proALPHA-ERP-i-nowe-horyzonty-przemysłu

proALPHA ERP+ i nowe horyzonty przemysłu

W epoce cyfryzacji, dynamicznych zmian technologicznych oraz rosnącej świadomości ekologicznej, przedsiębiorstwa stają przed niezwykłym wyzwaniem – budowaniem zrównoważonej przyszłości. Redukcja emisji CO2 i promowanie odpowiedzialnych praktyk stały się kluczowymi elementami nowoczesnych strategii biznesowych. Dlatego też postanowiliśmy przeprowadzić wywiad z Pawłem Orzeszko, Dyrektorem Zarządzającym w firmie proALPHA Polska, aby dowiedzieć się, w jaki sposób portfolio rozwiązań ERP+ wspiera przedsiębiorstwa w tym wyjątkowym okresie transformacji – zarówno technologicznej, jak i ekologicznej.

W trakcie naszej rozmowy zagłębiamy się w kwestie wyzwań, możliwości oraz znaczenia, jakie technologia ma dla kształtowania zrównoważonego rozwoju w przemyśle. Odkrywamy, jak proALPHA Polska podejmuje te wyzwania i jakie konkretne korzyści przynosi jej podejście do tematu zrównoważonej transformacji w biznesie.

Warto sięgnąć po naszą rozmowę, aby poznać inspirujące spostrzeżenia i praktyczne wskazówki dotyczące sposobów, w jakie technologia może być kluczowym czynnikiem w osiągnięciu zrównoważonej przyszłości dla firm w dzisiejszym dynamicznym środowisku biznesowym.

Jakie rozwiązania oferuje proALPHA i które cieszą się największą popularnością?

Paweł Orzeszko: proALPHA jako producent oprogramowanie klasy ERP wyznacza standardy w integracji różnych aspektów biznesu — od logistyki i produkcji aż po zarządzanie finansami. Dzięki dodatkowym funkcjonalnościom takim jak zintegrowany workflow, system zarządzania dokumentami DMS, czy też integracja z działem konstrukcyjnym i konfigurator produktu dla produkcji wariantowej, jesteśmy w stanie dostosować się do unikalnych potrzeb naszych klientów.

Jednakże, to nie jest punkt, na którym kończymy naszą ofertę. Ostatnie lata to dla nas czas intensywnego rozwoju i poszerzania oferty. Zgodnie z koncepcją Grupy proALPHA, którą nazwaliśmy ERP+, wprowadziliśmy na rynek produkty komplementarne, które są liderami w swoich kategoriach. Do nich należą Tisoware skupiający się na zarządzaniu produkcją, Böhme&Weiss w obszarze zarządzania jakością, ENIT dla zarządzania energią i śladem węglowym, Corporate Planning w zakresie planowania działalności i finansów, HumanIT oferujący narzędzia analityczne i BI oraz Empolis specjalizujący się w analizie informacji przy użyciu Sztucznej Inteligencji (SI).

Jeśli chodzi o popularność, bez wątpienia nasze główne rozwiązanie ERP jest najczęściej wybierane przez klientów. Jest to spowodowane jego wszechstronnością oraz możliwością dopasowania do różnorodnych potrzeb. Natomiast w segmencie produktów komplementarnych, Tisoware i Corporate Planning wydają się być najbardziej pożądanymi, głównie ze względu na ich specjalistyczne możliwości.

Czym dokładnie jest koncepcja ERP+ w strategii Grupy proALPHA i jakie kroki zamierzacie podjąć, aby ją rozwijać? Jak te plany wpisują się w specyfikę polskiego rynku w porównaniu z doświadczeniami na rynku niemieckim?

Paweł Orzeszko: Koncepcja ERP+ dla nas oznacza rozwijanie platformy, która integruje najlepsze rozwiązania branżowe z funkcjonalnościami wykraczającymi poza tradycyjne systemy ERP. Strategia ta jest realizowana zarówno przez organiczny rozwój jak i akwizycje firm wiodących w swoich branżach, co potwierdzają ostatnie zakupy ENIT i Empolis. Te akwizycje są kluczowymi elementami w naszej wizji stworzenia innowacyjnej platformy ERP+.

Co więcej, rynek systemów ERP w Polsce ma swoją specyfikę, różniącą się od niemieckiego. Naszą siłą jest jednak to, że korzystamy z wsparcia merytorycznego i organizacyjnego proALPHA GmbH i jednocześnie dostosowujemy naszą ofertę do realiów polskiego rynku. To sprawia, że zyskujemy coraz więcej polskich klientów.

