Zdjęcie

Automatyzacja magazynu – na czym polega i dlaczego warto w nią zainwestować?

Zarządzanie magazynem w oparciu o ręczne procesy jest czasochłonne, podatne na błędy i często generuje niepotrzebne koszty. Nic więc dziwnego, że coraz więcej firm, którym zależy na zwiększeniu efektywności operacji magazynowych, decyduje się na wdrożenie automatyzacji. Z raportu FM Logistic wynika, że już dziś 76% przedsiębiorstw działających w branży e-commerce i 45% tych, które sprzedają w kanałach tradycyjnych, ma częściowo zautomatyzowane magazyny. W najbliższych latach ich odsetek może być jeszcze większy, bo wydatki na nowoczesne technologie, takie jak np. systemy WMS czy roboty transportowe rosną w tempie 15% rocznie. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat automatyzacji magazynu, przeczytaj ten poradnik. Wyjaśniamy w nim, czym właściwie jest i jak działa zautomatyzowany magazyn oraz dlaczego taka inwestycja szybko się zwraca.

Automatyczny magazyn – co to takiego?

Magazyn automatyczny to rodzaj nowoczesnego obiektu przeznaczonego do składowania, w którym najważniejsze procesy logistyczne związane z przyjęciem towarów, ich przechowywaniem, kompletacją oraz wysyłką, są sterowane przez zaawansowane technologie. Zamiast tradycyjnych metod opartych na pracy manualnej, stosuje się tu m.in. systemy zarządzania magazynem (WMS), skanery kodów, bramki RFID, a także urządzenia, które usprawniają przepływ towarów i minimalizują ryzyko błędów.

Inwestycje w tego typu rozwiązania stają się coraz popularniejsze. Na całym świecie korzysta z nich już ponad ¾ firm sprzedających swoje produkty online i 45% tych, które do dystrybucji swoich towarów wykorzystują kanały tradycyjne. Ten wskaźnik w najbliższych latach może się jednak szybko zmienić, bo jak wynika z raportu Global warehouse automation market size 2023-2027 przygotowanego przez portal Statista, inwestycje na nowoczesne technologie usprawniające procesy magazynowe rosną w tempie 15% rocznie. Zdaniem analityków z McKinsey w sektorze logistycznym  – w którym trend związany z automatyzacją rozwija się najszybciej – stanowią one ponad  33% wszystkich wydatków kapitałowych.

Wykres. Najpopularniejsze technologie stosowane w procesie automatyzacji magazynu

Tym statystykom trudno się zresztą dziwić, bo automatyzacja magazynu niesie ze sobą wiele korzyści:

  • pozwala zwiększyć efektywność i skrócić czas operacji magazynowych, takich jak kompletacja towarów, rejestracja nowych dostaw, pakowanie czy realizacja wysyłek,
  • redukuje koszty operacyjne związane z obsługą reklamacji
  • eliminuje powstawanie strat magazynowych,
  • umożliwia optymalne wykorzystanie przestrzeni magazynowej,
  • poprawia dokładność danych, ułatwiając w ten sposób zarządzanie zapasami,
  • zapewnia szybszy przepływ informacji o towarach oraz pozwala obniżyć koszty związane z administracją i obiegiem dokumentów,
  • minimalizuje ryzyko błędów ludzkich,
  • zapewnia lepszą kontrolę nad przepływem towarów w magazynie.

Które procesy w magazynie warto zautomatyzować?

Automatyzacja magazynu to dziś jeden z najważniejszych trendów w zarządzaniu logistyką. Obejmuje ona szeroki zakres działań – od wdrażania technologii służących do automatycznej identyfikacji towarów, poprzez sterowane komputerowo systemy przechowywania i pobierania, aż po zaawansowane rozwiązania monitorujące ruch towarów w czasie rzeczywistym. Mnogość dostępnych technologii sprawia, że na stworzenie zautomatyzowanych magazynów mogą sobie dziś pozwolić nie tylko duże organizacje, ale także małe i średnie przedsiębiorstwa. Przyjrzyjmy się bliżej procesom, które w tego typu podmiotach są poddawane automatyzacji najczęściej.

