Jak-zwiększyć-sprzedaż-w-sklepie-internetowym

Jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym?

Inwestujesz w reklamy i dbasz o SEO, ale Twoja sprzedaż online stoi w miejscu? Masz wrażenie, że obsługa zamówień zajmuje pół dnia, magazyn żyje własnym życiem, a Ty powoli tracisz kontrolę nad produktami, cennikami, fakturami i zwrotami? Odpowiedzią na te i inne wyzwania może okazać się system ERP, który pomoże Ci uporządkować i zautomatyzować procesy, a co za tym idzie zwiększyć wolumen obsługiwanych zamówień. Jeśli chcesz lepiej poznać możliwości takiego rozwiązania, przeczytaj ten poradnik. Dowiesz się z niego, jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym dzięki odpowiednio dobranemu oprogramowaniu do zarządzania zamówieniami i magazynem.

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Brak automatyzacji procesów wewnętrznych utrudnia skalowanie sprzedaży online i zwiększa ryzyko błędów.
  • System ERP dzięki możliwości integracji i automatyzacji procesów może pomóc w zwiększeniu sprzedaży w sklepie internetowym.
  • Centralizacja danych w systemie ERP zapewnia spójność informacji o produktach, cenach i klientach we wszystkich kanałach sprzedaży.

Dlaczego sprzedaż w sklepie internetowym nie rośnie?

Sprzedaż online to nie tylko kwestia dobrej oferty. Żeby sklep internetowy zarabiał, trzeba zatroszczyć się o całą masę elementów: widoczność w Google, kampanie reklamowe, obecność w mediach społecznościowych, newslettery, mailing czy porzucone koszyki. Co gorsza – nawet jeśli robisz to wszystko, sprzedaż wcale nie musi rosnąć.

Dlaczego?

Bo czasem problem wcale nie leży w marketingu, tylko głębiej – w nieefektywnych procesach wewnętrznych. To, co w największym stopniu utrudnia skalowanie sprzedaży w sklepie internetowym to m.in.:

  • brak automatyzacji, a co za tym idzie konieczność obsługi wszystkich procesów związanych z obsługą zamówień ręcznie,
  • problemy z magazynem – a w tym np. brak kontroli nad towarami, nieaktualne informacje o stanach magazynowych,
  • opóźnienia w wysyłkach,
  • chaos w danych, wynikający z przechowywania ważnych informacji w wielu miejscach,
  • trudności w śledzeniu zwrotów i obsłudze reklamacji,
  • nieuporządkowane kartoteki produktów czy cenniki rozsiane po arkuszach kalkulacyjnych,
  • brak integracji pomiędzy różnymi kanałami sprzedaży, co uniemożliwia szybkie wprowadzanie zmian.

W rozwiązaniu tych oraz wielu innych problemów pomocny może okazać się ERP, czyli oprogramowanie, które integruje i automatyzuje wiele obszarów działalności. Taki system zapewnia nie tylko lepszą kontrolę nad procesami, ale również otwiera drogę do skalowania sprzedaży w e-commerce.

Czym jest ERP i dlaczego w przypadku sprzedaży online to często brakujący element układanki?

ERP, czyli Enterprise Resource Planning to oprogramowanie, które „spina” ze sobą wszystkie procesy zachodzące w firmie handlowej czy w sklepie internetowym, związane z obsługą magazynu, sprzedaży, finansami czy logistyką oraz pozwala nimi zarządzać z jednego miejsca. Dzięki wspólnej bazie danych, każdy moduł ERP „wie”, co się dzieje w pozostałych. Dzięki temu dane zgromadzone w systemie są zawsze aktualne – nie trzeba ich też ręcznie przepisywać czy przenosić. W przypadku e-commerce ERP działa jak centrum dowodzenia zapleczem operacyjnym. Gdy klient składa zamówienie, system:

  • automatycznie aktualizuje stany magazynowe,
  • uruchamia proces realizacji zamówienia,
  • przekazuje dane do księgowości,
  • aktualizuje historię klienta,
  • przygotowuje dokumenty do wysyłki towaru,
  • gromadzi dane do raportowania sprzedaży.

To wszystko ma swoje przełożenie na proces obsługi klienta oraz jego doświadczenia zakupowe. Pozwala także podnieść wyniki sprzedaży, bo procesów, które do tej pory pochłaniały mnóstwo czasu, nie trzeba już realizować ręcznie.

