Excel vs ERP

Excel vs ERP – kto zwycięży?

Excel VS. ERP

Czy należysz do grona blisko 70% firm, które używa programu Excel w celu analizy wrażliwych i krytycznych danych oraz procesów? Jeśli tak, to koniecznie dowiedz się, jakie korzyści oferują w tym zakresie odpowiednio wdrożone systemy ERP.

Excel czy system ERP – co wybrać?

Tradycyjny arkusz kalkulacyjny czy system ERP – co lepsze? Przed takim dylematem stoi wielu przedsiębiorców. Warto więc poznać wady i zalety obu rozwiązań, aby wybrać optymalny dla siebie model pracy.

 

Excel – błędy i kontrola danych

Bądźmy szczerzy, błędy ludzkie mogą wkradać się do każdego systemu. Jednak Excel jest szczególnie podatny na różnego rodzaju niedopatrzenia. Według raportu Uniwersytetu Hawajskiego, 88% arkuszy kalkulacyjnych zawiera błędy. Tezę tą potwierdzają także przedstawiciele Coopers and Lybrand. Podczas analiz zauważyli, że 90% wszystkich arkuszy, które posiadały 150 lub więcej wierszy posiadało błędy. Z kolei KPMG w próbce 22 arkuszy kalkulacyjnych znalazł błędy w 91% z nich.

 

Korzystanie z arkuszy Excel generuje także problemy w postaci duplikacji danych i ich wielokrotnego wykorzystania w różnych działach, co zaciera faktyczny obraz sytuacji panującej w firmie. Na przykład, dział produkcji może polegać na starym zestawie arkuszy kalkulacyjnych lub na arkuszach pełnych niezamierzonych błędów. A to może spowodować nadmierne straty i wyłączyć całą linię produkcyjną.

ERP – błędy i kontrola danych

Dla porównania oprogramowanie ERP to zintegrowany system, który automatycznie pobiera dane, co czyni je mniej podatnym na błędy ludzkie. Kluczowe informacje są dostępne zawsze na czas i co ważne, można udostępniać je wybranym pracownikom według potrzeb.

Korzystanie z ERP eliminuje również konieczność ręcznego wprowadzania danych czy współdzielenia z wieloma pracownikami tych samych arkuszy kalkulacyjnych. Każdy w organizacji może uzyskać dostęp i polegać na tym samym zestawie danych. Dzięki czemu można mieć pewność, że praca skupia się wokół najbardziej aktualnego i dokładnego zestawu informacji.

 

Excel vs. ERP – wydajność pracy

Excel obniża efektywność pracy nie tylko z powodu możliwości duplikacji danych, ale także z racji konieczności wykonywania wielu zadań ręcznie. Przykładowo, gdy oferty tworzone są w arkuszach kalkulacyjnych, to zlecenia sprzedaży przygotowywane są ręcznie. Zlecenia na podstawie w oddzielnych plikach XLS lub innym programie.

Co równie ważne, wszelkie zapisywane w Excelu dane, które ulegną zmianie, wymagają ręcznego wprowadzania aktualizacji. Pochłania to zasoby i wydłuża czas przepływu informacji. W skrajnych przypadkach może niestety także dojść do utraty ważnych danych. Na przykład przez  wykasowanie arkuszy kalkulacyjnych. Wówczas praca całej firmy jest zagrożona. Łańcuch dostaw ulega zaburzeniu, co finalnie negatywnie wpływa na relacje z klientami.

 

Kolejnym problemem związanym z arkuszami kalkulacyjnymi jest fakt, że są one odseparowane od reszty organizacji. A to utrudnia współpracę. Trudno jest też kontrolować pojawiające się w nich dane. Przeważnie gdy wielu pracowników próbuje uzyskać dostęp do dokumentów i wprowadzać w nich zmiany jednocześnie. Choć dostępne są mobilne wersje Office i Excel, a nawet arkusze kalkulacyjne Excel, produkty te mają wyraźne wady. Nie zawsze wspierają współpracę i pracę zdalną – co w ostatnim czasie nabrało szczególnej ważności.