Rynek niemiecki, będący znacznie bardziej dojrzałym rynkiem w kontekście systemów ERP, oferuje bogate doświadczenie w zakresie wdrażania tych systemów. Dzięki bliskiej współpracy z proALPHA GmbH, możemy przenieść to doświadczenie i wiedzę na polski rynek. To obejmuje definiowanie realnych wymagań biznesowych, przygotowywanie danych podstawowych, określanie kluczowych wskaźników efektywności (KPI) oraz efektywne szkolenie użytkowników w zakresie możliwości i wartości oferowanych przez systemy ERP.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z obecnego kierunku rozwoju i mamy nadzieję, że kontynuując tę strategię, będziemy mogli dalej rozwijać nasze portfolio w ramach koncepcji ERP+.

proALPHA ma ponad 30-letnie doświadczenie w tworzeniu rozwiązań ERP. W jakich dziedzinach jesteście najszerzej obecni, jakiej wielkości firmy są odbiorcami Waszych produktów i w jakich sektorach działają?

Paweł Orzeszko: Tak, możemy pochwalić się ponad 30-letnim doświadczeniem w tworzeniu zaawansowanego rozwiązania ERP. Nasza obecność na rynku jest najbardziej widoczna w takich branżach jak budowa maszyn i instalacji, tworzywa sztuczne, elektronika, automotive i w szczególności w segmencie produkcji dyskretnej. Ta specjalizacja nie jest przypadkowa; wynika ona z głębokiego zrozumienia wymagań tych konkretnych sektorów.

Stworzyliśmy dedykowane, branżowe komponenty oprogramowania, które są owocem współpracy naszych centrów kompetencji z ekspertami posiadającymi wieloletnie doświadczenie w danej branży. Owe centra kompetencji nie tylko uczestniczą w projektowaniu komponentów branżowych, ale również tworzą mapy procesów specyficzne dla poszczególnych sektorów. Jest to podejście, które nazywamy „best practices” i które implementowane jest również w ramach naszych projektów wdrożeniowych.

Jeśli chodzi o profil naszych klientów, to są to głównie średniej wielkości przedsiębiorstwa i korporacje działające w wyżej wymienionych sektorach. Dzięki naszym rozwiązaniom, są one w stanie efektywnie zarządzać swoimi złożonymi procesami produkcyjnymi i logistycznymi, co w efekcie przekłada się na konkurencyjność i sukces na rynku.

Czy oprócz produktów oferujecie także wsparcie techniczne, a jeśli tak, to w jakiej formie?

Paweł Orzeszko: Owszem, nie ograniczamy się jedynie do dostarczania oprogramowania; oferujemy również wsparcie techniczne w ramach tego, co nazywamy „Full Cloud Experience”. To oznacza, że nie tylko zapewniamy hostowanie naszych rozwiązań, ale również nadzorujemy całe środowisko proALPHA, aby upewnić się, że działa ono sprawnie i efektywnie. Dodatkowo zajmujemy się również aktualizacją oprogramowania, co jest niezwykle ważne dla zapewnienia ciągłości i bezpieczeństwa działania.

Co ciekawe, nasza oferta łączy najlepsze cechy z dwóch modeli dostarczania oprogramowania. Z jednej strony, system jest w pełni elastyczny, co jest typowe dla rozwiązań on-premise. Dzięki temu klienci mogą dostosować oprogramowanie do swoich unikalnych potrzeb. Z drugiej strony, oferujemy gwarancję, że system będzie zawsze aktualny, co jest jedną z głównych zalet rozwiązań typu SaaS. W praktyce oznacza to, że klienci mogą cieszyć się wszystkimi korzyściami płynącymi z posiadania najnowszej wersji oprogramowania, nie martwiąc się o procesy aktualizacji.

W ten sposób, dążymy do zapewnienia kompleksowej oferty, która odpowiada na różnorodne i ewoluujące potrzeby naszych klientów. Jeżeli są dodatkowe pytania, z przyjemnością na nie odpowiem.

W jaki sposób zintegrowane rozwiązania ERP wpływają na zarządzanie energią i emisjami CO2 w przedsiębiorstwach? Czy możesz opowiedzieć więcej o tym, jak wasze oprogramowanie pomaga firmom w dążeniu do neutralności klimatycznej i jakie konkretne funkcje oferujecie w tym zakresie?

