Company Employees Joining Gearwheels as Metaphor for Effective Business Management and Teamwork

Integracja systemów w firmie. Dlaczego nie musisz wymieniać wszystkiego?  

Otwierasz rano kilka programów naraz. W jednym obsługujesz zamówienia od klientów, w drugim stany magazynowe, w trzecim fakturowanie, w czwartym kwestie kadrowe. Każdy działa poprawnie osobno. Jednak w momencie, gdy dane w tych narzędziach zaczynają się od siebie różnić, powstaje problem operacyjny. 

Tak wygląda codzienność wielu firm, które rosły organicznie i po drodze dokładały kolejne narzędzia, mające wesprzeć ich dalszy rozwój. Platforma sprzedażowa, magazyn, program księgowy, system kadrowy - każdy z nich ma swój określony cel i potrzebę do spełnienia. Razem jednak tworzą układ, który nie potrafi ze sobą rozmawiać. Odpowiedzią na tę przeszkodę jest skuteczna integracja systemów.  

“Kup nasz system, zrezygnuj z całej reszty” 

Tak właśnie brzmi tradycyjne podejście dostawców oprogramowania. Oznacza to migrację danych z kilkunastu narzędzi i zmuszanie zespołu do nauki nowego interfejsu. Jednocześnie zatracane są funkcje, do których firma zdążyła już przywyknąć.  

W momencie, gdy zaistnieje potrzeba niestandardowej funkcjonalności, dopasowanej do konkretnego procesu w firmie, sytuacja się pogarsza. Tego typu zmiany bywają wyceniane na dziesiątki tysięcy złotych i miesiące pracy. Wynika to z faktu, że w sztywnej architekturze każda modyfikacja oznacza długi okres testowania i spore ryzyko. W międzyczasie nadal trzeba ręcznie przepisywać dane między programami, co prędzej czy później generuje dodatkowe błędy.  

Jest jednak inne podejście. Zamiast szukać zamiennika dla wszystkich narzędzi, warto zainwestować w rozwiązanie, które połączy je w jeden ekosystem.  

Twój nowy ERP jako integrator danych firmowych 

Nowoczesne oprogramowanie nie musi być kolejnym, odizolowanym bytem. Może zamiast tego zająć pozycję pośrodku - jako warstwa, która łączy się z narzędziami już używanymi w firmie i porządkuje przepływ informacji między nimi. 

Integracja systemów w takim modelu wygląda następująco: 

  1. System podłącza się do istniejących źródeł danych – platformy e-commerce, zewnętrznego magazynu, systemu sprzedażowego - i na bieżąco pobiera z nich informacje.  
  2. Następnie przetwarza dane i dokłada logikę, której do tej pory brakowało. Liczy rabaty według specyficznych reguł, uruchamia automatyzację, uzupełnia dane o elementy potrzebne w kolejnym etapie.  
  3. Ostatecznie przekazuje gotowy, uporządkowany zestaw danych dalej – na przykład do programu księgowego - dokładnie w takiej formie, jakiej ten docelowy system potrzebuje. 

Dzięki temu system działa jak tłumacz i analityk jednocześnie. Rozumie język różnych narzędzi, dokłada do niego własną logikę i przekazuje informacje gotowe do użycia. Przy tym nie potrzebuje człowieka przepisującego dane z ekranu na ekran. 

Korzyść z takiego podejścia jest prosta do policzenia. Nie trzeba przechodzić rewolucji technologicznej ani rezygnować z narzędzi, które już działają i do których zespół jest przyzwyczajony. Wdrożenie integracje jest znacznie szybsze i tańsze niż wymiana całej infrastruktury. Przy tym też łatwiej się skaluje – kolejne źródło danych można podłączyć bez przebudowywania wszystkiego od nowa.  

Niezależne wtyczki zamiast przebudowy rdzenia 

Każda firma ma swoje procesy, których nie znajdzie w żadnym pudełkowym rozwiązaniu. W podejściu opartym na integracji te unikalne reguły traktowane są jako niezależne moduły (tzw. wtyczki), dokładane obok głównego systemu.  

Co kluczowe, taka wtyczka nie miesza się z rdzeniem platformy. Gdy dostawca aktualizuje główny system do nowszej wersji, dodatkowe reguły klienta pozostają nietknięte i działają niezawodnie. 

