Bezpieczny-skok-w-chmurę

Bezpieczny skok w chmurę

Jak Moniecka Spółdzielnia Mleczarska w Mońkach i iPCC przeprowadziły wzorcową migrację do Infor CloudSuite?

Od mleka po transformację cyfrową

Moniecka Spółdzielnia Mleczarska w Mońkach to jedna z najbardziej znanych spółdzielni mleczarskich w Polsce. Przez ponad dekadę korzystała z systemu Infor M3 w wersji on-premise. Jednak gdy codzienna praca zaczęła zwalniać, a infrastruktura przestała nadążać za wymaganiami rynku, firma stanęła przed decyzją: inwestycja w nowy sprzęt czy skok w chmurę? Wybrała
to drugie, a za sterami tej transformacji stanęli eksperci iPCC.

Dlaczego zmiana była konieczna?

Stara wersja systemu M3 zaczęła działać coraz wolniej. Raporty generowane w darmowej wersji QlikView były trudne do udostępniania, a serwery wymagały modernizacji. Co więcej, firma potrzebowała rozwiązania, które pozwoliłoby na zdalny dostęp do danych i rozwój w niedalekiej przyszłości. iPCC zaproponowało koncepcję migracji do Infor CloudSuite, biorąc pełną odpowiedzialność za projekt.

Wyjątkowe wdrożenie, które... nie bolało

Podniesienie systemu do wersji Infor CloudSuite zostało w całości zaprojektowane
i zaplanowane przez zespół iPCC. Migrację danych wykonała firma Infor, a dzięki precyzyjnym ustaleniom i bliskiej współpracy między zespołami iPCC i Infor, cały proces przebiegł bez zakłóceń. Było to pierwsze w historii iPCC wdrożenie „1:1” z wersji on-premise do chmury, realizowane
w ramach ekosystemu Infor – i zakończyło się pełnym sukcesem.

"Migracje danych przygotowane i przeprowadzone przez Infor we współpracy z iPCC działały bezbłędnie. Nic nie zginęło, dane przeniosły się w pełni poprawnie."

BeataPopowska

Główna Księgowa | Moniecka Spółdzielnia Mleczarska w Mońkach

Co się zmieniło?

  • Użytkownicy zyskali możliwość pracy z każdego miejsca, bez lokalnych ograniczeń.
  • Raporty są teraz bardziej dostępne i współdzielone.
  • Wydruki i dokumenty zostały podpięte do systemu IDM, dzięki czemu są zawsze pod ręką.
  • System działa szybciej i stabilniej, co docenili szczególnie pracownicy operacyjni.

Nowa wersja, stara jakość – czyli zero chaosu

Moniecka Spółdzielnia Mleczarska w Mońkach to firma, która ceni stabilność i sprawdzone rozwiązania. Dlatego jednym z kluczowych sukcesów był fakt, że użytkownicy przeszli na nowy system bez oporu i bez potrzeby intensywnego wsparcia. To zasługa zarówno starannego przygotowania przez iPCC, jak i zaangażowania lokalnych zespołów.

„Użytkownicy byli samodzielni od pierwszego dnia. Migracja była płynna i bezproblemowa.” – wspomina Iwona Jaślan, Liderka projektu po stronie iPCC

Technologiczne aspekty migracji

Migracja systemu Infor M3 do wersji CloudSuite w Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej była procesem znacznie bardziej złożonym niż samo przeniesienie danych. Projekt zakładał nie tylko zachowanie pełnej funkcjonalności dotychczasowego systemu, ale również przystosowanie niestandardowych rozwiązań do nowego modelu rozwoju opartego na architekturze chmurowej.


W środowisku CloudSuite podejście do rozszerzeń różni się od tego stosowanego w systemach
on-premise – zamiast bezpośredniej ingerencji w kod źródłowy stosuje się rozszerzenia realizowane w formie skryptów. Zespół iPCC odpowiedzialny był za adaptację wszystkich wykorzystywanych przez MSM modyfikacji do tego standardu, z zachowaniem spójności logiki działania systemu. Dzięki temu możliwe było płynne przejście do chmury przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowego komfortu pracy użytkowników końcowych.