Paweł Orzeszko: Nasza koncepcja rozciąga się od licznika prądu aż do zintegrowanego systemu ERP. W epoce, gdy ceny energii osiągają rekordowe poziomy, zarządzanie energią staje się kluczowym elementem strategii biznesowej każdego przedsiębiorstwa. Osiągnięcie tego celu jest możliwe, gdy wykorzystywane oprogramowanie ERP jest specjalnie do tego dostosowane. Jako jeden z wiodących dostawców oprogramowania ERP+ dla średnich przedsiębiorstw produkcyjnych, poszerzyliśmy naszą ofertę o zintegrowane rozwiązania od firmy ENIT.

ENIT oferuje zaawansowane rozwiązania do holistycznego zarządzania zużyciem energii w przedsiębiorstwach, uwzględniając nie tylko energię elektryczną, ale również gaz i ciepło. Dzięki precyzyjnym systemom pomiarowym, możliwe jest rejestrowanie i optymalizacja zużycia, co wpływa na redukcję szczytowych obciążeń energetycznych. Ponadto, nasze narzędzia umożliwiają wyliczenie zarówno całkowitego bilansu emisji CO2 przedsiębiorstwa (Corporate Carbon Footprint), jak i emisji związanego z konkretnym produktem (Product Carbon Footprint).

Taka kompleksowość stwarza idealne warunki do realizacji ambitnych celów związanych z dążeniem do neutralności klimatycznej. System ENIT dostarcza wszystkie niezbędne dane i narzędzia, które są kluczowe dla opracowania, wdrożenia i monitorowania skutecznych strategii redukcji emisji CO2.

W efekcie, zarządzanie energią i uwzględnianie środowiskowych aspektów działalności stają się nie opcją dodatkową, ale integralnym elementem strategii zarządzania przedsiębiorstwem. To nie tylko przyczynia się do ochrony środowiska, ale również ma realny wpływ na rentowność i długoterminową konkurencyjność organizacji.

Jak wybrać najlepsze rozwiązania ERP dla zakładu produkcyjnego? Jakie czynniki powinny być decydujące przy takim wyborze?

Paweł Orzeszko: Wybór właściwego rozwiązania ERP dla zakładu produkcyjnego to kluczowa decyzja, która może znacząco wpłynąć na długoterminowy sukces przedsiębiorstwa. Oto kilka kryteriów, które uważam za najważniejsze w tym kontekście:

Po pierwsze, przeprowadzenie dokładnej analizy własnych potrzeb i zdefiniowanie kluczowych wymagań to podstawa sukcesu. Chodzi tu o to, aby mieć jasność, jakie funkcje są dla nas najważniejsze i stanowią podstawę dla osiągnięcia sukcesu rynkowego.

Po drugie, warto dokładnie sprawdzić, czy potencjalne rozwiązanie ERP spełnia te kluczowe wymagania. Oczywiście, większość systemów można modyfikować, ale trzeba mieć na uwadze, że z jednej strony jest to dodatkowy koszt, a z drugiej – konieczność utrzymania tych modyfikacji w przyszłości. Coraz więcej przedsiębiorców ma już doświadczenie z modyfikacją standardowych rozwiązań i szuka teraz systemów, które większość ich potrzeb są w stanie zaspokoić w standardowej wersji.

Ostatni, ale nie mniej ważny, czynnik to doświadczenie przyszłego dostawcy w obszarze produkcji, najlepiej w branży, w której działa nasze przedsiębiorstwo. Referencje od innych klientów, którzy skorzystali z rozwiązań danego dostawcy, mogą być tu bardzo cenną wskazówką.

Pamiętając o tych kryteriach, można znacznie zwiększyć szanse na wybór rozwiązania ERP, które najbardziej odpowiada specyficznym potrzebom i wyzwaniom zakładu produkcyjnego.

W jakim kierunku idą innowacje wprowadzane obecnie w obszarze ERP i jakich kierunków dalszego rozwoju można się spodziewać w przyszłości?

Paweł Orzeszko: Innowacje w obszarze ERP ewoluują w kilku kluczowych kierunkach. Pierwszym z nich jest automatyzacja procesów. W dzisiejszym zglobalizowanym i szybko zmieniającym się środowisku biznesowym, możliwość automatyzacji rutynowych zadań daje firmom przewagę konkurencyjną. Oszczędza to czas i zasoby, co pozwala pracownikom skupić się na bardziej złożonych i wartościowych działaniach.