Przypuśćmy, że firma chce zorganizować nietypową akcję marketingową: rabat na okulary równy wiekowi klienta. Żaden gotowy CRM nie ma takiej funkcji w standardzie. Tymczasem system-integrator pozwala dodać pole z datą urodzenia, regułę wyliczającą wysokość rabatu i dodatkowe pytanie, które pojawi się sprzedawcy na ekranie. Zmiana wejdzie w życie, zanim promocja oficjalnie ruszy w salonach optycznych. 

Zainwestuj w integrację systemów 

Jeśli zmagasz się z kilkoma programami, które nie chcą ze sobą współpracować, zadaj sobie kluczowe pytanie. Które z tych systemów faktycznie działają dobrze, a które rzeczywiście należy zastąpić? 

Destiny Software od wielu lat pracuje jako partner, który zaczyna od zrozumienia procesów w konkretnej firmie, a dopiero potem dobiera rozwiązanie. Zdarza się, że największy problem rozwiązuje integracja systemów przy użyciu Platformy Destiny z narzędziami, które już działają.  

Jeśli chcesz sprawdzić, co z Twoich obecnych narzędzi da się połączyć w jeden spójny przepływ danych - skontaktuj się z nami. Chętnie porozmawiamy o możliwościach dla Twojego biznesu.  

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Cyfryzacja rejestru wniosków zakupowych i planów wydatków w jednostce publicznej 