ERP – wbudowane mechanizmy kontroli

Systemy ERP w chmurze mają natomiast wbudowane mechanizmy kontroli do zarządzania wieloma użytkownikami i są przy tym dostosowane do obsługi pracowników zdalnych. Ich ważną cechą jest także możliwość śledzenia informacji w czasie rzeczywistym. A także automatyzacja rutynowych procesów, w tym generowania zamówień czy wyszukiwania kluczowych danych niezbędnych do przygotowania.

 

Excel vs. ERP – dane finansowe i analiza

Zrozumienie danych finansowych jest niezbędne do utrzymania firmy w dobrym stanie. W przeciwieństwie do programu Excel, system ERP zapewnia zintegrowany przepływ finansowy w czasie rzeczywistym. Automatycznie zbiera dane rozliczeniowe z każdego obszaru organizacji. Oznacza to, że mamy scentralizowany system dla wszystkich działań finansowych (fakturowanie, płatności dla dostawców, kosztów pracy i płac, itp.). ERP może również analizować wydajność pracowników w porównaniu do kosztów projektu i harmonogramów. Ręczne procesy właściwe dla programu Excel po prostu nie są w stanie zastąpić w sposób wydajny tego typu analizy.

 

Kto Jest Zwycięzcą – Excel czy ERP?

Systemy ERP mają wyraźną przewagę nad programem Excel. Wspierają one z powodzeniem krytyczne procesy biznesowe, dostarczając na czas kluczowych informacji oraz automatyzując generowanie najważniejszych danych.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Elektronika bez chaosu: dlaczego linia produkcyjna stoi, zanim ktokolwiek to zauważy