Kolejnym aspektem jest otwartość na integrację. W przypadku naszej platformy, proALPHA, mamy coś, co nazywamy „szyną integracyjną”. Dzięki temu możemy w łatwy sposób integrować różne systemy i aplikacje, zarówno te wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Otwartość na integrację umożliwia również elastyczność w dostosowywaniu systemów ERP do zmieniających się potrzeb i wymagań rynku.

Nie można również pominąć rosnącego znaczenia sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. Te technologie nie tylko ułatwiają automatyzację, ale również pomagają w analizie dużych zbiorów danych, prognozowaniu i optymalizacji procesów biznesowych. W proALPHA rozwijamy w tej chwili produkty, które wykorzystują te nowoczesne technologie w celu prognozowania różnych zagadnień, formułowania rekomendacji działań i oceny potencjału optymalizacyjnego.

W przyszłości możemy się spodziewać jeszcze większej integracji tych zaawansowanych technologii w systemach ERP, w tym na przykład wykorzystania rozszerzonej rzeczywistości w obszarach takich jak serwis i konserwacja, czy też bardziej zaawansowanych narzędzi do zarządzania łańcuchem dostaw. Kierunek rozwoju jest zdecydowanie ku większej inteligencji, elastyczności i wszechstronności systemów ERP.

Jak wykorzystujecie już rozwiązania typu SI czy ML?

Paweł Orzeszko: W erze cyfryzacji i dynamicznego rozwoju technologii, sztuczna inteligencja (SI) i uczenie maszynowe (ML) odgrywają kluczową rolę w różnorodnych aspektach zarządzania przedsiębiorstwem. W ramach naszej spółki zależnej, HumanIT, rozwijamy produkt NEMO, który korzysta z zaawansowanych algorytmów SI. NEMO jest w stanie prognozować różne zagadnienia operacyjne, formułować rekomendacje działań oraz ocenić potencjał optymalizacyjny w kategoriach finansowych. Zastosowania są różnorodne: od prognozowania zapotrzebowania materiałowego i poziomu zapasów magazynowych, do parametrów planowania MRP i jakości danych podstawowych.

Nie jesteśmy jedynie ograniczeni do tych działań. Grupa proALPHA nabyła również firmę Empolis, specjalizującą się w zastosowaniu SI i ML, głównie w kontekście transformacji danych. Empolis przynosi ogromną wartość w procesach serwisowych, oferując zarówno wsparcie po zgłoszeniu błędu, jak i możliwość prognozowania awarii.

Aby zilustrować, jak te technologie wpływają na praktyczne zastosowania, można przytoczyć przykład współpracy z producentem maszyn. Empolis zintegrował rozproszoną wiedzę z różnych systemów i formatów do centralnego portalu, digitalizując tym samym obszerne podręczniki i przechowując wiedzę w funkcjonalnej aplikacji offline. Efektem tej innowacji było skrócenie średniego czasu naprawy o 30% i znaczący wzrost zadowolenia klientów.

W ten sposób, zarówno SI jak i ML stają się nie tylko dodatkowymi narzędziami, ale integralnymi elementami naszej strategii, mającymi realny wpływ na efektywność i konkurencyjność naszych klientów.

Jak cyfrowa transformacja przekłada się na kształt rynku ERP? Czy można mówić o bardzo dynamicznych zmianach, czy raczej o spokojnym, systematycznym postępie?

Paweł Orzeszko: Cyfrowa transformacja ma znaczący wpływ na rynek ERP, ale można by rzec, że zmiany te zachodzą w sposób stały i systematyczny, a niekoniecznie dynamiczny w sensie gwałtownych przesileń. Systemy ERP od zawsze były kluczowym elementem cyfrowej transformacji, pomagając firmom przekształcić tradycyjne, papierowe procesy w ustrukturyzowane, zautomatyzowane operacje. Ostatecznym celem jest ułatwienie i przyspieszenie zarządzania przedsiębiorstwem przez gromadzenie i analizę danych w czasie rzeczywistym.

Na przykład, procesy takie jak planowanie materiałowe czy optymalizacja planu produkcji, które były kiedyś zarezerwowane dla specjalistów i wykonane ręcznie, są teraz zautomatyzowane i ulepszone dzięki algorytmom. W dodatku, rosnące zapotrzebowanie na spersonalizowane produkty sprawia, że firmy muszą być w stanie „cyfrowo” odzwierciedlić potrzeby klientów w swoich systemach ERP, co z kolei prowadzi do automatyzacji całego przepływu zleceń. W proALPHA, na przykład, możemy to osiągnąć dzięki wykorzystaniu konfiguratora produktu oraz możliwości integracji z systemami CAD.