Kolejnym ważnym elementem było przeniesienie rozbudowanych raportów, które dotychczas były tworzone w darmowej wersji QlikView. Rozwiązanie to, choć funkcjonalne, było trudne w utrzymaniu, niedostępne centralnie i wymagało ręcznego przetwarzania danych przez użytkowników. Raporty zostały przepisane na narzędzia Excela i mechanizmy dostępne w środowisku CloudSuite – co wymagało dogłębnej znajomości logiki biznesowej, iteracyjnych testów i ścisłej współpracy z użytkownikami. Efektem jest jednolite środowisko raportowe, które pozwala nie tylko analizować dane w sposób bardziej przejrzysty, ale także udostępniać je zespołowo, bez potrzeby tworzenia lokalnych kopii.

Jednym z najbardziej krytycznych obszarów technologicznych była migracja i odtworzenie zaawansowanych integracji, na których opiera się codzienna działalność MSM. System został ponownie zintegrowany z programem Mikrodom– specjalistycznym narzędziem do rozliczania mleka i zarządzania skupem, z systemami laboratoryjnymi, które przekazują dane jakościowe do systemu M3, a także z komputerami pokładowymi pojazdów transportowych oraz środowiskiem GLT do śledzenia partii mleka. Istotnym elementem tej części projektu była również migracja specyficznej dla MSM logiki odwróconych jednostek struktury partii, unikalnej w skali wdrożeń Infor.

Ważnym krokiem w kierunku uporządkowania i ujednolicenia dostępu do dokumentów było wdrożenie systemu Infor Document Management (IDM). Dzięki niemu dokumenty (np. faktury, potwierdzenia zamówień czy dokumenty transportowe) są dostępne kontekstowo – bezpośrednio w systemie – i nie muszą być przechowywane na lokalnych komputerach użytkowników. Zwiększyło to nie tylko komfort pracy, ale i bezpieczeństwo oraz spójność danych w organizacji.

Całość działań technologicznych została zrealizowana przy bardzo aktywnym udziale zespołu MSM. Użytkownicy końcowi byli zaangażowani w testowanie środowiska chmurowego na długo przed go-live, wykonując identyczne procesy zarówno w wersji lokalnej, jak i nowej. Pozwoliło to na szybkie wychwycenie różnic i finalne dostrojenie systemu. Co istotne, większość kluczowych użytkowników uczestniczyła także w pierwotnym wdrożeniu systemu M3 dziesięć lat wcześniej, co znacząco podniosło poziom świadomości procesowej i technologicznej.

Migracja, mimo swego zaawansowania, została przeprowadzona w sposób całkowicie transparentny dla użytkowników końcowych – nie wymagała dodatkowych szkoleń ani reorganizacji pracy. Dzięki zachowaniu zasady 1:1, zastosowaniu standardów Infor CloudSuite i odpowiedniemu przygotowaniu, przejście do nowej wersji było płynne, szybkie i bezpieczne. Cały projekt stanowi przykład skutecznej modernizacji systemu klasy ERP bez ryzyka zakłócenia ciągłości operacyjnej – co w przypadku organizacji tak dużej i odpowiedzialnej jak MSM Mońki ma fundamentalne znaczenie.

Cisza przed innowacyjną burzą?

Choć migracja nie wprowadziła rewolucyjnych zmian funkcjonalnych, stworzyła solidną bazę pod przyszłe usprawnienia. Zespół iPCC planuje w kolejnym etapie zaprezentować Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej w Mońkach nowe możliwości: zaawansowane analityki, dashboardy, a nawet Factory Track – rozwiązanie do automatyzacji operacji magazynowych i produkcyjnych, które umożliwia śledzenie czasu pracy, ruchów materiałowych i postępu produkcji w czasie rzeczywistym z kolektorów mobilnych.

