Zalety-stosowania-prototypowania-podczas-wdrożenia-ERP

Zalety stosowania prototypowania podczas wdrożenia ERP

Wypowiedziana w 1748 roku przez Benjamina Franklina maksyma „czas to pieniądz” pomimo upływu lat nie traci na wartości. Można ją także odnieść do procesu wdrażania ERP. Dziś firmy, a zwłaszcza te z sektora MŚP, starają się skrócić do minimum czas potrzebny do implementacji nowych systemów, gdyż korzyści, jakie mogą odnieść podczas korzystania z nich, mają wymierną wartość. Jednym z możliwych podejść do przyspieszenia uruchomienia systemu ERP jest prototypowanie.

Współczesne standardy ERP

Niemal każdy szef działu IT obawia się projektu wdrożenia ERP, który trwać może nawet kilka lat. Dotyczy to zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw, w których zasoby IT są ograniczone. Dobre praktyki oparte na prototypach dla procesów typu end-to-end są w stanie niemal w całości zniwelować obawy firm przed wdrażaniem projektów zakrojonych na dużą skalę. Posiadają one bowiem niezbędną parametryzację i charakteryzują się dużą ilością plików wzorcowych, jak i innych istotnych danych. Metoda ta oferuje wiele korzyści, wśród których należy wymienić:
Wdrażania ERP

1. Projektowanie systemu z jednego źródła

Wdrożenie ERP realizowane w oparciu o prototypowanie bazuje na jednym kompleksowym szablonie, co zapewnia spójną koncepcję realizacji całego procesu. Konsultanci, korzystając z takiej biblioteki dobrych praktyk wdrożeniowych ERP, zyskują dostęp do przykładowych procesów branżowych i standardowych, przez co żaden istotny element nie zostanie przeoczony lub zapomniany.

2. Korzystanie ze sprawdzonych modeli

Zorientowanie na „standardowe procesy rynkowe” pozwala również na szybsze wdrożenie systemu ERP cechującego się odpowiednią jakością, szczególnie w przypadku procesów specyficznych dla danej branży.

3. Wyróżnienie w kluczowych aspektach

Ponadto, mapy procesowe oparte na prototypach są wykorzystywane do szybkiego określania USP danej firmy. Dzięki temu dostosowywanie systemu ERP jest ograniczone do absolutnego minimum, a przedsiębiorstwo zyskuje szanse na wyróżnienie się w konkurencyjnych aspektach oraz możliwość zainwestowania w ulepszenia kluczowe w tych obszarach.

4. Ekonomiczne wykorzystanie zasobów

Faza projektowania, która jest powszechna w klasycznych projektach, staje się zbędna dzięki metodzie prototypowania. Brak konieczności poświęcania czasu na projektowanie procesów i wymagań skraca okres trwania projektu i pozwala zachować wiele cennych zasobów.

5. Uproszczenie procesu transferu wiedzy

Prototypowanie oferuje jeszcze jedną korzyść: wiedza na temat procesów i zastosowań jest przekazywana łatwiej i szybciej. Przyczynia się to również do skrócenia okresu realizacji całego projektu wdrożeniowego.

6. Skrócenie czasu tworzenia dokumentacji

Czas przygotowania i przetwarzania końcowego można znacznie skrócić, korzystając z kompleksowych szablonów i projektanta procesów. Nie tylko dlatego, że niewielkie zmiany i ich efekty można natychmiast zwizualizować i zrozumieć. Dodatkowym plusem jest fakt, że eksport zdefiniowanych procesów stanowi podstawę dla dokumentacji procesowej.

7. Minimalizacja ryzyka projektowego

Aby projekt wdrożenia ERP nie wymknął się spod kontroli pod względem budżetu i czasu, zestawienie prac musi jasno określać zakres prototypu. Pomiędzy prezentacjami kolejnych wersji prototypu systemu zespół projektowy omawia procesy biznesowe, częściowe i podprocesy, opisuje je i tworzy pliki główne istotne dla procesów wykorzystywanych w systemie ERP. W ten sposób praca nad projektem i jego wyniki stają się bardziej przejrzyste i bliższe rzeczywistości.

Pomimo wszystkich swoich zalet, prototypowanie nie jest uniwersalne. Metoda ta nie sprawdzi się w firmach, w których procesy znacznie odbiegają od przyjętych standardów. W takich przedsiębiorstwach sukces projektu ERP zależy od dobrze uzasadnionej fazy projektowania. Dla wszystkich innych firm najlepsze praktyki i prototypowanie jest opłacalne, zwłaszcza jeśli prototypy są procesami typu end-to-end, dzięki czemu migracja do nowego systemu ERP, jak również aktualizacje do kolejnych wersji mogą być wykonane w znacznie krótszym czasie.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Elektronika bez chaosu: dlaczego linia produkcyjna stoi, zanim ktokolwiek to zauważy