Chociaż wiele mówi się obecnie o sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym, te technologie są jeszcze na etapie wprowadzania do głównego nurtu rozwiązań ERP. Oczywiście, pewne elementy są już wykorzystywane, ale pełne wdrożenie tych zaawansowanych narzędzi do funkcji systemu ERP wymaga czasu i dalszego badania.

W sumie, rynek ERP kontynuuje swoją ewolucję, w miarę jak technologie dojrzewają i firmy coraz bardziej dostrzegają ich wartość. Jest to jednak proces systematyczny, z różną prędkością postępu w zależności od różnych czynników, takich jak branża, wielkość firmy czy poziom złożoności jej operacji.

Jakie są największe wyzwania stojące przez firmami rozwijającymi rozwiązania ERP, a jakie przed tymi, które je wdrażają?

Paweł Orzeszko: Dla firm rozwijających ERP, kluczowe wyzwania to aktualizacja technologii, innowacyjność i pozyskiwanie talentów. Dla firm wdrażających te systemy, główne wyzwania to identyfikacja rzeczywistych potrzeb, alokacja zasobów i utrzymanie systemu po jego uruchomieniu. Oba te zestawy wyzwań wymagają elastyczności i zaangażowania, aby zapewnić sukces na konkurencyjnym rynku ERP.

Jak wygląda Polska na tle innych krajów w zakresie zaawansowania w tworzeniu i wdrażaniu ERP?

Paweł Orzeszko: W Polsce rynek ERP jest w fazie dynamicznego rozwoju, jednak warto zauważyć, że w krajach o bardziej dojrzałym rynku, takich jak Niemcy, firmy nie tylko implementują systemy ERP, ale również świadomie je wymieniają, aby lepiej dostosować się do zmieniających się warunków i potrzeb. Przykładem tego jest niemiecka firma Hanselmann & Cie. Technologies GmbH, spółka zależna firmy consultingowej Hanselmann & Compagnie GmbH.

W kwietniu 2023 roku firma ta zdecydowała się na wymianę swojego dotychczasowego systemu ERP od SAP na system proALPHA ERP. Decyzja ta była podyktowana koniecznością krótkoterminowej i kosztownej implementacji SAP HANA, co skłoniło firmę do poszukiwania alternatywnych rozwiązań. Wybór padł na system proALPHA, który oferuje dedykowane rozwiązania dla średniej wielkości przedsiębiorstw.

Ten przykład pokazuje, że firmy są coraz bardziej świadome zarówno możliwości, jak i ograniczeń swoich systemów ERP, i są gotowe do inwestowania w nowe rozwiązania, które lepiej odpowiadają ich aktualnym potrzebom. Odnosi się to nie tylko do dużych korporacji, ale również do przedsiębiorstw z sektora średnich przedsiębiorstw, które stanowią znaczący segment rynku ERP. W tym kontekście Polska, choć wciąż rozwijająca swój rynek ERP, ma wiele do nadrobienia, ale także wiele do zyskania, obserwując doświadczenia i praktyki z innych, bardziej dojrzałych rynków.

Dziś dużo mówi się o sztucznej inteligencji. W jaki sposób SI może wspierać systemy ERP?

Paweł Orzeszko: Sztuczna inteligencja (SI) w ERP to nie tylko przyszłość, ale też obecność, która już teraz oferuje wiele konkretnych możliwości dla przedsiębiorstw. Szczególnie w sektorze średnich przedsiębiorstw produkcyjnych doświadczamy ogromnych przemian, zainicjowanych przez stosowanie SI. Ta technologia odgrywa kluczową rolę w planowaniu zapotrzebowania, projektach związanych z Internetem Rzeczy Przemysłowego (IIoT), jak również w cyfryzacji łańcuchów dostaw.

Dzięki zastosowaniu SI w systemach ERP, możliwe jest na przykład dokładne prognozowanie skutków niedoborów dostaw czy fluktuacji cen. SI nie tylko identyfikuje problemy, ale również sugeruje alternatywne ścieżki działania w różnych kontekstach, co jest nieocenione w dynamicznym środowisku biznesowym.

Co więcej, ERP wspierane przez SI może analizować dane z wielu różnych źródeł w tempie, które było wcześniej nieosiągalne. Autonomiczne sterowanie i optymalizacja procesów są możliwe dzięki centralnemu systemowi danych, zwanemu „Single Source of Truth”, który staje się podstawą do tworzenia nowych projektów w zakresie cyfryzacji oraz rozwijania innowacyjnych, rentownych modeli biznesowych.