Zarządzanie stanami magazynowymi

Zarządzanie magazynem, w którym przechowywanych jest wiele towarów o różnych indeksach produktowych, to proces czasochłonny i podatny na błędy – szczególnie, jeśli jest obsługiwany manualnie. W takim przypadku, na podstawie otrzymanych dokumentów, pracownik musi ręcznie wprowadzić dane do systemu. Inaczej wygląda to w zautomatyzowanym magazynie, w którym do zarządzania stanami magazynowymi wykorzystuje się nowoczesne rozwiązania, takie jak np. kolektory danych z czytnikami kodów kreskowych. Dzięki nim, by zarejestrować pobranie towaru z danej lokalizacji, wystarczy zeskanować etykietę. Jak działa to w praktyce? Kolektor danych z zainstalowanym systemem WMS, dzięki integracji z ERP, automatycznie przesyła informacje do programu magazynowego, który na ich podstawie wprowadza odpowiednie zmiany. Najważniejszą korzyścią takiego rozwiązania, poza samym przyspieszeniem procesu, jest zapewnienie synchronizacji danych w czasie rzeczywistym. To z kolei gwarantuje spójność i aktualność informacji na temat stanów magazynowych.

Inwentaryzacja

Procesem, który często przysparza wielu problemów, jest także inwentaryzacja. W tradycyjnym magazynie często wymaga ona ręcznego liczenia i porównywania stanu towarów ze spisu z natury ze stanami w programie magazynowym. Dzięki nowoczesnym technologiom ten proces da się jednak znacznie przyspieszyć. Przykładowo firmy, które korzystają z aplikacji WMS Symfonia Mobilny Magazyn mogą prowadzić inwentaryzację automatycznie w dwóch trybach: z uwzględnieniem lokalizacji towarów lub bez. W tym drugim przypadku magazynierzy skanują jedynie kody towarów, tworząc w ten sposób cząstkowe inwentaryzacje, które są następnie łączone w inwentaryzację główną. Po zatwierdzeniu cyfrowych arkuszy inwentaryzacyjnych system do obsługi magazynu automatycznie porównuje zeskanowane towary ze stanem magazynowym i generuje dokumenty rozchodowe i przychodowe. W trybie z uwzględnieniem lokalizacji, magazynierzy skanują natomiast w pierwszej kolejności kod lokalizacji, a następnie towary znajdujące się pod danym adresem. System na bieżąco aktualizuje status lokalizacji, oznaczając je kolorami. Po zakończeniu procesu automatycznie generuje odpowiednie dokumenty.

Automatyczne przyjęcia i wydania towarów

Z obsługą magazynu wiąże się także konieczność ewidencjonowania dostaw i wydań z magazynu. Tu także można wykorzystać mobilne terminale wyposażone w laserowy skaner kodów, które nie tylko wspomagają rejestrację dostaw, lecz również umożliwiają ich przypisywanie do odpowiednich lokalizacji oraz generowanie dokumentów przyjęcia i wydania – bez konieczności ręcznego wprowadzania danych.

W przypadku rozwiązań Symfonii taką funkcjonalność zapewnia aplikacja Symfonia Mobilny Magazyn, która po konfiguracji w systemie ERP pozwala szybko wprowadzić towary do ewidencji i rozlokować na regałach w magazynie. Cały proces jest realizowany automatycznie – magazynier przyjmując dostawę skanuje kod produktu, a następnie etykietę lokalizacji, na której będzie przechowywany towar

"Przed wdrożeniem aplikacji WMS wszystkie informacje o towarach i dostawach notowaliśmy ręcznie na kartkach. Potem druga osoba wpisywała je w system, a to generowało opóźnienia i błędy. Teraz wszystko odbywa się automatycznie. By przyjąć dostawę, wystarczy tylko zeskanować kod towaru za pomocą skanera."