Dział zamówień publicznych prowadzi rejestr wniosków, a księgowość osobno przepisuje te dane do Excela. Prędzej czy później te dwa światy się rozjeżdżają. Nie jest to kwestia braku staranności. W rzeczywistości żadne narzędzie tabelaryczne – nawet Excel – nie utrzyma spójności między rokiem kalendarzowym sprawozdawczości a okresem obowiązywania umowy zakupowej, który równie dobrze może trwać od kwietnia do marca albo cztery lata.   Problem, który na pierwszy rzut oka wygląda na kwestię narzędziową  Wyobraźcie sobie jednostkę sektora finansów publicznych, która obsługuje ponad 500 wniosków zakupowych rocznie i zmaga się z wyżej wspomnianym problemem rozbieżności w danych wśród działów organizacji. Zapewne standardowa diagnoza brzmiałaby następująco: “Potrzebujemy systemu na miejsce arkuszy Excel”. To prawda, lecz bardzo powierzchowna. Po głębszej analizie dotychczasowych procesów biznesowych dostrzeżono kluczowe mechanizmy:  Dwa rejestry, jedna rzeczywistość – podczas gdy dział zamówień publicznych prowadził rejestr wniosków, księgowość utrzymywała plan wydatków w osobnych plikach. Pozycję planu przypisywano do wniosku ręcznie, a każda taka operacja wymagała przepisania danych po drugiej stronie, żeby wiedzieć, ile środków faktycznie “schodzi” z danej pozycji.   Kolizja dwóch kalendarzy – plan finansowy i plan wydatków obejmują rok kalendarzowy, ale umowy zakupowe już nie. Kontrakt na dostawy czy usługi może trwać na przełomie lat albo być wieloletni. Tego problemu nie rozwiąże się dodatkową kolumną w arkuszu – wymaga on pogodzenia dwóch odrębnych logik czasowych, które działają na tych samych pieniądzach.   Faktury, które nie pasują do jednego wniosku. W realnym obrocie jedna faktura potrafi dotyczyć kilku wniosków (przykładowo: jeden dostawca realizujący dwie odrębne umowy z dwóch części tego samego postępowania). I odwrotnie: jeden wniosek bywa rozliczany fakturami od kilku dostawców. Częściowo niedopięta faktura rozjeżdżała plan wydatków w sposób, którego nikt nie miał szansy systemowo wychwycić, bo nie istniał mechanizm, który by to sprawdzał.   Wydatki poza rejestrem wniosków – część wydatków (zwolniona ze stosowania regulaminu zamówień, rzędu kilkaset tysięcy złotych rocznie) nie przechodziła w ogóle przez rejestr. To uniemożliwiało pełną kontrolę pokrycia faktur, bo część przepływu finansowego pozostawała poza polem widzenia jakiegokolwiek mechanizmu weryfikującego.   Wyzwanie, którego nie rozwiążesz jedną tabelą  Napisanie makra łączącego dwa pliki nie wystarczy. Wynika to z rozjazdu okresów. Rok kalendarzowy i okres obowiązywania umowy to dwa różne układy odniesienia, które trzeba jednocześnie kontrolować na tych samych środkach finansowych. Nawet rozbudowany arkusz Excel jest strukturą płaską. Nie ma w nim miejsca na równoległe, działające na bieżąco i obok siebie, kryteria kontroli. Jak rozwiązać ten problem? Mamy pewną propozycję.   Otóż odrzuciliśmy pomysł prostego odwzorowania dotychczasowych przyzwyczajeń użytkowników w nowym systemie. Zamiast tego, nasza architektura opiera się na rygorystycznych regułach, które wymuszają porządek organizacyjny od samego początku procesu.  Reguła numer 1: Jeden wniosek = jedna pozycja planu. Proponujemy blokadę możliwości “sklejania” jednego wniosku z wieloma pozycjami budżetowymi. Zamiast tego zaprojektowaliśmy mechanizm, w którym system wymusza formalne przesunięcie środków między pozycjami planu z pełnym śladem audytowym jeszcze przed złożeniem wniosku.   Równoległe kryteria kontroli – aby pogodzić perspektywę księgowości i działu zamówień, zaprojektowaliśmy dwa niezależne silniki kontrolne działające w tle: Pierwszy weryfikuje roczny limit pozycji planu wydatków (perspektywa księgowa). Drugi monitoruje łączną kwotę wniosku/umowy przez cały okres jej trwania (perspektywa zamówień publicznych). W przypadku umów wieloletnich, system domyślnie rezerwuje środki na bieżący rok (z możliwością ręcznej korekty). Natomiast przy tworzeniu budżetu na kolejny rok kalendarzowy automatycznie podpowiada kwoty przechodzące z już zawartych kontraktów.  Trzyetapowy mechanizm blokowania środków – zaprojektowaliśmy precyzyjny model rezerwacji środków, który następuje w trzech punktach procesu: zatwierdzenie wniosku, wybór wykonawcy i księgowanie faktury. Dodatkowo zaplanowaliśmy konfigurowalne alerty ostrzegawcze, które uruchamiają się, gdy wykorzystanie pozycji zbliża się do ustalonego progu (wyjściowo ustawionego na 70%).   Reguła 100% podpięcia – każda faktura, bez wyjątków, musi zostać w całości przypisana do konkretnego wniosku. Zaprojektowaliśmy podział kwotowy w relacji wiele-do-wielu. Wówczas system aktywnie pilnuje, czy suma przypisanych części dokładnie równa się wartości na dokumencie kosztowym. Aby obsłużyć wydatki zwolnione z reżimu i utrzymać pełne pokrycie, wprowadziliśmy koncepcję “wniosków technicznych”. Zmiana ta zamyka główne źródło historycznych rozjazdów w planie.   Jaki może być efekt implementacji?  Zaproponowane przez nas rozwiązanie może realnie przyczynić się do skutecznej eliminacji podwójnego wprowadzania danych przy ponad 500 wnioskach rocznie. Zamyka się wówczas główne źródło rozjazdów planu dzięki automatycznemu wychwytywaniu niepodpiętych faktur. Sam obieg wniosku również staje się krótszy – zamiast druku, akceptacja przebiega w sposób elektroniczny.   Reprezentujesz instytucję z podobnymi wyzwaniami w obszarze zamówień i księgowości? Skontaktuj się z nami – przeanalizujemy dokładnie potrzeby Twojej organizacji i znajdziemy wydajne rozwiązanie szyte na miarę. 
B2B, Meeting and People in Office with Laptop, Discussion and Collaboration for Digital Marketing. Man, Client and Talk in Creative Agency with Computer, Planning or Request for Advertising Campaign.
Destiny_logo
zweryfikowano

5/5(1 głosy)

Destiny Software

Odzyskaj kontrolę nad procesami w strukturze rozproszonej


Destiny ERP
Lubuskie
25 osób
Zobacz profil
Branża
Biura rachunkowe, Dystrybucja, eCommerce, Produkcyjna, Spożywcza FMCG, Transportowa, Usługi, Cyfrowa transformacja przedsiębiorstw
Opis
Destiny Software to nowoczesny dostawca i dystrybutor systemu ERP z ponad 20-letnim doświadczeniem na rynku. Do tej pory firma zrealizowała ponad 300 zrealizowanych projektów oraz zaufanie ponad 100 stałych klientów....
rozwiń