Industrial Team Analyzing Data in High Tech Manufacturing Plant.

Prawdziwy koszt braku danych. O roli wskaźników OEE i TEEP 

“Jeśli nie mierzysz, nie poprawiasz”. Trudno nie zgodzić się ze słowami CEO jednej z fabryk, z którą współpracowaliśmy. Bez precyzyjnych danych dotyczących czasu i pieniędzy przeznaczonych na przestoje produkcyjne, trudno utrzymać kontrolę nad wydajnością swojego parku maszynowego.  

Co więcej, samo posiadanie systemu ERP nie rozwiąże problemu, jeżeli na hali produkcyjnej brakuje narzędzi klasy MES. Prawdziwa kontrola nad produkcją zaczyna się od właściwego zdefiniowania grup przestojów. Należy również odróżnić od siebie kluczowe wskaźniki wydajnościowe - OEE oraz TEEP.  

Wskaźniki OEE i TEEP – co mierzą i czym się różnią? 

Zrozumienie aktualnej efektywności sprzętu na poziomie zmiany produkcyjnej wymaga zastosowania odpowiednich wskaźników. W przypadku Platformy Operator, moduł Machine Status Monitoring pozwala na dogłębną analizę przy użyciu dwóch kluczowych miar: 

  • OEE (ang. Overall Equipment Efficiency) - wskaźnik ten bazuje wyłącznie na zaplanowanym czasie produkcji. Pokazuje wykorzystanie maszyny w momencie, gdy jej praca faktycznie została zaplanowana. OEE składa się z trzech komponentów: dostępności, wydajności i jakości. Jeśli maszyna pracuje na jedną zmianę (8 godzin) i w tym czasie osiągnie idealne parametry, jej OEE wyniesie 100%. Tym samym wskaźnik pozwala nie tylko optymalizować produkcję, ale także identyfikować straty w trakcie trwania zmiany.   
  • TEEP (ang. Total Effective Equipment Performance) - miara, która bierze pod uwagę całkowity czas kalendarzowy – 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Tym samym pokazuje maksymalny potencjał fabryki, uwzględniając tzw. straty zaplanowane (np. przerwy świąteczne). Dlatego maszyna, która pracuje przez jedną 8-godzinną zmianę na dobę, będzie miała TEEP na poziomie zaledwie 33%. Wynika to z faktu, że przez pozostałe 16 godzin jest wyłączona.  

Dlaczego to tak ważne? OEE pokazuje, gdzie tracimy pieniądze na awariach, przezbrojeniach i mikroprzestojach. TEEP z kolei ujawnia ukrytą pojemność fabryki. Często udowadnia, że zamiast wydawać miliony na nowe linie produkcyjne, wystarczy zainwestować w dodatkową zmianę lub optymalizację planowania w systemie ERP.  

Jak odpowiednio kategoryzować przestoje? 

Zanim zaczniemy analizować najdrobniejsze mikroprzestoje, należy odpowiednio zdefiniować główne grupy zatrzymań linii. Wdrożenie systemu takiego jak Operator MES zmusza organizację ustrukturyzowania strat. 

Podstawą jest wyraźny podział na przestoje planowane i nieplanowane. Do planowanych zaliczamy przezbrojenia maszyny, zaplanowaną konserwację czy przerwy śniadaniowe pracowników. Natomiast do nieplanowanych przestojów należą m.in. awaria mechaniczna, spadki prędkości oraz brak materiału produkcyjnego.  

Dzięki modułowi Operator Datalogger, połączonemu z terminalami na halach, system zyskuje pełen kontekst: 

  • Drzewo przyczyn – przestoje są kategoryzowane hierarchicznie, co pozwala na analizę źródeł oraz częstotliwości poszczególnych zdarzeń.  
  • Kontekst od operatora – przy pomocy terminala operator ręcznie przypisuje szczegółowy kod przyczyny. Dodaje również notatki, które mogą dotyczyć na przykład pracy maszyny ze zmniejszoną prędkością.  
  • Prawda o przezbrojeniach – system precyzyjnie oddziela czas rzeczywistej produkcji od czasu przygotowania maszyny. To bywa często największym obszarem ukrytych strat w zakładach produkcyjnych.  

Krok w przyszłość z AI 

Kiedy zakłady produkcyjne opanują podstawy - zdefiniują przestoje i zaczną mierzyć OEE oraz TEEP - mogą sięgnąć po najbardziej zaawansowane narzędzia. Rozwiązanie Operator OEE, zintegrowane z platformą Manufacturing Intelligence, oferuje wsparcie na poziomie sztucznej inteligencji.  

Algorytmy uczenia maszynowego dostarczają rekomendacji optymalizacyjnych na podstawie historycznych danych i wzorców wydajności. Mechanizm ACIP (Automated Continous Improvement Process) wykorzystuje AI do przewidywania potencjalnych problemów jakościowych i anomalii w działaniu maszyn.  

Poszukujesz partnera technologicznego, który pomoże z odpowiednim wdrożeniem systemu MES i precyzyjną siatką przestojów? Zachęcamy do kontaktu i umówienia demo oprogramowania.  

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Zarządzanie brakami w systemie MES. Na czym ten proces polega? 