DariuszWiechnika

Kierownik zmiany w magazynie | Highway Automotive

Aby jeszcze bardziej przyspieszyć ten proces, aplikacja WMS Symfonia Mobilny Magazyn pozwala zeskanować kod jednego produktu, a następnie wpisać ilość. W takim przypadku system wygeneruje jedną etykietę paletową. Magazynier może zatwierdzić jej przyjęcie do danej lokalizacji, poprzez zeskanowanie kodu regału i potwierdzenie operacji – wszystkie te czynności wykonuje za pomocą mobilnego terminala.

Przyjęcie towaru do magazynu w aplikacji Symfonia Mobilny Handel

System pozwala także na częściowe przyjęcie dostawy. W takim przypadku wchodzące do magazynu towary są od razu wprowadzane do ewidencji magazynowej i księgowej, a dla pozostałych pozycji tworzony jest dokument magazynowy w buforze. Ten trafia następnie do systemu modułu Symfonia ERP Handel, gdzie oczekuje na zatwierdzenie. Analogicznie może wyglądać obsługa zwrotów od dostawcy lub odbiorcy. W takich przypadkach po zeskanowaniu kodu system automatycznie generuje korekty dokumentów magazynowych.

Przygotowanie i obsługa zamówień

Wydawanie towaru to proces, który może generować nawet 60% kosztów operacyjnych magazynu. Nic więc dziwnego, że obok czynności związanych z przyjmowaniem dostaw, obsługą zwrotów czy monitorowaniem stanów magazynowych, to właśnie ono najczęściej podlega automatyzacji. Nowoczesne systemy WMS (Warehouse Management System), takie jak np. Symfonia Mobilny Magazyn, które integrują się z systemem ERP do zarządzania sprzedażą, zapasami oraz rozliczeniami, pozwalają znacznie usprawnić jej przebieg. By rozpocząć kompletację, nie trzeba wyszukiwać towarów po indeksie ani generować listy. Zamówienia zarejestrowane w systemie Symfonia ERP Handel, które mają status „opłacone”, są automatycznie przesyłane do aplikacji mobilnej wraz z informacją o lokalizacji towaru w magazynie. Pracownik, który odpowiada za kompletację, musi jedynie odszukać towar, a następnie zeskanować jego kod za pomocą aplikacji. Po pobraniu ostatniej pozycji potwierdza wykonanie procesu.

"Dzięki temu nie ma praktycznie możliwości spakowania czegoś, co nie należy do wydania."

DariuszWiechnika

Kierownik zmiany w magazynie | Highway Automotive

Symfonia Mobilny Magazyn pozwala także na to, by już podczas kompletacji towaru potwierdzić jego jakość oraz utworzyć tzw. jakościówkę. Każde pobranie towaru z danej lokalizacji automatycznie aktualizuje również stany magazynowe wykazane w systemie.

Czy automatyzacja magazynu jest konieczna?

Jeszcze do niedawna na wdrożenie zautomatyzowanego magazynu decydowały się wyłącznie największe przedsiębiorstwa. Dziś korzyści takiego rozwiązania dostrzegają także mniejsze podmioty. Automatyzacja magazynowania pozwala bowiem usprawnić obsługę dostaw, zamówień czy zwrotów – szczególnie w firmach, w których dostępnych jest wiele indeksów produktowych.  W takim przypadku łatwo bowiem o pomyłki, które mogą prowadzić do występowania błędów w stanach magazynowych, opóźnień w realizacji wysyłek czy problemów z dostępnością towaru.

W małych przedsiębiorstwach dodatkowym utrudnieniem jest ograniczone zatrudnienie. Często jeden pracownik odpowiada za wiele różnych procesów, związanych z uzupełnianiem dokumentacji czy kompletacją zamówień. Nadmiar obowiązków znacznie wydłuża realizację operacji magazynowych. Automatyzacja może się wtedy okazać rozwiązaniem, które usprawni codzienne zadania.