Największa wartość? Potencjał.

Przejście do Infor CloudSuite to nie tylko zmiana technologii. To decyzja strategiczna, zrealizowana przez doświadczonego partnera Infor – warszawską firmę iPCC – która otwiera drzwi do dalszej automatyzacji, lepszej współpracy między działami i pełnej kontroli nad produkcją, logistyką i jakością.

Sky is the limit?

Moniecka Spółdzielnia Mleczarska w Mońkach to firma, która zmiany technologiczne wprowadza rozważnie i z pełną świadomością ich wpływu na codzienną pracę. Jednym z największych sukcesów projektu był fakt, że użytkownicy przeszli na nowy system bez zbędnego stresu i bez potrzeby intensywnego wsparcia. To efekt zarówno starannego przygotowania przez ekspertów iPCC i Infor, jak i dużego zaangażowania zespołu po stronie klienta.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Portal iPCC nie powstał po to, żeby robić wrażenie. Powstał po to, żeby produkcja przestała działać na półprawdach

W wielu firmach produkcyjnych problem nie polega na braku systemu. Problem polega na tym,że między tym, co naprawdę dzieje się na hali, a tym, co widzi planista, menedżer czy kierownik produkcji, powstaje zbyt duży dystans. Informacja przychodzi za późno, jest niepełna albo wymaga ręcznego dopowiadania. W takim modelu organizacja niby działa, ale działa na opóźnionym obrazie rzeczywistości. A kiedy decyzje są podejmowane na podstawie opóźnionego obrazu, prędzej czy później zaczyna rosnąć koszt chaosu. Właśnie z tego punktu wyrasta Portal iPCC. Nie jako kolejny „duży system”, nie jako próba skopiowania pełnego MES-a, APS-a czy SCAD-y w nowym opakowaniu. Portal iPCC został zaprojektowany jako zestaw konkretnych funkcjonalności wybranych z obszarów, które w praktyce są dla firm najczęściej potrzebne, ale jednocześnie często zbyt kosztowne, zbyt ciężkie albo po prostu niewspółmierne do skali potrzeb, jeśli sięga się po rozbudowane, pełne moduły. To nie jest opowieść o technologii dla samej technologii. To jest odpowiedź na bardzo prosty problem: jak szybciej zobaczyć, co dzieje się na produkcji, szybciej to zaraportować, szybciej zareagować i szybciej osadzić tę informację w systemie. Portal iPCC jako odpowiedź na zbyt ciężkie podejście do prostszych potrzeb W praktyce wiele organizacji funkcjonuje dziś w takim zawieszeniu. Z jednej strony wiedzą,że potrzebują lepszej widoczności produkcji, sprawniejszego raportowania, prostszej wizualizacji harmonogramu albo lepszego dostępu do danych na hali. Z drugiej strony pełne systemy okołoprodukcyjne bywają dla nich zbyt drogie, zbyt trudne wdrożeniowo albo zwyczajnie zbyt szerokie względem rzeczywistego problemu do rozwiązania. Efekt jest łatwy do przewidzenia: część czynności nadal robi się ręcznie, część odkłada „na później”, a część żyje poza głównym systemem. To jest dokładnie ten moment, w którym firma ma już system, ale dalej pracuje tak, jakby go do końca nie miała. Portal iPCC został pomyślany właśnie jako alternatywa dla takiego wyboru między „za mało” a„za dużo”. To rozwiązanie chmurowe, subskrypcyjne i konfigurowalne, które można uruchamiać modułowo. Klient nie musi brać całego pakietu. Może korzystać z wybranych fragmentów, dopasowanych do własnego procesu i własnego punktu pęknięcia. I to jest jego realna siła: nie wymusza inwestycji w pełną architekturę tam, gdzie firma chce najpierw uporządkować konkretny obszar operacyjny. Najpierw widoczność. Bo bez niej każda „kontrola” jest trochę teatralna Jednym z pierwszych