Zarządzanie brakami (ang. outsort management) polega na precyzyjnej klasyfikacji oraz obsłudze produktów niezgodnych z normą. Co ważne, podczas tego procesu nie trzeba przerywać ciągłości produkcji, co umożliwiają systemy klasy MES, takie jak Platforma Operator. Oprogramowanie to klasyfikuje produkty w zależności od rodzaju usterki, dzięki czemu raportowanie danych o odpadach jest znacznie rzetelniejsze niż weryfikacja ręczna. Jak to dokładnie działa w praktyce?  Jak kalkulujesz ilości produktów wadliwych?  Raportowanie ilości sztuk dobrych i odpadu tylko z pozoru wydaje się proste. Tak naprawdę, w zależności od specyfiki firmy, typu produkcji czy samej maszyny, poprawna realizacja tego procesu zabiera sporo czasu i wymaga dużego skupienia. Błędy ludzkie są naturalne – pracownik może coś przeoczyć albo zapomnieć o dopisaniu danych do swoich notatek.   Tymczasem dane o wyprodukowanej ilości wyrobów spełniają dwa podstawowe zadania biznesowe:  Monitorowanie efektywności pracy: Zarówno produkty pełnowartościowe, jak i te wadliwe, mają bezpośredni wpływ na kalkulację wydajności oraz jakości podczas wyliczania wskaźnika OEE (Overall Equipment Effectiveness).   Zasilanie systemów nadrzędnych (ERP): Pozyskanie faktycznego rezultatu produkcji pozwala na automatyczny eksport danych z MES do systemu ERP. Dzięki tej automatyzacji zyskujemy nie tylko precyzyjny wgląd w ilość wyprodukowanych sztuk na danym zleceniu. Pozwala to także na prawidłową obsługę procesów naprawy, złomowania czy zawracania partii do ponownego przetworzenia. W praktyce oznacza to, że raport o odpadzie może automatycznie wygenerować nowe zlecenie produkcyjne w systemie. Całkowicie eliminuje to konieczność powtórnego, ręcznego wprowadzania tych samych danych.  Jak MES klasyfikuje braki na produkcji?  Detale, których po procesie wytwarzania nie można jednoznacznie uznać za “dobre”, wciąż mogą (i powinny) podlegać szczegółowej klasyfikacji systemowej. Wszystkie tego typu zdarzenia należy poprawnie zarejestrować, aby uniknąć zaburzenia pomiaru efektywności. Przykładowo, w produkcji procesowej zawrócenie części materiału do wcześniejszego etapu bez odnotowania tego faktu w systemie, sztucznie zawyży wskaźnik OEE. Wynika to z wykazania nieistniejącego naddatku na wczesnych etapach linii.   Moduł Production Execution w Platformie Operator rozwiązuje ten problem. Oferuje on pięć wariantów obsługi produktów wadliwych, które szerzej opisywaliśmy w jednym z poprzednich artykułów. Pozwalają one skategoryzować każdą wadę według rodzaju uszkodzenia, a także określić możliwości naprawy, przeróbki czy konieczności utylizacji.   Jaką rolę sprawuje operator w tym procesie?   Z jednej strony system MES umożliwia elastyczną obsługę procesów produkcyjnych, z drugiej – oprogramowanie wciąż bazuje na pozyskaniu konkretnych informacji o realnej ilości cykli wprost ze sterowników i czujników pracującej maszyny.   Dzięki temu, z perspektywy pracownika, proces rejestracji w hali jest znacznie szybszy i bardziej przejrzysty. Do zadań operatora należy jedynie weryfikacja danych liczbowych, automatycznie pobieranych z maszyn. Operator, poprzez terminal systemu, kategoryzuje sztuki wedle pięciu klarownych ścieżek (np. Repair, Scrap). W efekcie przestoje dokumentacyjne ulegają marginalizacji, a zarząd otrzymuje informacje z hali w czasie rzeczywistym.   Zwróć na to uwagę w swojej firmie  Dodatkową trudnością w zakładach produkcyjnych często okazuje się weryfikacja danych ze stanem faktycznym. Ostatecznie to liczba wyrobów przyjętych na magazyn dyktuje realny wynik. Nierzadko jednak pracownicy mają styczność z dwoma odrębnymi źródłami danych. Jedno z nich to ilość dokładnie zaraportowana na terminalach systemu MES przez załogę. Co innego jednak mogą pokazać dane po faktycznym przyjęciu towaru.  Pomiędzy tymi dwoma punktami kontrolnymi zachodzi cały szereg dodatkowych procesów związanych z ostatecznym pakowaniem, kompletacją czy przygotowywaniem towaru do wysyłki. Właśnie dlatego tak ważna jest dobrze zrealizowana integracja pomiędzy systemami zarządzania produkcją a oprogramowaniem nadrzędnym. Skuteczna komunikacja między tymi środowiskami pozwala szybko zweryfikować ewentualne rozbieżności, a następnie odpowiednio rozliczyć je w systemie MES. 
Manager Controlling Quality of Products in Factory.
Logo firmy OPERATOR SYSTEMS A/S
zweryfikowano

0/5

OPERATOR SYSTEMS A/S

Accelerated Improvement


Cała Polska
50 osób
Zobacz profil
Branża
Automotive, Meblarska, Produkcyjna, Spożywcza FMCG, Produkcja maszyn, Produkcja zaawansowanych technologii i elektroniki, Cyfrowa transformacja przedsiębiorstw
Opis
Operator Systems to firma informatyczna z blisko 20-letnim doświadczeniem, działająca na terenie Polski i Danii. Specjalizuje się w dostarczaniu zaawansowanych systemów klasy MES (Manufacturing Execution System) oraz rozwiązań optymalizujących procesy produkcyjne. ...
rozwiń