W produkcji elektroniki opóźnienie rzadko przychodzi znienacka. Zanim zatrzyma się linia, zanim zabraknie komponentu, zanim dział zakupów zacznie w pośpiechu szukać zamiennika – problem zwykle już od jakiegoś czasu siedzi w danych. Tylko nikt go jeszcze nie zauważył. Nieaktualna struktura produktu. Błędna rewizja dokumentacji. Komponent bez zatwierdzonego odpowiednika. Informacja, która krąży w jednym dziale, ale nigdy nie dotarła do sąsiedniego. Z osobna to drobiazgi. Razem potrafią uruchomić lawinę: błędne zamówienia, przesunięte terminy, niezaplanowane przeróbki, reklamacje, przestoje. Elektronika nie wybacza chaosu w danych Branża elektroniczna żyje zmiennością na co dzień. Krótsze serie, więcej wariantów, częste zmiany konstrukcyjne, napięte terminy i niepewna dostępność komponentów – to wszystko wymaga naprawdę dobrej koordynacji. Kłopot w tym, że sama sprawna hala produkcyjna to za mało. Nawet najlepiej zorganizowany proces stanie w miejscu, jeśli dane wejściowe są niepełne albo się ze sobą nie zgadzają. I wtedy szybko wychodzą na wierzch pytania, na które ktoś powinien znać odpowiedź, zanim będzie za późno: czy produkcja pracuje na aktualnej wersji dokumentacji, czy zamiennik przeszedł zatwierdzenie techniczne i jakościowe, czy zakupy widzą tę samą strukturę produktu co planowanie, czy MRP faktycznie uwzględnia realne zapotrzebowanie i ograniczenia materiałowe, czy zmiana konstrukcyjna została powiązana z właściwą partią czy zleceniem. Gdy te odpowiedzi nie są oczywiste, firma przestaje planować, a zaczyna gasić pożary. Największym problemem rzadko jest sam brak komponentu O dostępności części mówi się w tej branży najwięcej i nie bez powodu, bo brakujący element potrafi zatrzymać całe zlecenie. Ale to nie zawsze jest sedno sprawy. Częściej prawdziwym problemem jest to, że nikt nie wie, co wolno zrobić dalej. Czy można zastosować zamiennik? Kto musi go zatwierdzić? Czy to dotyczy wszystkich wyrobów, czy tylko jednej wersji? Czy zmiana odbije się na dokumentacji, kosztach, jakości albo późniejszym serwisie? Kiedy takie decyzje zapadają poza systemem: w mailach, w arkuszach, przez telefon, na podstawie tego, „co ktoś pamięta” – organizacja traci nad tym kontrolę. A im więcej produktów, wariantów i klientów, tym trudniej utrzymać spójność bez uporządkowanego procesu. Dane techniczne to część produkcji, nie jej zaplecze W wielu firmach dane techniczne wciąż traktuje się jako coś, czym zajmuje się konstrukcja albo dział przygotowania produkcji: osobno, w tle. W praktyce to jeden z czynników, które najmocniej decydują o terminowości, jakości i kosztach. BOM, rewizje, zamienniki, marszruty, partie, dokumentacja, planowanie materiałowe to wszystko jest ze sobą powiązane. Zmiana w jednym miejscu odbija się na zakupach, magazynie, produkcji, kontroli jakości, serwisie, finansach. Dlatego coraz więcej firm produkcyjnych przestaje patrzeć na dane techniczne jak na dokumentację, a zaczyna traktować je jako element zarządzania operacyjnego. Bo to od ich aktualności i dostępności zależy, czy organizacja jest w stanie podejmować szybkie i bezpieczne decyzje. Mniej gaszenia pożarów, więcej kontroli Uporządkowane dane to nie tylko kwestia porządku w systemie. To realne ograniczenie ryzyka w codziennej pracy. Kiedy struktury produktowe są aktualne, rewizje jasno opisane, zamienniki zatwierdzone, a planowanie materiałowe oparte na rzeczywistych danych to firma zyskuje przewidywalność. Działy nie muszą za każdym razem od nowa ustalać, która wersja informacji jest tą właściwą. Łatwiej ocenić skutki zmian, szybciej zareagować na braki, lepiej zaplanować kolejne kroki. W elektronice margines błędu jest wyjątkowo mały. Jeden nieaktualny komponent, jedna błędna rewizja, jedna nieuzgodniona zmiana, a koszt takiej pomyłki nie od razu widać w arkuszu, ale bardzo szybko widać go w terminach, w jakości i w pracy zespołów. Sprawniejsza produkcja zaczyna się od danych Dlatego rozmowa o efektywności w produkcji elektronicznej nie powinna zaczynać się wyłącznie od maszyn, ludzi i harmonogramów. Powinna zaczynać się od danych. To one pokazują, czy plan da się w ogóle wykonać, czy zakupy wiedzą, co zamawiać, czy produkcja pracuje na właściwej wersji dokumentacji i czy firma zdąży zareagować, zanim problem zamieni się w przestój. Dowiedz się więcej na temat uporządkowania danych w branży elektronicznej z nadchodzącego webinaru Proalphy. Szczegóły i link do zapisów znajdziesz tu: Błędy w BOM, rewizjach i zamiennikach nadal blokują produkcję elektroniczną
grafika_2560x800 elektronika proalpha
Proalpha_logo
zweryfikowano

0/5

Proalpha

ERP dla produkcji


Proalpha
Lubuskie
1700 osób
Zobacz profil
Branża
Automotive, Budownicza, Elektronika, Meblarska, Medyczna, Metalurgiczna, Produkcyjna, Tworzywa sztuczne
Opis
Grupa Proalpha to firma funkcjonująca na rynku od 30 lat, obsługująca ponad 8 tysięcy klientów na całym świecie. System proALPHA ERP jest przeznaczony dla średnich przedsiębiorstw produkcyjnych i dostępny jest w 15 wersjach językowych....
rozwiń