W związku z tym, zwłoka w realizacji transformacji cyfrowej może oznaczać utratę znaczących korzyści, które oferuje inteligentny system ERP wspierany przez SI. Dlatego firmy, które jeszcze nie zdecydowały się na tę transformację, powinny jak najszybciej rozważyć jej wprowadzenie, aby skorzystać z licznych możliwości.

Wprowadziliście niedawno mobilne rozwiązanie internetowe proALPHA ray. Jakie jest jego zastosowanie?

Paweł Orzeszko: Nasz najnowszy produkt, proALPHA ray, stanowi kluczowy element w naszej obecnej fazie transformacji do modelu chmurowego. Transformacja ta ma na celu stworzenie natywnej platformy cloudowej, która zintegruje całą gamę naszych produktów w jednolite środowisko. proALPHA ray i nasze oferty zaawansowanego hostingu są ważnymi krokami na tej ścieżce.

proALPHA ray przynosi znaczącą wartość dodaną w zakresie elastyczności i dostępności. Tradycyjnie, użytkownicy korzystają z klienta proALPHA na swoich komputerach. Co nowe, proALPHA ray umożliwia pracę z systemem proALPHA bezpośrednio przez przeglądarkę internetową. Dzięki temu, nie ma potrzeby instalowania dodatkowego oprogramowania i użytkownicy mogą łatwo uzyskać dostęp do systemu, niezależnie od używanego systemu operacyjnego.

To mobilne rozwiązanie internetowe jest zgodne z naszą wizją oferowania „best of suite” dla średniej wielkości firm produkcyjnych, dając im narzędzia niezbędne do zarządzania ich działalnością w sposób zintegrowany i efektywny. Wierzymy, że tak obrany kierunek zapewni dalszy silny rozwój Grupy proALPHA w kolejnych latach.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Sprzedaż ERP w 2026 roku: rozmowa, proces i realna wartość dla firm produkcyjnych