Jak ERP może realnie pomóc Ci zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym?

Jeśli prowadzisz sklep internetowy i zastanawiasz się, jak zwiększyć sprzedaż online, to pewnie w pierwszej kolejności myślisz o zmianach w marketingu, wykorzystaniu nowych kanałów dotarcia do klientów czy aktualizacji oferty. Tymczasem często największe bariery w skalowaniu sprzedaży internetowej tkwią w nieefektywnych procesach. Problemy z realizacją zamówień, błędy w magazynie czy opóźnienia w wysyłce potrafią skutecznie zniechęcić klientów oraz blokować rozwój sklepu. Właśnie tutaj z pomocą przychodzi ERP. Zobacz, w jakich obszarach może on pomóc Ci zwiększyć sprzedaż i zbudować stabilny, skalowalny e-commerce!

Lepsze zarządzanie dostępnością produktów

Brak aktualnych informacji o stanach magazynowych może prowadzić do wielu błędów – nie tylko utrudnia zarządzanie zapasami, ale również rodzi ryzyko, że klient kupi towar, którego nie ma na stanie. Z systemem ERP tego typu problemom możesz łatwo zapobiegać, bo oprogramowanie pozwala monitorować przepływ towarów w czasie rzeczywistym. Na podstawie zamówień złożonych za pośrednictwem różnych kanałów automatycznie aktualizuje również stany magazynowe. Po wprowadzeniu odpowiednich konfiguracji system może także przypominać użytkownikowi o konieczności uzupełnienia zapasów, jeśli ich poziom spadnie poniżej określonego minimum. Dzięki temu łatwiej uniknąć nadwyżek i niedoborów magazynowych.

Automatyzacja procesów i mniejsza liczba błędów

Ręczne przenoszenie danych z systemu do systemu nie tylko zajmuje czas, ale również stwarza ryzyko pomyłki. Właśnie dlatego jeśli zastanawiasz się, jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym, warto pomyśleć o automatyzacji. Dzięki integracji ERP z platformą e-commerce i systemem magazynowym, proces obsługi zamówienia może przebiegać bardziej płynnie. W przypadku nowych klientów, system ERP:

  • utworzy kartotekę kontrahenta na podstawie danych wpisanych w zamówieniu,
  • zarejestruje zamówienie i prześle je do magazynu,
  • zaktualizuje stany magazynowe,
  • wygeneruje dokumenty związane z zakupem, np. faktury, paragony, listy przewozowe,
  • prześle powiadomienie do klienta o statusie zamówienia, wysyłce lub zmianach w terminie dostawy itp.,

Ponieważ wszystkie te procesy odbywają się automatycznie, skalowanie sprzedaży w e-commerce jest o wiele łatwiejsze. Możesz bowiem w tym samym czasie obsługiwać większy wolumen zamówień bez konieczności zwiększania nakładu pracy.

Spójne i aktualne dane na wszystkich poziomach

ERP to system, który centralizuje dane ze wszystkich działów – sprzedaży, magazynu, księgowości czy logistyki. Dzięki temu zyskujesz jedno źródło prawdy: spójne dane, na których możesz polegać. Zalety tego rozwiązania widać szczególnie dobrze, jeśli sprzedajesz produkty za pośrednictwem różnych kanałów – a zatem nie tylko w sklepie internetowym, ale również za pośrednictwem marketplace’ów czy w placówkach stacjonarnych. Dzięki dwukierunkowej komunikacji ERP pozwala zarządzać wszystkimi tymi kanałami z poziomu jeden platformy.

"Tak działa to np. w przypadku systemu Symfonia Handel, który można połączyć z różnymi platformami do sprzedaży internetowej za pomocą specjalnego integratora e-commerce. By zmienić cenniki czy kartoteki produktów, wystarczy tylko wprowadzić dane w systemie, a ten automatycznie zaktualizuje je we wszystkich platformach e-commerce, które są z nim zintegrowane"

MaciejUliński

Kierownik ds. komercjalizacji produktu | Symfonia

Szybsza obsługa klienta

Możliwość zgromadzenia w jednym miejscu danych o klientach, zamówieniach i zwrotach ma jeszcze jedną ważną zaletę – pozwala na lepszą i szybszą obsługę. Klient nie musi już czekać na odpowiedź, bo wszystkie informacje na temat jego zakupów czy stanu rozliczeń masz zawsze pod ręką. Możesz też łatwo personalizować ofertę tak, aby sugerować produkty komplementarne i podnieść w ten sposób wyniki sprzedaży.