Na tym jednak jej zalety się nie kończą. Automatyzacja magazynu pozwala również:

  • zapewnić synchronizację kartotek towarów i kontrahentów, eliminując konieczność ręcznego wprowadzania danych,
  • zyskać dostęp do aktualnych informacji o stanach magazynowych tak, aby uniknąć braków lub nadmiarów towarów,
  • wdrożyć system szybkiej rezerwacji towarów na magazynie i usprawnić w ten sposób proces realizacji zamówień,
  • sprawdzać dostępność towarów na potrzeby produkcji lub zaplanowanych dostaw.

Operacje obsługiwane przez aplikację Symfonia Mobilny Magazyn podczas przyjęcia do magazynu

Automatyzacja magazynowania – od czego zacząć?

Choć w teorii niemal każdy obszar gospodarki magazynowej nadaje się do automatyzacji, to w praktyce realizacja takiego przedsięwzięcia może okazać się trudnym zadaniem – wymaga bowiem kompleksowej zmiany i poniesienia kosztów związanych z wdrożeniem nowoczesnych rozwiązań. Nie oznacza to jednak, że mniejsze firmy z ograniczonym budżetem są skazane na ręczne zarządzanie procesami. Automatyzację procesów magazynowych można bowiem wdrażać stopniowo, bo każda nawet najmniejsza optymalizacja przyczynia się do poprawy wydajności magazynu, ograniczenia strat i lepszego wykorzystania zasobów.

Do procesów związanych z automatyzacją warto jednak podejść z głową. Jak wskazują analitycy McKinsey, wiele tego typu projektów kończy się bowiem niepowodzeniem, przede wszystkim ze względu na brak spójnej wizji oraz słabe zrozumienie technologii. Tego typu inwestycje wymagają również zaangażowania wysoko wykwalifikowanych zespołów do wdrażania zaawansowanych systemów.

Zautomatyzowany magazyn – najważniejsze korzyści

Firmy, które wdrożyły zautomatyzowany magazyn, zwykle charakteryzują się lepszą efektywnością operacyjną. Poprawa tego wskaźnika to przede wszystkim efekt:

  • przyspieszenia procesów związanych z przetwarzaniem zamówień, generowaniem dokumentów magazynowych oraz obsługą przyjęć, wydań i zwrotów,
  • redukcji błędów wynikających z ręcznego wprowadzania danych,
  • obsługi wybranych procesów magazynowych w modelu 24/7,
  • optymalnego zarządzania zapasami, dzięki możliwości śledzenia stanów magazynowych w czasie rzeczywistym,
  • szybszej realizacji zamówień, dzięki możliwości automatycznego generowania dokumentów magazynowych oraz usprawnieniu kompletacji,
  • poprawy jakości obsługi klientów,
  • zwiększenie przewidywalności kosztów związanych z działaniem magazynu,

odciążenia pracowników poprzez przyspieszenie realizacji powtarzalnych czynności –związanych np. z rejestracją dostaw, inwentaryzacją czy kontrolą stanów magazynowych. Zastosowanie rozwiązań do automatyzacji, takich jak np. Symfonia Mobilny Magazyn, sprawia również, że magazyn działa w sposób bardziej wydajny, zorganizowany i odporny na błędy. Jeśli chcesz się o tym przekonać, skorzystaj z możliwości bezpłatnego przetestowania interaktywnego demo Symfonii ERP Handel – bez konieczności instalowania programu.

Obejrzyj również nasze case study i przekonaj się, jak rozwiązania Symfonii usprawniły pracę magazynu w firmie Highway Automotive.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Analityka w kadrach i płacach. Jak zamienić dane pracownicze w decyzje biznesowe?