Wdrożenie systemu ERP to dziś jedna z najważniejszych decyzji technologicznych w firmach produkcyjnych. O tym, jak zmieniła się sprzedaż ERP, jakie podejście do zmian mają firmy i dlaczego rozmowa oraz analiza przedwdrożeniowa są kluczowe – opowiada Grzegorz Wikierski, Head of Sales w Proalpha Polska. Grzegorz, jesteś w Proalpha od ponad dekady. Opowiedz o zmianach i kierunkach w branży, i jak z Twojej perspektywy to wpłynęło na sprzedaż? Grzegorz Wikierski: Rynek ERP w Polsce dojrzał, szczególnie w firmach produkcyjnych, i jest to zmiana pozytywna. Stale obserwuję rosnący profesjonalizm i świadomość, że wybór systemu to proces wymagający czasu. Zmienił się też model podejmowania decyzji. Kiedyś rozmawiało się głównie z prezesem, dziś mamy szerokie grono użytkowników końcowych biorących udział w prezentacjach. To otwiera pole do rozmów, wymiany doświadczeń i precyzowania oczekiwań wobec naszego systemu ERP. Zmieniło się też podejście do finansów – każda złotówka jest oglądana z dwóch stron, a budżety są częściej organizowane dopiero po wybraniu dostawcy, co wynika z obecnej sytuacji rynkowej. Co powiedziałby Grzegorz Wikierski z 2026 roku temu z roku 2014, który zaczynał w Proalpha? Grzegorz Wikierski: Potrzebna jest pokora. Życie w świecie ERP wielokrotnie dało mi lekcję, że pokora wobec potrzeb klienta, naszej wiedzy i dostarczanych rozwiązań jest niezbędna. Nawet po ponad 10 latach wciąż pojawiają się pytania, na które nie znam odpowiedzi. Jako trzydziestolatek myślałem, że umiem i mogę znacznie więcej. Dziś wiem, że ten obszar do nauki jest nieskończony. To nie pozwala spocząć na laurach, tylko otwiera drogę do dalszego rozwoju. Jaki mit na temat sprzedaży ERP chciałbyś raz na zawsze obalić? Grzegorz Wikierski: Największym mitem jest przekonanie, że podpisując umowę, jesteśmy w stanie precyzyjnie określić wszystko, co wydarzy się w trakcie projektu. Wdrożenie systemu ERP to żywy proces, który musi nadążać za zmianami w biznesie i produkcji. Dlatego projekty typu „Fixed Price”, które próbują sztywno wszystko opisać, często kończą się niższą jakością niż te realizowane w modelu „Time & Material”, gdzie dajemy sobie przestrzeń na doprecyzowanie potrzeb w trakcie trwania projektu. Moment podpisania umowy to dopiero początek drogi. To jak wygląda dziś skuteczny proces sprzedaży ERP – od pierwszego kontaktu do podpisania umowy? Grzegorz Wikierski: Idealny proces prawdopodobnie nie istnieje, ale możemy wskazać elementy bliskie ideału. Dziś ten proces zaczyna się znacznie wcześniej – dzięki internetowi i narzędziom AI – klienci kontaktują się z nami już po wnikliwym researchu. W idealnym modelu klient wykonuje też pracę wewnątrz swojej organizacji, wie, jakie problemy chce rozwiązać i rozumie swoje procesy. Do głowy przychodzi mi taki przykład, w którym klient mówi, że „system jest powolny”. Można to oczywiście odczytywać wprost i skupić się na szybkości działania systemu, ale za tym mogą stać inne problemy np. kary od dostawców czy frustracja pracowników. Świadomy potrzeb klient nie pyta o wygląd interfejsu, ale o procesy i przepływ informacji, a przede wszystkim o dane, do których dostępu wcześniej nie miał. Taka merytoryczna rozmowa pozwala nam szybko ocenić, czy jesteśmy w stanie dostarczyć wartość. Jeśli wiemy, że nasze rozwiązanie nie pasuje do specyfiki danej firmy (w Proalpha skupiamy się na produkcji dyskretnej), uczciwie o tym mówimy i nie wchodzimy w taki projekt. To szczerość i profesjonalizm, na których nasi klienci, obecni i przyszli, mogą polegać. Wiemy, że jesteś zwolennikiem audytów przedwdrożeniowych, które w Proalpha nazywacie „scopingiem”. Dlaczego ten etap robi tak dużą różnicę? Grzegorz Wikierski: Scoping pozwala nam precyzyjnie określić zakres projektu w oparciu o problemy klienta. Klasyczna analiza często kończy się „grubą księgą” opisującą aktualne procesy („as is”), do której mało kto zagląda, a próba narzucenia docelowego wyglądu procesów („to be”) przed wyborem systemu bywa złudna. My proponujemy podejście zwinne – tworzymy dokument, który konsultant może przeczytać w godzinę i od razu wie, co jest sednem sprawy. Nie rysujemy precyzyjnej mapy, co do centymetra, ale wyznaczamy azymut. Dzięki temu klient nie musi inwestować ogromnych kwot w samą analizę, a wejście w projekt jest bezpieczniejsze dla obu stron. Jak buduje się zespół sprzedażowy w firmie konsultingowo-technologicznej? Jakie kompetencje cenisz najbardziej? Grzegorz Wikierski: Szukamy złotego środka. Najbardziej cenię osoby, które mają doświadczenie w produkcji. Wiedzy o tym, jakie pytania zadawać, czy jak działa produkt możemy kogoś nauczyć, ale wieloletniego doświadczenia z hali produkcyjnej nie da się szybko wyuczyć. Druga kluczowa kompetencja to umiejętność słuchania i zadawania mądrych