Zdjęcie

Zrównoważony rozwój w branży spożywczej.

Funkcjonowanie w oparciu o zasady zrównoważonego rozwoju przestaje być działaniem wizerunkowym, a staje się koniecznością. Zdają sobie z tego sprawę globalne firmy z branży spożywczej, które wykorzystują nowe technologie, by już dziś działać na rzecz lepszego jutra nas wszystkich.

Ideę zrównoważonego rozwoju doskonale oddaje pierwsze zdanie raportu „Nasza wspólna przyszłość”, opublikowanego w 1987 roku przez Światową Komisję ds. Środowiska i Rozwoju. „Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie”. Biorąc pod uwagę aspekty środowiskowe, ekonomiczne i społeczne, zrównoważony rozwój opłaca się nam wszystkim.

W branży spożywczej jest on często kojarzony z ekologicznym rolnictwem. W rzeczywistości dotyczy całego łańcucha dostaw żywności. Ograniczanie śladu węglowego i emisji gazów cieplarnianych, systematyczne zwiększanie ilości stosowanych opakowań pochodzących z recyklingu lub nadających się do recyklingu, korzystanie z energii pochodzącej z odnawialnych źródeł – to tylko niektóre z przykładów licznych inicjatyw z zakresu sustainability podejmowanych dziś przez firmy spożywcze.

Przetwórstwo żywności, czyli przekształcanie produktów rolnych w żywność jadalną, ma na celu wyżywienie świata, a tym samym może stać się główną siłą napędową inicjatyw zrównoważonego rozwoju.

Zmiana, która trwa

Proces zmiany postaw, choć żmudny i długotrwały, nie dotyczy tylko firm, lecz także konsumentów – również w naszym kraju. Polscy klienci coraz bardziej świadomie podchodzą do tego, co wkładają do przysłowiowego garnka. Jak wynika z niedawnego raportu „Zrównoważona żywność w Polsce” opracowanego przez Polskie Stowarzyszenie Rolnictwa Zrównoważonego „ASAP” i Accenture Research[1], 85% badanych Polaków deklaruje, że podczas zakupów spożywczych kieruje się wpływem poszczególnych produktów na zdrowie własne i bliskich im osób.

79% naszych rodaków chce kupować więcej produktów lepszej jakości, a 75% jest zainteresowanych kupnem wyrobów rolnictwa zrównoważonego. 83% spośród nich deklaruje, że mogłyby one stanowić przynajmniej połowę ich koszyka zakupowego.  

Co więcej, 76% Polaków uważa, że producenci żywności powinni korzystać z surowców pochodzących z upraw rolnictwa zrównoważonego! Postawy te przekładają się na konkretne liczby. Jak wynika z szacunków Accenture Research, już w średnim terminie Polacy będą w stanie wydawać na produkty rolnictwa zrównoważonego i bazujące na nich przetwory niemal 65 mld złotych rocznie. Biorąc pod uwagę, że według wyliczeń firmy Nielsen na wszystkie zakupy spożywcze wydaliśmy w 2020 roku nieco ponad 142 mld złotych[1], zarówno rolnicy, jak i przemysł spożywczy mają o czym myśleć.  

Realne wsparcie. Wyższa opłacalność

Podczas spotkań na których poruszam temat zrównoważonej produkcji żywności, zdarza mi się usłyszeć, że „wszystko pięknie, ale budżet musi się spinać tu i teraz, a nie za dziesięć czy trzydzieści lat”. W takiej sytuacji zawsze mówię mojemu rozmówcy, że są sposoby na to, aby zrównoważone rolnictwo i hodowla oraz wytwarzanie produktów z tak pozyskiwanych surowców mogły się opłacać.

Oszczędności nie należy szukać w jak najtańszych składnikach, pochodzących z masowej produkcji, bo to droga donikąd. Proponuję natomiast przyjrzeć się poszczególnym procesom, gdzie do dyspozycji producentów żywności pozostaje potężny oręż jakim są nowe technologie. Mam tu na myśli nie tylko innowacyjne maszyny czy roboty wspierające pracę ludzi, lecz przede wszystkim dostosowane do potrzeb branży spożywczej oprogramowanie klasy korporacyjnej.