Wgląd w ważne informacje

Sprzedaż w Internecie wymaga szybkiego reagowania na trendy oraz monitorowania wielu wskaźników, takich jak poziom konwersji, wysokość marży czy średnia wartość koszyka zakupowego. Bez tego typu danych trudno wykryć ewentualne problemy, które mogą zagrażać wynikom sprzedaży. Tu także system ERP może okazać się dużym wsparciem, bo zapewnia on szybki wgląd w ważne informacje. Za jego pomocą prześledzisz dane sprzedażowe, sprawdzisz, które produkty generują największy zysk, a także porównasz rentowność poszczególnych kanałów.

Jak podnieść wyniki sprzedaży w sklepie internetowym? Case study Uptrend Polska

Wiele firm, które oferują swoje produkty online, chciałoby zwiększyć sprzedaż, jednak największą barierą okazuje się ręczna obsługa procesów. Przetwarzanie zamówień, zarządzanie zapasami, wystawianie dokumentów — wszystko to wymaga czasu, a im więcej kanałów sprzedaży, tym większe ryzyko błędów.

Z taką sytuacją przez długo czas borykała się firma Uptrend Polska, która sprzedaje swoje produkty za pośrednictwem sklepu internetowego, popularnych marketplace’ów oraz stacjonarnych salonów łazienkowych.

"Jeszcze do niedawna każde zamówienie było rejestrowane ręcznie, przez co jego obsługa zajmowała handlowcom nawet 40 minut"

Michał Łabęcki

Business Manager | Uptrend Polska

Ze względu na dużą liczbę kanałów sprzedaży zarządzanie zamówieniami było wyjątkowo wymagające. Pracownicy odpowiadający za obsługę klienta musieli stale monitorować różne platformy, porównywać dane i aktualizować informacje w systemie. Aby zautomatyzować procesy i zyskać większą kontrolę nad obsługą zamówień, firma Uptrend Polska zdecydowała się na wdrożenie integratora e-commerce od Symfonii.

Moduł, po zintegrowaniu z systemem ERP Symfonia Handel, zapewnia dwukierunkową komunikację między sklepem internetowym a systemem handlowym. Co to oznacza w praktyce? To, że dane na temat stanów magazynowych, zamówień, towarów czy cenników są synchronizowane w czasie rzeczywistym. Moduł pozwala również na automatyczne pobieranie zamówień z platform sprzedażowych do systemu Symfonia oraz tworzenie i obsługę dokumentów handlowych bez potrzeby ręcznego kopiowania danych.

"Dzięki temu system ERP Symfonia Handel może obsłużyć cały proces sprzedaży – od momentu złożenia zamówienia, przez realizację, obsługę płatności, aż po wysyłkę i śledzenie przesyłki. Towary są automatycznie rezerwowane lub zdejmowane ze stanu w magazynie, a wszystkie informacje są od razu dostępne dla działu sprzedaży i logistyki"

MaciejUliński

Kierownik ds. komercjalizacji produktu | Symfonia

Zalety takiego rozwiązania dostrzegają także pracownicy firmy Uptrend Polska.

"Taka funkcjonalność bardzo ułatwia nam pracę i oszczędza czas. Dzięki rozwiązaniom Symfonii mogliśmy rozwinąć naszą działalność o dodatkowe kanały sprzedaży detalicznej, bez potrzeby zatrudniania dodatkowego personelu "

MichałŁabęcki

Business Manager | Uptrend Polska

Teraz już wiesz, jak zwiększyć sprzedaż w sklepie internetowym!

Sprzedaż w Internecie to nie tylko kwestia przyciągnięcia większego ruchu na stronę czy uruchomienia kolejnej kampanii reklamowej. Choć marketing potrafi zbudować zainteresowanie ofertą, to jednak zaplecze operacyjne decyduje o tym, czy ruch na stronie uda Ci się skutecznie przekuć w finalizację transakcji i zdobyć zadowolonego klienta, który zdecyduje się na ponowny zakup.