pytań. Spotkania z prezesami dużych firm bywają stresujące – wtedy ludzie albo milczą, albo mówią za dużo. Osoba, która potrafi to wypośrodkować i naprawdę słucha klienta, jest dla nas największą wartością. Bo tylko tak możemy prowadzić rzeczowe rozmowy. Co chciałbyś, żeby klienci powiedzieli o Tobie po wspólnym projekcie? Grzegorz Wikierski: Chciałbym, aby mieli poczucie, że ta współpraca rzeczywiście im pomogła. Najważniejsze dla mnie jest to, by klient mógł powiedzieć: „Szukaliśmy czegoś, czego na początku nie do końca rozumieliśmy, a teraz mamy realną wartość, która zmieniła naszą organizację”. Chcę, aby Proalpha była postrzegana jako dostawca, który realnie wspiera firmy produkcyjne w ich codziennym rozwoju i pomaga w różnych obszarach, dzięki szerokiemu portfolio narzędzi. Wdrożenie systemu ERP można porównać do budowy domu: na początku mamy wizję porannej kawy na tarasie, ale w trakcie prac wiele się zmienia – od przesuwania ścianek działowych po wybór płytek do łazienki. Moment podpisania umowy to jedynie zakup projektu architektonicznego. Prawdziwe wyzwania i kluczowe decyzje pojawiają się dopiero wtedy, gdy na plac budowy wchodzą fachowcy i zaczyna się realna współpraca. Zaczynamy 2026 rok, na językach jest obecnie sztuczna inteligencja. Jakie widzisz szanse w jej rozwoju dla systemów ERP? Grzegorz Wikierski:  AI jest pojęciem niezwykle pojemnym. Kiedy rozmawiamy z klientami na temat sztucznej inteligencji, najczęściej mają w głowie modele LLM, takie jak ChatGPT czy Gemini. W kontekście systemów ERP, implementacja takich modeli jest jak najbardziej możliwa. Już dzisiaj w systemie Proalpha możemy „porozmawiać” z wirtualnym asystentem, który np. wyjaśni nam co widzi na ekranie, czy jak zinterpretować raport. Docelowo w Proalpha chcemy, aby każdy użytkownik mógł w trakcie swojej pracy rozmawiać z takim wirtualnym pomocnikiem. W tym kontekście również agenci AI są dużym punktem. Taki asystent, mógłby nie tylko pomóc nam w interpretacji, ale także „przeklikać” za nas jakieś zadania. Jednak AI to nie tylko modele LLM i agenci. Są to również wszelkie, nawet niewielkie, dedykowane narzędzia ułatwiające pracę, a bazujące na mechanizmach uczenia maszynowego. Są to narzędzia, które nie służą do rozmowy, a do rozwiązywania skomplikowanych, często konkretnych, pojedynczych zadań. Świetnym przykładem może być narzędzie do poprawy jakości danych, które dostarczamy. Podczas wdrożenia ilość danych do migrowania jest ogromna, i od jakości tych danych zależy bardzo dużo. Dzięki sztucznej inteligencji możemy sprawnie i skutecznie wykonać pracę, która normalnie zajęłaby wiele dni pracownikom firmy. Jedno zdanie, które najlepiej opisuje dobrą sprzedaż ERP w 2026 roku? Grzegorz Wikierski: Sprzedaż to zawsze jest wymiana wartości, my jako dostawca dostarczamy produkt, wiedzę i kompetencje, w zamian otrzymujemy rynkowe wynagrodzenie – to wszystko gwarantuje stabilny rozwój, zarówno dla naszych klientów, jak i dla nas. I to zdanie jest aktualne nie tylko w 2026 roku – od ponad 20 lat z naszymi klientami wspólnie wzrastamy i rok 2026 będzie kolejnym,gdzie ta uniwersalna zasadna będzie z nami. I na koniec, gdybyś miał dać jedną radę firmom stojącym przed decyzją o ERP – co by to było? Grzegorz Wikierski:  Mówiłem wcześniej o tym, że chcemy poznać wyzwania, z którymi mierzy się klient, że podczas scopingu skupiamy się na procesach i problemach do rozwiązania. Często są to problemy skupione na planowaniu, zapotrzebowaniu materiałowym czy obsłudze magazynu. Problemy lokalne, dotyczące części firmy. Ja zawsze podpowiadam moim potencjalnym klientom, aby przed spojrzeniem na lokalne problemy, określili czego tak na prawdę oczekują od projektu wdrożenia systemu z punktu widzenia ich biznesu. Czasem to może być poprawa wydajności, zwiększenie marży, albo zabezpieczenie firm przed utratą stabilności, w związku z używaniem przestarzałego systemu. Niezależnie od tego, jakie te cele by nie były, decydenci powinni jasno je określić i zakomunikować całemu zespołowi projektowemu. W późniejszej pracy, czy to przy wyborze systemu czy już przy wdrożeniu, takie cele biznesowe stanowią rodzaj gwiazdy polarnej, która wyznaczy cel i podpowie, w którą stronę iść. Block Quote
Sprzedaż-ERP-w-2026-roku-rozmowa_-proces-i-realna-wartość-dla-firm-produkcyjnych
Proalpha_logo
zweryfikowano

0/5

Proalpha

ERP dla produkcji


Proalpha
Lubuskie
1700 osób
Zobacz profil
Branża
Automotive, Budownicza, Elektronika, Meblarska, Medyczna, Metalurgiczna, Produkcyjna, Tworzywa sztuczne
Opis
Grupa Proalpha to firma funkcjonująca na rynku od 30 lat, obsługująca ponad 8 tysięcy klientów na całym świecie. System proALPHA ERP jest przeznaczony dla średnich przedsiębiorstw produkcyjnych i dostępny jest w 15 wersjach językowych....
rozwiń