Wykorzystując analityczne i elastyczne funkcje nowoczesnego oprogramowania w chmurze, firmy z sektora F&B będą w stanie usprawnić poszczególne procesy, np. kontrolę jakości surowców i tego czy pochodzą ze zrównoważonych upraw i hodowli. Dużo łatwiejsza będzie też identyfikacja obszarów, w których dochodzi do największych strat. Przykładowo – w procesie produkcji powstają przecież różne produkty uboczne i odpady, które należy odpowiednio zagospodarować.

Warto też dopracować technologię lub receptury, by zminimalizować ilość odpadów nie nadających się do dalszego wykorzystania. Takich elementów jest więcej. Identyfikacja i zarządzenie nimi pozwoli na zmianę profilu na model biznesowy zgodny z zasadami zrównoważonego rozwoju przy zachowaniu rentowności prowadzonego biznesu.

Inteligentne oprogramowanie wspiera zrównoważony rozwój  

Obszary, w których producenci i przetwórcy żywności mogą wykorzystać oprogramowanie do działania zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju, to między innymi:

łańcuchy dostaw – oprogramowanie SCM (Supply Chain Management) pomaga zapewnić terminowe dostawy składników, zarządzać datami przydatności do spożycia i identyfikowalnością produktów, zwiększać wydajność i dostępność oraz zapobiegać marnowaniu żywności w procesie przechowywania i przetwarzania.

Funkcjonalności branżowych systemów ERP zapewniają szybką identyfikowalność i graficzną prezentację informacji na temat produktów, z których powstała dana partia wyrobu i do kogo została sprzedana. Oferują również prosty dostęp do dokumentów źródłowych – magazynowych, zleceń produkcji czy wyników przeprowadzonych inspekcji laboratoryjnych.

wykorzystanie aktywów – oprogramowanie służące do zarządzania majątkiem przedsiębiorstwa pomaga w optymalnym wykorzystaniu zasobów firmy, w tym zwiększeniu sprawności sprzętu i długości jego eksploatacji, poprawie wydajności i bezpieczeństwa produktów.

System można zaprogramować by rozpoznawał nawet najdrobniejsze anomalie. Mogą one stanowić pierwszą oznakę, że konkretne zasoby nie funkcjonują poprawnie bądź wymagają serwisu. Do oceny powagi sytuacji wykorzystuje się tu coraz częściej rozwiązania sztucznej inteligencji, która podpowiada czy wystarczy wysłać technika, czy też raczej należy już zatrzymać linię produkcyjną.

cykl życia produktu – oprogramowanie PLM pomaga zapewnić zgodność z zasadami zrównoważonego rozwoju na każdym etapie pracy nad produktem – od pomysłu, przez stworzenie receptury i dobór składników, po opracowanie nowych, przyjaznych środowisku metod pakowania i przechowywania żywności. Przykładowo, wysokiej klasy system ERP pozwoli w prosty sposób zautomatyzować proces kontroli daty przydatności do spożycia.

Dzięki temu producent i jego partnerzy, dokładnie wiedzą czy i do kiedy mają do czynienia z towarem pełnowartościowym. W efekcie możliwe jest odpowiednio wczesne podjęcie kroków zapobiegających zmarnowaniu gotowej żywności z krótkim terminem przydatności do spożycia.

analityka i automatyka biznesowa – dzięki pozyskiwanym na poszczególnych etapach łańcucha żywieniowego danym, oprogramowanie ERP w chmurze umożliwia zaawansowaną analitykę biznesową. Organizacje zyskują informacje pozwalające im osiągnąć sukcesy biznesowe oraz w zakresie zrównoważonego rozwoju.

Na przykład systematyczne gromadzenie, segregowanie i analizowanie przy wykorzystaniu inteligentnego oprogramowania danych z łańcucha żywnościowego dzieje się w dużej części automatycznie. Pozwala to śledzić procesy dziejące się w organizacji, na bieżąco kontrolować sytuację w danym zakładzie produkcyjnym, z wyprzedzeniem reagować na potencjalne zakłócenia, podnosić standardy i doskonalić procesy.

Oczywiście obszarów w branży spożywczej, gdzie nowe technologie wydatnie ułatwiają wdrożenie i stosowanie zasad zrównoważonego rozwoju jest znacznie więcej. Osoby zainteresowane tym tematem zachęcam do odwiedzenia strony internetowej firmy Infor oraz udziału w licznych webinariach i szkoleniach, które organizujemy. Zapraszam do kontaktu.

