XL obsługuje też procesy HR i księgowości. – Program jest świetny. Widzę w nim od razu, ilu mam pracowników, jakie umowy się kończą, które osoby mają być skierowane na badania – wylicza Monika Łukaszewska, Specjalista ds. kadr. Block Quote Cały film referencyjny z Komfort Budzyń można obejrzeć poniżej.
Komfort Budzyń_screen
Wyświetlono 10 z 991 artykułów
Pokaż więcej