Wiele sklepów internetowych nie odnotowuje wzrostów, mimo dużych inwestycji w reklamę. Dlaczego? Bo problemy pojawiają się w obszarach o newralgicznym znaczeniu dla klienta, których nie da się rozwiązać samym zwiększeniem budżetu marketingowego. Dlatego jeśli myślisz o rozwoju swojego sklepu internetowego, zadbaj nie tylko o to, co i jak sprzedajesz, ale też jak działa Twój biznes od środka. Zautomatyzowane, dobrze zintegrowane procesy handlowe to fundament wzrostu, który pozwoli Ci lepiej wykorzystać potencjał sprzedażowy.

Jeśli szukasz rozwiązania, które Ci w tym pomoże, zrób pierwszy krok — przetestuj interaktywne demo systemu ERP Symfonia Handel i sprawdź, jak możesz dzięki niemu odmienić sposób, w jaki zarządzasz e-commerce. Zobacz, jak wygląda skalowanie sprzedaży, gdy procesy nie są przeszkodą, tylko wsparciem.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Analityka w kadrach i płacach. Jak zamienić dane pracownicze w decyzje biznesowe?

Dobrze poukładana analityka kadrowo-płacowa potrafi odpowiedzieć nie tylko na pytanie, ile kosztuje zatrudnienie, ale też: gdzie dokładnie rosną koszty osobowe, które działy „ciągną” najwięcej nadgodzin, gdzie pojawia się ryzyko luki płacowej albo rosnącej rotacji. Większość danych potrzebnych do takich analiz już masz – w systemie kadrowo-płacowym. Z tego poradnika dowiesz się, jak zacząć z nich korzystać i na czym tak naprawdę polega analityka w kadrach i płacach. Co warto analizować w kadrach i płacach – główne obszary analityki kadrowo-płacowej Dane kadrowo-płacowe to jedno z najważniejszych źródeł informacji w firmie, bo na ich podstawie możesz ocenić m.in. strukturę kosztów wynagrodzeń, rotacji pracowników, jakość planowania czasu pracy. I choć katalog możliwych analiz jest szeroki i zawsze zależy od specyfiki firmy, w większości organizacji szczególnie przydaje się analityka w następujących obszarach: Struktura zatrudnienia Struktura zatrudnienia to dość skomplikowany układ, uwzględniający informacje o wieku pracowników, ich stażu pracy, formie zatrudnienia, stanowiskach, etatach, trybie pracy (zdalna/stacjonarna/hybrydowa) i poziomie wynagrodzeń. Wszystkie te dane razem pokazują, jak naprawdę wygląda organizacja „od środka”. Dobrze poukładane dane pozwalają stworzyć coś w rodzaju „ludzkiej mapy cieplnej”: widzisz, gdzie masz zdrowe, zrównoważone zespoły, a gdzie kumulują się ryzyka – np. luka kompetencyjna albo przyszłe odejścia. Co warto tu analizować? Wiek + staż + dział/stanowisko – połączenie tych trzech wymiarów pokaże, gdzie za chwilę możesz mieć falę odejść emerytalnych, a gdzie „zabetonowane” zespoły z bardzo długim stażem i niską rotacją (sygnał możliwej stagnacji kompetencyjnej). Forma zatrudnienia (UoP, zlecenie, B2B) + etat – pozwala policzyć, w których obszarach firma opiera się na „łatwo ruchomych” zasobach, a gdzie rdzeń biznesu stoi na jednej, konkretnej grupie pracowników. To bezcenne przy planowaniu zmian organizacyjnych, podwyżek czy benefitów. Struktura wg przełożonych – jeżeli w jednym zespole dominuje krótki staż, wysokie odejścia i niski udział pełnych etatów, a w innym – długoletni pracownicy, pełne etaty i niska rotacja, to masz bardzo konkretną wskazówkę, gdzie przyjrzeć się stylowi zarządzania, kulturze i procesom wdrożenia. Z punktu widzenia biznesu takie analizy pomagają podejmować ważne decyzje: przy budżetowaniu możesz pokazać zarządowi, które zespoły wymagają inwestycji w sukcesję i rozwój, bo za 2–3 lata zabraknie tam doświadczonych liderów; przy planowaniu rekrutacji – zamiast szukać ludzi „na już”, możesz zawczasu wskazać obszary, gdzie średni staż się skraca, a rotacja rośnie, więc ryzyko wakatów jest największe; przy projektowaniu polityki wynagrodzeń i benefitów – widzisz, które segmenty (np. młodzi specjaliści w hybrydzie vs długoletni pracownicy stacjonarni) reagują na jakie bodźce, zamiast robić „jedno podwyżkowe rozporządzenie” dla wszystkich. Dobrze opisana struktura zatrudnienia to więc nie raport „dla zaspokojenia ciekawości”, tylko podstawa do rozmów o strategii HR, budżecie i ryzykach biznesowych – z konkretnymi liczbami, a nie tylko z ogólnym poczuciem, że „coś się dzieje w zespołach”. Wynagrodzenia i koszty pracy Wynagrodzenie pracownika to dla pracodawcy cały pakiet kosztów: premie, dodatki, benefity, nadgodziny czy składki. Dopiero spojrzenie na pełny koszt pracownika i godziny pracy pokazuje, ile naprawdę kosztuje nas utrzymanie zespołu – i dlaczego w jednym dziale ta sama liczba etatów generuje dużo wyższe koszty niż w innym. Co warto tu analizować? Strukturę wynagrodzeń – podział na podstawę, premie, dodatki, benefity. Dzięki temu widzisz, czy masz faktycznie elastyczny system wynagradzania, czy tak naprawdę większość kosztów to „sztywne” elementy, których nie da się szybko skorygować przy spadku przychodów. Koszt rzeczywistej godziny pracy – liczony nie tylko od stawki zasadniczej, ale z uwzględnieniem premii, dodatków, nadgodzin i narzutów. Tu wychodzi, czy opłaca Ci się udzielać nadgodziny, czy taniej będzie zatrudnić dodatkową osobę albo inaczej ułożyć proces. Koszty wynagrodzeń w podziale na MPK/projekty/zlecenia – pozwalają zobaczyć, które linie biznesowe są naprawdę dochodowe, a gdzie marża topnieje przez koszt pracy, choć na poziomie przychodu wszystko wygląda dobrze. Spójność wynagrodzeń (równość płac), czyli porównanie stawek na równorzędnych stanowiskach, z podziałem na płeć, dział, lokalizację. To nie tylko temat wizerunkowy – nierówności płacowe potrafią generować rotację, konflikty i ryzyko prawne. Z punktu widzenia biznesu takie analizy pomagają m.in.: budżetować wynagrodzenia świadomie – możesz policzyć, o ile wzrośnie fundusz płac przy podwyżkach np. tylko w wybranych grupach (produkcja, IT, sprzedaż), zamiast wrzucać wszystkie podwyżki do jednego „worka”. decydować o modelu pracy – gdy widzisz, że konkretny projekt generuje ponadprzeciętny koszt roboczogodziny, możesz renegocjować stawki z klientem albo zmienić skład zespołu. projektować systemy wynagrodzeń – jeśli udział premii w całości kosztu jest wysoki, a jednocześnie wyniki czy retencja się nie poprawiają, masz twardy argument, że system wymaga zmiany. budować argumenty do rozmów z zarządem na temat rotacji, absencji czy wyników. Czas pracy, nadgodziny, grafiki Analityka czasu pracy, nadgodzin i grafików może Ci pokazać, czy naprawdę potrzebujesz więcej ludzi czy może innego ułożenia pracy. Być może okaże się, że zadania są źle rozłożone w czasie albo proces jest zbyt wrażliwy na nieobecności. Co warto analizować? Nadgodziny wg działów/projektów/przełożonych – takie badanie pozwala zobaczyć, czy nadgodziny wynikają z potrzeb biznesowych, czy z konkretnego stylu zarządzania w danym zespole. Powtarzające się wzorce spóźnień i wcześniejszych wyjść, które na poziomie jednostek mogą wyglądać jak drobne odstępstwa, ale w skali działu pokazują, że grafik nie przystaje do faktycznego rytmu pracy. Z punktu widzenia biznesu takie analizy pomagają m.in.: przeorganizować proces zamiast tylko dokładać ludzi – jeśli widzisz, że nadgodziny kumulują się zawsze w tych samych dniach i godzinach, możesz zmienić godziny pracy, kolejność zadań czy zasady zastępstw, zamiast automatycznie powiększać stan zatrudnienia. zmniejszyć ryzyko wypalenia i rotacji w najważniejszych zespołach – twarde dane o pracy w nocy, w weekendy i święta dają argumenty do rozmów o zmianie obciążenia, dodatkach czy rotacji zadań, zanim ludzie zaczną odchodzić. urealnić wyceny projektów