Dobrze poukładana analityka kadrowo-płacowa potrafi odpowiedzieć nie tylko na pytanie, ile kosztuje zatrudnienie, ale też: gdzie dokładnie rosną koszty osobowe, które działy „ciągną” najwięcej nadgodzin, gdzie pojawia się ryzyko luki płacowej albo rosnącej rotacji. Większość danych potrzebnych do takich analiz już masz – w systemie kadrowo-płacowym. Z tego poradnika dowiesz się, jak zacząć z nich korzystać i na czym tak naprawdę polega analityka w kadrach i płacach. Co warto analizować w kadrach i płacach – główne obszary analityki kadrowo-płacowej Dane kadrowo-płacowe to jedno z najważniejszych źródeł informacji w firmie, bo na ich podstawie możesz ocenić m.in. strukturę kosztów wynagrodzeń, rotacji pracowników, jakość planowania czasu pracy. I choć katalog możliwych analiz jest szeroki i zawsze zależy od specyfiki firmy, w większości organizacji szczególnie przydaje się analityka w następujących obszarach: Struktura zatrudnienia Struktura zatrudnienia to dość skomplikowany układ, uwzględniający informacje o wieku pracowników, ich stażu pracy, formie zatrudnienia, stanowiskach, etatach, trybie pracy (zdalna/stacjonarna/hybrydowa) i poziomie wynagrodzeń. Wszystkie te dane razem pokazują, jak naprawdę wygląda organizacja „od środka”. Dobrze poukładane dane pozwalają stworzyć coś w rodzaju „ludzkiej mapy cieplnej”: widzisz, gdzie masz zdrowe, zrównoważone zespoły, a gdzie kumulują się ryzyka – np. luka kompetencyjna albo przyszłe odejścia. Co warto tu analizować? Wiek + staż + dział/stanowisko – połączenie tych trzech wymiarów pokaże, gdzie za chwilę możesz mieć falę odejść emerytalnych, a gdzie „zabetonowane” zespoły z bardzo długim stażem i niską rotacją (sygnał możliwej stagnacji kompetencyjnej). Forma zatrudnienia (UoP, zlecenie, B2B) + etat – pozwala policzyć, w których obszarach firma opiera się na „łatwo ruchomych” zasobach, a gdzie rdzeń biznesu stoi na jednej, konkretnej grupie pracowników. To bezcenne przy planowaniu zmian organizacyjnych, podwyżek czy benefitów. Struktura wg przełożonych – jeżeli w jednym zespole dominuje krótki staż, wysokie odejścia i niski udział pełnych etatów, a w innym – długoletni pracownicy, pełne etaty i niska rotacja, to masz bardzo konkretną wskazówkę, gdzie przyjrzeć się stylowi zarządzania, kulturze i procesom wdrożenia. Z punktu widzenia biznesu takie analizy pomagają podejmować ważne decyzje: przy budżetowaniu możesz pokazać zarządowi, które zespoły wymagają inwestycji w sukcesję i rozwój, bo za 2–3 lata zabraknie tam doświadczonych liderów; przy planowaniu rekrutacji – zamiast szukać ludzi „na już”, możesz zawczasu wskazać obszary, gdzie średni staż się skraca, a rotacja rośnie, więc ryzyko wakatów jest największe; przy projektowaniu polityki wynagrodzeń i benefitów – widzisz, które segmenty (np. młodzi specjaliści w hybrydzie vs długoletni pracownicy stacjonarni) reagują na jakie bodźce, zamiast robić „jedno podwyżkowe rozporządzenie” dla wszystkich. Dobrze opisana struktura zatrudnienia to więc nie raport „dla zaspokojenia ciekawości”, tylko podstawa do rozmów o strategii HR, budżecie i ryzykach biznesowych – z konkretnymi liczbami, a nie tylko z ogólnym poczuciem, że „coś się dzieje w zespołach”. Wynagrodzenia i koszty pracy Wynagrodzenie pracownika to dla pracodawcy cały pakiet kosztów: premie, dodatki, benefity, nadgodziny czy składki. Dopiero spojrzenie na pełny koszt pracownika i godziny pracy pokazuje, ile naprawdę kosztuje nas utrzymanie zespołu – i dlaczego w jednym dziale