 

Senior Account Managerem w firmie Infor, tworzącej zaawansowane oprogramowanie chmurowe dla przemysłu, w tym systemy dedykowane branży spożywczej. W obszarze zintegrowanych systemów wspomagających zarządzanie pracuje od 2007 roku. Posiada doświadczenie zarówno we wsparciu dużych, międzynarodowych korporacji, jak i mniejszych firm, w szczególności planujących ekspansję międzynarodową. Z wykształcenia jest inżynierem Informatyki i Ekonometrii. Prywatnie zagorzały fan sportów motorowych.

Jacek Punda

Senior Account Manager, INFOR

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

TOP 5 automatyzacji w programach kadrowo-płacowych

Z badań Deloitte wynika, że aż 57% czasu pracy specjalistów ds. kadr i płac pochłaniają zadania o charakterze administracyjnym. To m.in. kompletowanie dokumentów, ręczne zakładanie list płac, nanoszenie na nie pracowników i przeliczanie wynagrodzeń, czy przygotowywanie i wysyłka deklaracji do ZUS – czyli czynności powtarzalne, czasochłonne i obarczone dużym ryzykiem pomyłek. Nic dziwnego, że coraz więcej firm korzysta z systemów kadrowo-płacowych, które z tego typu zadaniami mogą poradzić sobie szybciej i dokładniej. Kiedy automatyzacja w kadrach i płacach jest niezbędna? Wielu specjalistów ds. kadr i płac podchodzi do automatyzacji z rezerwą, a ich najczęstsze obawy to m.in. wysokie koszty wdrożenia, czasochłonność konfiguracji procesów, czy poczucie utraty kontroli nad danymi. Część osób zastanawia się też, czy system rzeczywiście zrobi coś lepiej niż doświadczony specjalista. Tymczasem dobrze zaprojektowana automatyzacja nie odbiera kontroli, lecz ją wzmacnia – pozwala skupić się na analizie i wsparciu biznesu, zamiast tracić godziny na powtarzalne czynności. Automatyzacja to nie tylko oszczędność czasu. To także pewność, że dane są spójne i zawsze aktualne. Weźmy prosty przykład: podwyżka płacy minimalnej. W tradycyjnym procesie trzeba byłoby przygotować i zaktualizować pojedynczo dziesiątki aneksów do umów. Program kadrowo-płacowy zrobi to zbiorczo – generując i rozsyłając wszystkie dokumenty w kilka minut. Podobnie z raportowaniem: zamiast czekać, aż ktoś ręcznie wpisze dane do arkusza, system wygeneruje raport na podstawie aktualnych informacji z ewidencji czasu pracy czy listy płac. Najważniejsze automatyzacje w programach kadrowo-płacowych Procesów w kadrach i płacach, które da się zautomatyzować, jest naprawdę sporo. Ale są takie, które powtarzają się w każdej firmie – niezależnie od tego, czy zatrudnia 30, czy 300 osób. I właśnie od nich warto zacząć. Poniżej znajdziesz pięć przykładów automatyzacji, które specjaliści ds. kadr i płac wymieniają jako najbardziej przydatne w codziennej pracy. 1. Automatyzacja w procesie zatrudnienia – od formularza do teczki pracownika Jednym z najbardziej czasochłonnych i kłopotliwych obszarów w kadrach i płacach jest obsługa dokumentacji pracowniczej. Dlaczego? Bo zatrudnienie nowego pracownika to nie tylko kwestia podpisania umowy, ale cała „papierologia”, która ciągnie się za tym procesem. A tej nie brakuje, bo trzeba przecież przygotować kompletną dokumentację pracowniczą: od umowy o pracę, przez aneksy i zakresy obowiązków, po regulaminy, protokoły szkoleń BHP czy ewidencję czasu pracy i nieobecności. Do tego z czasem dochodzą zwolnienia lekarskie, a niekiedy również dokumenty dotyczące odpowiedzialności porządkowej lub dyscyplinarnej. W praktyce oznacza to wiele godzin ręcznej pracy w każdym miesiącu. W mniejszych firmach – kilka, w większych – nawet kilkadziesiąt. Tu z pomocą przychodzą nowoczesne systemy kadrowo-płacowe, które potrafią przejąć powtarzalne obowiązki. Prześledźmy to na przykładzie zatrudnienia nowego pracownika w programie Symfonia R2Płatnik. System może m.in.: wygenerować kompletny pakiet dokumentów potrzebnych do zatrudnienia (umowa, zakres obowiązków, regulaminy, oświadczenia), uzupełnić je danymi pracownika na podstawie informacji w systemie, połączyć wszystkie formularze w pakiet startowy i przesłać do podpisu, zadbać o to, by dokumentacja była kompletna i odpowiednio uporządkowana. Program umożliwia także zbiorcze zarejestrowanie umów o pracę. Z tej funkcji warto skorzystać np. wtedy, gdy zatrudniamy kilka osób jednocześnie na takich samych warunkach. Korzyść? To nie tylko ogromna oszczędność czasu, ale też spokój – bo dokumenty są zawsze kompletne, poukładane i dostępne wtedy, gdy są potrzebne. 2. Zmiana warunków zatrudnienia i aneksowanie umów dla wielu pracowników Kiedy wchodzi w życie podwyżka płacy minimalnej albo zmieniają się przepisy, dział kadr staje przed wyjątkowo uciążliwym zadaniem – musi przygotować i rozesłać setki aneksów do umów. Jeśli nie korzysta z automatyzacji, to każdy taki dokument trzeba edytować osobno, zadbać o poprawne dane i dopilnować, by trafił do pracownika. Łatwo policzyć, że przy dużej skali zajmuje to całe dnie pracy, a ryzyko pomyłki rośnie z każdym kolejnym plikiem. Najlepsze systemy kadrowo-płacowe potrafią odciążyć specjalistów także w tym obszarze. Wystarczy raz przygotować wzór dokumentu, a program wygeneruje spersonalizowane aneksy i wyśle je do odpowiednich osób. Co więcej – wszystkie pliki można od razu archiwizować w e-teczkach, dzięki czemu nie giną w papierowych segregatorach. W taki sposób działa to m.in. w programie kadrowo-płacowym Symfonia R2Płatnik, który pozwala wygenerować aneksy do umów dla wybranej grupy np. kilkorga pracowników, działu lub nawet całego zakładu, dbając przy tym o to, by każdy dokument zawierał właściwe dane i zapisy. Po wprowadzeniu zmian, specjalista ds. kadr może od razu wygenerować w programie zbiorczy raport, który pokaże zakres wprowadzonych aktualizacji. 3. Automatyczne wyliczanie płac – koniec z ręcznym liczeniem wynagrodzeń Naliczanie wynagrodzeń to proces, który zawsze przebiega według określonego schematu, bo za każdym razem trzeba: automatycznie zarejestrować nieobecność chorobową z PUE, obliczyć wynagrodzenie lub zasiłek chorobowy i wygenerować przy tym niezbędne dokumenty, przygotować dane wejściowe, czyli informacje o pracownikach, czasie pracy, urlopach, nadgodzinach, stawkach i składnikach wynagrodzenia, obliczyć wynagrodzenie brutto, uwzględniając płacę zasadniczą, dodatki, premie i nagrody, wyliczyć składki ZUS, obliczyć składkę zdrowotną, wyliczyć zaliczkę na podatek dochodowy, uwzględnić inne potrącenia – np. komornicze, pożyczki z ZFŚS, składki związkowe, przygotować listy płac i paski, deklaracje do ZUS i urzędów skarbowych. Zmieniają się tylko dane wejściowe, ale sam schemat pozostaje ten sam. To najlepszy sygnał, że proces wyliczania wynagrodzeń świetnie nadaje się do automatyzacji. Nowoczesne systemy kadrowo-płacowe, takie jak Symfonia R2Płatnik, potrafią wykonać większość z tych kroków samodzielnie. Program może automatycznie: zakładać listy płac wg różnych zadanych wzorców-szablonów i przeliczać na nich wynagrodzenia, pobierać dane o czasie pracy, nadgodzinach czy nieobecnościach z zasobów zewnętrznych, pobierać wartości składników wynagrodzenia z źródeł zewnętrznych, np. plików, generować kompletne listy płac i paczki przelewów z wynagrodzeń i potrąceń, tworzyć i udostępniać pracownikom paski płacowe w formie elektronicznej, przygotowywać lisy korygujące lub wyrównujące wynagrodzenie, a także dodatkowe listy płac (np. dla nagród, premii kwartalnych lub dodatkowego wynagrodzenia rocznego. Dzięki temu specjalista nie musi tworzyć list płac pojedynczo i dodawać do nich pracowników, tylko korzysta z gotowych mechanizmów, które znacznie przyspieszają całą procedurę. 