i usług – znając faktyczny czas pracy nad danym typem zlecenia (łącznie z nadgodzinami), możesz inaczej negocjować stawki z klientami i przestać „dopłacać” do najbardziej pracochłonnych kontraktów. odpowiednio reagować na potrzeby szkoleniowe grona kierowniczego – możliwe, że w trakcie analizy zauważysz, że tylko pewne zespoły „produkują” nadgodziny. Dzięki szybkiemu zauważeniu tematu, możesz zaproponować wybranym kierownikom szkolenie (nawet wewnętrzne) z poprawnego planowania i ewidencjonowania czasu pracy. Zwłaszcza jeśli firma rośnie lub kierownicy rotują, nadgodziny mogą wynikać  właśnie z błędnego planowania i takie szkolenie pomoże szybko zredukować koszty. Absencje, rotacja, fluktuacja i odejścia Absencje i rotacja to wskaźniki, które mogą wiele powiedzieć o kondycji organizacji – ale dopiero wtedy, gdy policzysz jaka jest ich skala oraz jakich działów w strukturze dotyczą. Ich zestawienie pozwala zobaczyć, czy masz do czynienia z normalnym „szumem” w organizacji, czy z pierwszymi poważniejszymi ogniskami problemów – przeciążeniem, słabą organizacją pracy albo napięciami w zespole. Co warto tu analizować? Wskaźniki odejść i przyjęć wg działów, stanowisk i lokalizacji, które pokażą, gdzie fluktuacja jest normą (np. prace sezonowe), a gdzie sygnałem kłopotów (wysoka rotacja w kluczowym dziale operacyjnym czy wśród specjalistów). Staż w momencie odejścia – jeśli wielu ludzi odchodzi między 6. a 12. miesiącem pracy, to problem jest raczej w rekrutacji, onboardingu lub realiach pracy niż w samych wynagrodzeniach. Koszt rotacji – połączenie danych o wynagrodzeniach, czasie wdrożenia i kosztach rekrutacji pozwala policzyć, ile naprawdę kosztuje Cię utrata jednej osoby na danym stanowisku. Czasem okazuje się, że taniej jest podnieść pensję o 500 zł, niż co kilka miesięcy finansować kolejną rekrutację. L4 wg działów, zespołów i przełożonych – jeśli w jednym dziale poziom absencji chorobowej jest dwukrotnie wyższy niż w pozostałych, to sygnał, że warto przyjrzeć się bliżej organizacji pracy, obciążeniu i stylowi zarządzania. Z punktu widzenia biznesu takie analizy pomagają m.in.: świadomie planować rekrutacje i obsadę w krytycznych okresach – wiesz, gdzie rotacja i absencja jest największa i możesz z wyprzedzeniem zabezpieczyć etaty, podejmować decyzje o podwyżkach i zmianach warunków tam, gdzie koszt odejść (nie tylko pod względem finansowym, ale także kompetencyjnym) jest najwyższy, oceniać skuteczność menedżerów i procesów HR (rekrutacji, onboardingu, szkoleń) na podstawie konkretów, które można wykorzystać do planowania przyszłych zadań działu HR, w tym dotyczących EB (wizerunku pracodawcy) lepiej uzasadniać inwestycje w retencję – pokazując zarządowi twarde liczby: ile kosztuje utrata ludzi i ile można zyskać, jeśli rotacja spadnie choćby o kilka punktów procentowych. Jak podejść do analityki kadrowo-płacowej? Analityka w kadrach i płacach to nie przygotowywane doraźnie raporty, tylko powtarzalny proces: od pytania biznesowego, przez dane, aż po decyzję. Żeby wyniki były wiarygodne, potrzebujesz spójnych danych w jednym systemie, a nie dziesięciu arkuszy Excela. Zdefiniuj pytania biznesowe Zacznij od tego, po co robisz analizę: „ile kosztuje nas nadgodzina vs nowy etat?”, „o ile możemy podnieść płace w tym dziale?”, „gdzie rotacja jest dla nas najdroższa?”. Dobrze postawione pytanie od razu zawęża dane, których potrzebujesz. Wybierz wskaźniki i przekroje Do każdego pytania dobierz konkretne KPI (np. koszt godziny pracy, poziom absencji, rotacja, średnie wynagrodzenie) oraz przekroje: dział, MPK, projekt, przełożony, staż. Dzięki temu zobaczysz, jak wygląda sytuacja w konkretnym miejscu w organizacji, a nie tylko „firmowa średnia”. Uporządkuj dane w systemie kadrowo-płacowym Bez porządku w słownikach (działy, MPK, projekty, stanowiska), kodach absencji i składnikach płacowych żadna analityka nie będzie wiarygodna. To etap, który robisz raz porządnie, a potem tylko pilnujesz, żeby nowe dane były wprowadzane spójnie. Przekuj liczby na decyzje Na koniec zawsze zadaj sobie pytanie: „co zmieniamy po tej analizie?”