W produkcji elektroniki opóźnienie rzadko przychodzi znienacka. Zanim zatrzyma się linia, zanim zabraknie komponentu, zanim dział zakupów zacznie w pośpiechu szukać zamiennika – problem zwykle już od jakiegoś czasu siedzi w danych. Tylko nikt go jeszcze nie zauważył. Nieaktualna struktura produktu. Błędna rewizja dokumentacji. Komponent bez zatwierdzonego odpowiednika. Informacja, która krąży w jednym dziale, ale nigdy nie dotarła do sąsiedniego. Z osobna to drobiazgi. Razem potrafią uruchomić lawinę: błędne zamówienia, przesunięte terminy, niezaplanowane przeróbki, reklamacje, przestoje. Elektronika nie wybacza chaosu w danych Branża elektroniczna żyje zmiennością na co dzień. Krótsze serie, więcej wariantów, częste zmiany konstrukcyjne, napięte terminy i niepewna dostępność komponentów – to wszystko wymaga naprawdę dobrej koordynacji. Kłopot w tym, że sama sprawna hala produkcyjna to za mało. Nawet najlepiej zorganizowany proces stanie w miejscu, jeśli dane wejściowe są niepełne albo się ze sobą nie zgadzają. I wtedy szybko wychodzą na wierzch pytania, na które ktoś powinien znać odpowiedź, zanim będzie za późno: czy produkcja pracuje na aktualnej wersji dokumentacji, czy zamiennik przeszedł zatwierdzenie techniczne i jakościowe, czy zakupy widzą tę samą strukturę produktu co planowanie, czy MRP faktycznie uwzględnia realne zapotrzebowanie i ograniczenia materiałowe, czy zmiana konstrukcyjna została powiązana z właściwą partią czy zleceniem. Gdy te odpowiedzi nie są oczywiste, firma przestaje planować, a zaczyna gasić pożary. Największym problemem rzadko jest sam brak komponentu O dostępności części mówi się w tej branży najwięcej i nie bez powodu, bo brakujący element potrafi zatrzymać całe zlecenie. Ale to nie zawsze jest sedno sprawy. Częściej prawdziwym problemem jest to, że nikt nie wie, co wolno zrobić dalej. Czy można zastosować zamiennik? Kto musi go zatwierdzić? Czy to dotyczy wszystkich wyrobów, czy tylko jednej wersji? Czy zmiana odbije się na dokumentacji, kosztach, jakości albo późniejszym serwisie? Kiedy takie decyzje zapadają poza systemem: w mailach, w arkuszach, przez telefon, na podstawie tego, „co ktoś pamięta” – organizacja traci nad tym kontrolę. A im więcej produktów, wariantów i klientów, tym trudniej utrzymać spójność bez uporządkowanego procesu. Dane techniczne to część produkcji, nie jej zaplecze W wielu firmach dane techniczne wciąż traktuje się jako coś, czym zajmuje się konstrukcja albo dział przygotowania produkcji: osobno, w tle. W praktyce to jeden z czynników, które najmocniej decydują o terminowości, jakości i kosztach. BOM, rewizje, zamienniki, marszruty, partie, dokumentacja, planowanie materiałowe to wszystko jest ze sobą powiązane. Zmiana w jednym miejscu odbija się na zakupach, magazynie, produkcji, kontroli jakości, serwisie, finansach. Dlatego coraz więcej firm produkcyjnych przestaje patrzeć na dane techniczne jak na dokumentację, a zaczyna traktować je jako element zarządzania operacyjnego. Bo to od ich aktualności i dostępności zależy, czy organizacja jest w stanie podejmować szybkie i bezpieczne decyzje. Mniej gaszenia pożarów, więcej kontroli Uporządkowane dane to nie tylko kwestia porządku w systemie. To realne ograniczenie ryzyka w codziennej pracy. Kiedy struktury produktowe są aktualne, rewizje jasno opisane, zamienniki zatwierdzone, a planowanie materiałowe oparte na rzeczywistych danych to firma zyskuje przewidywalność. Działy nie muszą za każdym razem od nowa ustalać, która wersja informacji jest tą właściwą. Łatwiej ocenić skutki zmian, szybciej zareagować na braki, lepiej zaplanować kolejne kroki. W elektronice margines błędu jest wyjątkowo mały. Jeden nieaktualny komponent, jedna błędna rewizja, jedna nieuzgodniona zmiana, a koszt takiej pomyłki nie od razu widać w arkuszu, ale bardzo szybko widać go w terminach, w jakości i w pracy zespołów. Sprawniejsza produkcja zaczyna się od danych Dlatego rozmowa o efektywności w produkcji elektronicznej nie powinna zaczynać się wyłącznie od maszyn, ludzi i harmonogramów. Powinna zaczynać się od danych. To one pokazują, czy plan da się w ogóle wykonać, czy zakupy wiedzą, co zamawiać, czy produkcja pracuje na właściwej wersji dokumentacji i czy firma zdąży zareagować, zanim problem zamieni się w przestój. Dowiedz się więcej na temat uporządkowania danych w branży elektronicznej z nadchodzącego webinaru Proalphy. Szczegóły i link do zapisów znajdziesz tu: Błędy w BOM, rewizjach i zamiennikach nadal blokują produkcję elektroniczną
grafika_2560x800 elektronika proalpha
Proalpha_logo
zweryfikowano

0/5

Proalpha

ERP dla produkcji


Proalpha
Lubuskie
1700 osób
Zobacz profil
Branża
Automotive, Budownicza, Elektronika, Meblarska, Medyczna, Metalurgiczna, Produkcyjna, Tworzywa sztuczne
Opis
Grupa Proalpha to firma funkcjonująca na rynku od 30 lat, obsługująca ponad 8 tysięcy klientów na całym świecie. System proALPHA ERP jest przeznaczony dla średnich przedsiębiorstw produkcyjnych i dostępny jest w 15 wersjach językowych....
rozwiń