ta sama liczba etatów generuje dużo wyższe koszty niż w innym. Co warto tu analizować? Strukturę wynagrodzeń – podział na podstawę, premie, dodatki, benefity. Dzięki temu widzisz, czy masz faktycznie elastyczny system wynagradzania, czy tak naprawdę większość kosztów to „sztywne” elementy, których nie da się szybko skorygować przy spadku przychodów. Koszt rzeczywistej godziny pracy – liczony nie tylko od stawki zasadniczej, ale z uwzględnieniem premii, dodatków, nadgodzin i narzutów. Tu wychodzi, czy opłaca Ci się udzielać nadgodziny, czy taniej będzie zatrudnić dodatkową osobę albo inaczej ułożyć proces. Koszty wynagrodzeń w podziale na MPK/projekty/zlecenia – pozwalają zobaczyć, które linie biznesowe są naprawdę dochodowe, a gdzie marża topnieje przez koszt pracy, choć na poziomie przychodu wszystko wygląda dobrze. Spójność wynagrodzeń (równość płac), czyli porównanie stawek na równorzędnych stanowiskach, z podziałem na płeć, dział, lokalizację. To nie tylko temat wizerunkowy – nierówności płacowe potrafią generować rotację, konflikty i ryzyko prawne. Z punktu widzenia biznesu takie analizy pomagają m.in.: budżetować wynagrodzenia świadomie – możesz policzyć, o ile wzrośnie fundusz płac przy podwyżkach np. tylko w wybranych grupach (produkcja, IT, sprzedaż), zamiast wrzucać wszystkie podwyżki do jednego „worka”. decydować o modelu pracy – gdy widzisz, że konkretny projekt generuje ponadprzeciętny koszt roboczogodziny, możesz renegocjować stawki z klientem albo zmienić skład zespołu. projektować systemy wynagrodzeń – jeśli udział premii w całości kosztu jest wysoki, a jednocześnie wyniki czy retencja się nie poprawiają, masz twardy argument, że system wymaga zmiany. budować argumenty do rozmów z zarządem na temat rotacji, absencji czy wyników. Czas pracy, nadgodziny, grafiki Analityka czasu pracy, nadgodzin i grafików może Ci pokazać, czy naprawdę potrzebujesz więcej ludzi czy może innego ułożenia pracy. Być może okaże się, że zadania są źle rozłożone w czasie albo proces jest zbyt wrażliwy na nieobecności. Co warto analizować? Nadgodziny wg działów/projektów/przełożonych – takie badanie pozwala zobaczyć, czy nadgodziny wynikają z potrzeb biznesowych, czy z konkretnego stylu zarządzania w danym zespole. Powtarzające się wzorce spóźnień i wcześniejszych wyjść, które na poziomie jednostek mogą wyglądać jak drobne odstępstwa, ale w skali działu pokazują, że grafik nie przystaje do faktycznego rytmu pracy. Z punktu widzenia biznesu takie analizy pomagają m.in.: przeorganizować proces zamiast tylko dokładać ludzi – jeśli widzisz, że nadgodziny kumulują się zawsze w tych samych dniach i godzinach, możesz zmienić godziny pracy, kolejność zadań czy zasady zastępstw, zamiast automatycznie powiększać stan zatrudnienia. zmniejszyć ryzyko wypalenia i rotacji w najważniejszych zespołach – twarde dane o pracy w nocy, w weekendy i święta dają argumenty do rozmów o zmianie obciążenia, dodatkach czy rotacji zadań, zanim ludzie zaczną odchodzić. urealnić wyceny projektów i usług – znając faktyczny czas pracy nad danym typem zlecenia (łącznie z nadgodzinami), możesz inaczej negocjować stawki z klientami i przestać „dopłacać” do najbardziej pracochłonnych kontraktów. odpowiednio reagować na potrzeby szkoleniowe grona kierowniczego – możliwe, że w trakcie analizy zauważysz, że tylko pewne zespoły „produkują” nadgodziny. Dzięki szybkiemu zauważeniu tematu, możesz zaproponować wybranym kierownikom szkolenie (nawet wewnętrzne) z poprawnego planowania