4. Automatyczne raportowanie kadrowe i płacowe Raporty w kadrach i płacach to źródło wiedzy o tym, jak naprawdę działa firma. Problem w tym, że ich przygotowywanie często zajmuje długie godziny: dane trzeba zebrać z różnych źródeł, przenieść do Excela, połączyć i sprawdzić poprawność. Łatwo o błąd, a jeszcze łatwiej o poczucie, że ta praca niewiele wnosi, skoro za chwilę trzeba przygotować kolejne, bardzo podobne zestawienie. Tu z pomocą przychodzi automatyzacja. Nowoczesne systemy kadrowo-płacowe wyposażone w moduły raportowania pozwalają nie tylko szybciej łatwiej tworzyć raporty, ale też robić to w oparciu o zawsze aktualne dane. Tak działa to m.in. w przypadku Symfonii R2Płatnik, gdzie program może np.: generować cykliczne raporty z określoną częstotliwością (tygodniowe, miesięczne, kwartalne), przygotowywać zestawienia absencji, rotacji czy kosztów zatrudnienia, rozsyłać cyklicznie przygotowane raporty do właściwych odbiorców, np. Kierowników, łączyć dane kadrowe i płacowe w jednym raporcie, przygotowywać raporty nie tylko na potrzeby wewnętrzne, ale też np. dla funduszy unijnych czy dla audytorów. Korzyść? Zamiast tworzyć kolejnego Excela, możesz skorzystać z gotowych raportów lub w każdej chwili przygotować własne. Łatwo sprawdzisz też, kto najczęściej korzysta ze zwolnień, jak rosną koszty zatrudnienia, czy gdzieś pojawia się nadmierna rotacji. 5. Elektroniczne wnioski i dokumenty jako droga do cyfryzacji kadr Papierowe wnioski urlopowe, o pracę zdalną czy różnorakie oświadczenia to klasyczny przykład „drobnej papierologii”, która w skali miesiąca potrafi zająć naprawdę dużo czasu. Każdy dokument trzeba odebrać, zarejestrować, przekazać dalej do akceptacji, a na koniec jeszcze wpiąć do segregatora. Efektem są stosy papierów, ryzyko zagubienia dokumentu i długi czas obiegu informacji. Automatyzacja eliminuje te problemy. W nowoczesnych systemach kadrowo-płacowych z portalem pracowniczym pracownik składa wniosek online, np. o urlop czy inna nieobecność, a przełożony akceptuje go w swoim panelu jednym kliknięciem. Dane te od razu zostaną zapisane w miesięcznej karcie pracy, a kadry nie muszą już przepisywać ichdo systemu ani szukać papierowej wersji w segregatorach. W taki sposób proces obiegu dokumentów kadrowych działa w portalu pracowniczym – połączonym z programem do kadr i płac Symfonia R2Płatnik, który daje dodatkowe możliwości związane z komunikacją i elektronicznym obiegiem dokumentów. Dzięki portalowi: pracownicy mogą samodzielnie składać wnioski urlopowe, rejestrować czas pracy, rejestrować podróże służbowe kierownicy mogą planować czas pracy, akceptować wnioski urlopowe online, mają wgląd w listę obecności, działy kadr otrzymuje automatycznie zweryfikowane dane, co zmniejsza ryzyko błędów i znacząco odciąża ich pracę. Ideą portalu jest poprawa przepływu informacji pomiędzy pracownikami a pracodawcą i zmniejszenie obciążenia działu kadrowego. Powiadomienia e-mail o nowych wnioskach, szybka akceptacja jednym kliknięciem to funkcje, które przekładają się na oszczędność czasu i kosztów obsługi pracowników. Kadry i płace to obszar, w którym papierowych dokumentów i powtarzalnych zadań nigdy nie brakuje. Ale dobra wiadomość jest taka, że większość procesów da się dziś zautomatyzować – i to wcale nie kosztem utraty kontroli, ale wręcz przeciwnie, zyskując większy porządek.
TOP 5 automatyzacji w programach kadrowo-płacowych
Logo firmy Symfonia
zweryfikowano

5/5(1 głosy)

Symfonia

Kompleksowy System Zarządzania


Symfonia
Mazowieckie
400 osób
Zobacz profil
Branża
Biura rachunkowe, Budownicza, eCommerce, Produkcyjna, Sektor publiczny, Transportowa, Usługi
Opis
Symfonia to polski producent oprogramowania, jeden z największych dostawców systemów ERP dla firm z sektora MŚP. Symfonia specjalizuje się w tworzeniu programów i aplikacji, w tym chmurowych, przeznaczonych do obsługi i automatyzacji finansów....
rozwiń