. Czy korektę robisz w budżecie (podwyżki, nadgodziny), w zatrudnieniu (nowe etaty vs outsourcing), w organizacji pracy (grafiki), czy w polityce wynagrodzeń (widełki, premie). Ważne: Aby analityka była wiarygodna, dane muszą być spójne. Tutaj kluczową rolę gra jeden zintegrowany system, a nie rozsypane arkusze. Jak program kadrowy wspiera analitykę w kadrach i płacach? Nowoczesny program kadrowo-płacowy, taki jak Symfonia R2Płatnik to cenna baza informacji o pracownikach, czasie pracy i kosztach zatrudnienia. Nic więc dziwnego, że tego typu rozwiązania coraz częściej wyposaża się w moduły analityczne, które pozwalają przekształcić surowe i niepowiązane ze sobą dane w konkretne zestawienia i wskaźniki biznesowe. Sam program Symfonia R2Płatik udostępnia ponad 70 predefiniowanych raportów obejmujących dane kadrowo-płacowe – a w tym m.in.: zestawienia: kosztów wynagrodzeń, absencji, stażu pracy, dochodów według działów i stanowisk, wskaźniki absencji i rotacji. Użytkownik systemu może również budować własne raporty w oparciu o kreatory i zapytania SQL – np. raport rezerw urlopowych do budżetu, raport zgodności z dyrektywą o równości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn, czy szczegółowe alokacje czasu pracy na projekty i MPK. Przydatną funkcją jest również możliwość tworzenia raportów, w których koszt etatu (wraz z premiami, dodatkami, nadgodzinami) jest przypisany do wybranych jednostek kosztowych – np. projektu, linii biznesowej czy klienta. Dzięki temu wiadomo, które obszary są rentowne, a gdzie marża „znika” w kosztach pracy. Program pozwala także policzyć rzeczywisty koszt godziny pracy – z uwzględnieniem premii, dodatków, nadgodzin i wszystkich narzutów – w podziale na stanowiska, działy czy konkretne osoby.  Do tego dochodzi wbudowany kalkulator płacowy, który szybko przelicza wynagrodzenie netto-brutto wraz z pełnym kosztem pracodawcy. W efekcie możesz bardzo konkretnie odpowiedzieć na pytania, ile kosztuje godzina pracy w danym dziale albo jak zmieni się koszt pracodawcy przy proponowanej podwyżce. Symfonia R2Płatnik to program do kadr i płac, który udostępnia także zestawienia do planowania i analizy płac. Dzięki temu możesz zobaczyć, jakim „marginesem” dysponujesz i gdzie podwyżki będą mieć największy sens biznesowy (np. w działach o najwyższym koszcie rotacji). Program obsługuje różne systemy czasu pracy i integruje się z systemami RCP oraz tachografami, więc za jego pomocą możesz łatwo porównać nominalny i faktyczny czas pracy, kontrolować godziny do odpracowania i rozliczać czas pracy na poszczególne zlecenia czy projekty. Jeśli potrzebujesz bardziej rozbudowanych analiz (np. w Power BI), zestawienia możesz wyeksportować do Excela lub innych systemów i dalej je obrabiać, łączyć z danymi sprzedażowymi czy produkcyjnymi.
Analityka w kadrach i płacach. Jak zamienić dane pracownicze w decyzje biznesowe
Logo firmy Symfonia
zweryfikowano

5/5(1 głosy)

Symfonia

Kompleksowy System Zarządzania


Symfonia
Mazowieckie
400 osób
Zobacz profil
Branża
Biura rachunkowe, Budownicza, eCommerce, Produkcyjna, Sektor publiczny, Transportowa, Usługi
Opis
Symfonia to polski producent oprogramowania, jeden z największych dostawców systemów ERP dla firm z sektora MŚP. Symfonia specjalizuje się w tworzeniu programów i aplikacji, w tym chmurowych, przeznaczonych do obsługi i automatyzacji finansów....
rozwiń