i ewidencjonowania czasu pracy. Zwłaszcza jeśli firma rośnie lub kierownicy rotują, nadgodziny mogą wynikać  właśnie z błędnego planowania i takie szkolenie pomoże szybko zredukować koszty. Absencje, rotacja, fluktuacja i odejścia Absencje i rotacja to wskaźniki, które mogą wiele powiedzieć o kondycji organizacji – ale dopiero wtedy, gdy policzysz jaka jest ich skala oraz jakich działów w strukturze dotyczą. Ich zestawienie pozwala zobaczyć, czy masz do czynienia z normalnym „szumem” w organizacji, czy z pierwszymi poważniejszymi ogniskami problemów – przeciążeniem, słabą organizacją pracy albo napięciami w zespole. Co warto tu analizować? Wskaźniki odejść i przyjęć wg działów, stanowisk i lokalizacji, które pokażą, gdzie fluktuacja jest normą (np. prace sezonowe), a gdzie sygnałem kłopotów (wysoka rotacja w kluczowym dziale operacyjnym czy wśród specjalistów). Staż w momencie odejścia – jeśli wielu ludzi odchodzi między 6. a 12. miesiącem pracy, to problem jest raczej w rekrutacji, onboardingu lub realiach pracy niż w samych wynagrodzeniach. Koszt rotacji – połączenie danych o wynagrodzeniach, czasie wdrożenia i kosztach rekrutacji pozwala policzyć, ile naprawdę kosztuje Cię utrata jednej osoby na danym stanowisku. Czasem okazuje się, że taniej jest podnieść pensję o 500 zł, niż co kilka miesięcy finansować kolejną rekrutację. L4 wg działów, zespołów i przełożonych – jeśli w jednym dziale poziom absencji chorobowej jest dwukrotnie wyższy niż w pozostałych, to sygnał, że warto przyjrzeć się bliżej organizacji pracy, obciążeniu i stylowi zarządzania. Z punktu widzenia biznesu takie analizy pomagają m.in.: świadomie planować rekrutacje i obsadę w krytycznych okresach – wiesz, gdzie rotacja i absencja jest największa i możesz z wyprzedzeniem zabezpieczyć etaty, podejmować decyzje o podwyżkach i zmianach warunków tam, gdzie koszt odejść (nie tylko pod względem finansowym, ale także kompetencyjnym) jest najwyższy, oceniać skuteczność menedżerów i procesów HR (rekrutacji, onboardingu, szkoleń) na podstawie konkretów, które można wykorzystać do planowania przyszłych zadań działu HR, w tym dotyczących EB (wizerunku pracodawcy) lepiej uzasadniać inwestycje w retencję – pokazując zarządowi twarde liczby: ile kosztuje utrata ludzi i ile można zyskać, jeśli rotacja spadnie choćby o kilka punktów procentowych. Jak podejść do analityki kadrowo-płacowej? Analityka w kadrach i płacach to nie przygotowywane doraźnie raporty, tylko powtarzalny proces: od pytania biznesowego, przez dane, aż po decyzję. Żeby wyniki były wiarygodne, potrzebujesz spójnych danych w jednym systemie, a nie dziesięciu arkuszy Excela. Zdefiniuj pytania biznesowe Zacznij od tego, po co robisz analizę: „ile kosztuje nas nadgodzina vs nowy etat?”, „o ile możemy podnieść płace w tym dziale?”, „gdzie rotacja jest dla nas najdroższa?”. Dobrze postawione pytanie od razu zawęża dane, których potrzebujesz. Wybierz wskaźniki i przekroje Do każdego pytania dobierz konkretne KPI (np. koszt godziny pracy, poziom absencji, rotacja, średnie wynagrodzenie) oraz przekroje: dział, MPK, projekt, przełożony, staż. Dzięki temu zobaczysz, jak wygląda sytuacja w konkretnym miejscu w organizacji, a nie tylko „firmowa średnia”. Uporządkuj dane w systemie kadrowo-płacowym Bez porządku w słownikach (działy, MPK, projekty, stanowiska), kodach absencji i składnikach płacowych żadna analityka nie będzie wiarygodna. To etap, który robisz raz porządnie, a potem tylko pilnujesz, żeby nowe dane były wprowadzane spójnie. Przekuj liczby na decyzje Na koniec zawsze zadaj sobie pytanie: „co zmieniamy po tej analizie?”. Czy korektę robisz w budżecie (podwyżki, nadgodziny), w zatrudnieniu (nowe etaty vs outsourcing), w organizacji pracy (grafiki), czy w polityce wynagrodzeń (widełki, premie). Ważne: Aby analityka była wiarygodna, dane muszą być spójne. Tutaj kluczową rolę gra jeden zintegrowany system, a nie rozsypane arkusze. Jak program kadrowy wspiera analitykę w kadrach i płacach? Nowoczesny program kadrowo-płacowy, taki jak Symfonia R2Płatnik to cenna baza informacji o pracownikach, czasie pracy i kosztach zatrudnienia. Nic więc dziwnego, że tego typu rozwiązania coraz częściej wyposaża się w moduły analityczne, które pozwalają przekształcić surowe i niepowiązane ze sobą dane w konkretne zestawienia i wskaźniki biznesowe. Sam program Symfonia R2Płatik udostępnia ponad 70 predefiniowanych raportów obejmujących dane kadrowo-płacowe – a w tym m.in.: zestawienia: kosztów wynagrodzeń, absencji, stażu pracy, dochodów według działów i stanowisk, wskaźniki absencji i rotacji. Użytkownik systemu może również budować własne raporty w oparciu o kreatory i zapytania SQL – np. raport rezerw urlopowych do budżetu, raport zgodności z dyrektywą o równości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn, czy szczegółowe alokacje czasu pracy na projekty i MPK. Przydatną funkcją jest również możliwość tworzenia raportów, w których koszt etatu (wraz z premiami, dodatkami, nadgodzinami) jest przypisany do wybranych jednostek kosztowych – np. projektu, linii biznesowej czy klienta. Dzięki temu wiadomo, które obszary są rentowne, a gdzie marża „znika” w kosztach pracy. Program pozwala także policzyć rzeczywisty koszt godziny pracy – z uwzględnieniem premii, dodatków, nadgodzin i wszystkich narzutów – w podziale na stanowiska, działy czy konkretne osoby.  Do tego dochodzi wbudowany kalkulator płacowy, który szybko przelicza wynagrodzenie netto-brutto wraz z pełnym kosztem pracodawcy. W efekcie możesz bardzo konkretnie odpowiedzieć na pytania, ile kosztuje godzina pracy w danym dziale albo jak zmieni się koszt pracodawcy przy proponowanej podwyżce. Symfonia R2Płatnik to program do kadr i płac, który udostępnia także zestawienia do planowania i analizy płac. Dzięki temu możesz zobaczyć, jakim „marginesem” dysponujesz i gdzie podwyżki będą mieć największy sens biznesowy (np. w działach o najwyższym koszcie rotacji). Program obsługuje różne systemy czasu pracy i integruje się z systemami RCP oraz tachografami, więc za jego pomocą możesz łatwo porównać nominalny i faktyczny czas pracy, kontrolować godziny do odpracowania i rozliczać czas pracy na poszczególne zlecenia czy projekty. Jeśli potrzebujesz bardziej rozbudowanych analiz (np. w Power BI), zestawienia możesz wyeksportować do Excela lub innych systemów i dalej je obrabiać, łączyć z danymi sprzedażowymi czy produkcyjnymi.
Analityka w kadrach i płacach. Jak zamienić dane pracownicze w decyzje biznesowe
Logo firmy Symfonia
zweryfikowano

5/5(1 głosy)

Symfonia

Innowacyjne ERP dla biznesu


Symfonia
Mazowieckie
1000 osób
Zobacz profil
Branża
Biura rachunkowe, Budownicza, eCommerce, Produkcyjna, Sektor publiczny, Transportowa, Usługi
Opis
Symfonia to polski producent oprogramowania, jeden z największych dostawców systemów ERP dla firm z sektora MŚP. Symfonia specjalizuje się w tworzeniu programów i aplikacji, w tym chmurowych, przeznaczonych do obsługi i automatyzacji finansów....
rozwiń