zadań Portalu iPCC jest wizualizacja harmonogramu i postępu produkcji. Plan powstaje w Infor M3, ale sam plan jeszcze nie rozwiązuje problemu. Problem rozwiązuje dopiero to, czy ludzie są w stanie szybko zobaczyć, co naprawdę dzieje się na stanowisku, w gnieździe,na wydziale albo w szerszym układzie operacji. Portal porządkuje tę widoczność i pozwala prezentować harmonogram w różnych przekrojach: według stanowisk, dat, gniazd czy wydziałów. Tam, gdzie klasyczny ekran robi się przeładowany informacją, możliwe jest pokazanie wersji sumarycznej, bardziej menedżerskiej, opartej na KPI i szybkim wychwytywaniu odchyleń. To nie jest detal wizualny. To jest kwestia użyteczności informacji. Jeżeli na hali albo w nadzorze produkcji trzeba przekopywać się przez zbyt skomplikowany widok, to system nie skraca czasu reakcji, tylko go wydłuża. Dlatego w praktyce liczy się nie to, czy harmonogram „jest w systemie”, tylko czy człowiek odpowiedzialny za operację jest w stanie jednym rzutem oka zrozumieć sytuację. Portal iPCC został zaprojektowany właśnie pod taki sposób pracy: duże monitory, zwykłe komputery, tablety, przeglądarka internetowa. Informacja ma być dostępna tam, gdzie jest potrzebna, a nie tylko tam, gdzie teoretycznie została zapisana. Sam widok nie wystarczy. Produkcja musi być zaraportowana wtedy, kiedy się wydarza To jednak dopiero połowa obrazu. Bo można mieć dobrze zwizualizowaną produkcję, a dalej nie mieć nad nią realnej kontroli. Kluczowe jest raportowanie. W praktyce produkcja, która nie zostaje zaraportowana na czas, zaczyna żyć w dwóch wersjach: rzeczywistej i systemowej. A to jest bardzo niebezpieczna różnica. Jeżeli ktoś odkłada raportowanie o kilka godzin, później odtwarza faktyz pamięci, dopisuje dane po czasie albo pomija część informacji, to do menedżerów i planistów trafia obraz niepełny. Można powiedzieć brutalniej: trafia wersja wygodniejsza niż prawdziwa. Na takim materiale nie buduje się dobrych decyzji. Od tego właśnie zaczął się Portal iPCC. Jego początkiem był panel produkcyjny, czyli rozwiązanie stworzone po to, żeby uprościć rejestrowanie zleceń bezpośrednio przy stanowisku. Operator może uruchomić operację, zatrzymać ją, zaraportować wykonanie, podać liczbę sztuk, czas, braki czy inne niezbędne informacje. Całość trafia do Infor M3, z którym Portal jest zintegrowany w sposób praktycznie natywny. To oznacza, że czynności wykonane w portalu są automatycznie osadzanew bazie danych M3, a informacje prezentowane użytkownikom są odświeżane w krótkich interwałach, uzgodnionych podczas wdrożenia. W praktyce chodzi o jedno: wszystko, co dzieje się w procesie, powinno jak najszybciej znaleźć odzwierciedlenie w systemie. I odwrotnie, to co powstało w Systemie widać od razu w Portalu; np. korekty harmonogramów pracy stanowiska. Kiedy ręczne raportowanie przestaje wystarczać, wchodzi automatyzacja Nie wszędzie jednak sensowne jest opieranie całego raportowania wyłącznie na ręcznej pracy operatora. Dlatego Portal iPCC został rozwinięty również o możliwość automatycznego pobierania danych z maszyn, czujników, skanerów czy fotokomórek. Jeżeli w danym procesie fizyczne zdarzenie może być wiarygodnym sygnałem wykonania określonej czynności, system możeto zdarzenie odczytać i automatycznie zaraportować do M3. To ważne, bo w wielu środowiskach produkcyjnych największą wartością nie jest „więcej ekranów”, tylko mniejsza liczba manualnych punktów styku tam, gdzie człowiek nie musi robić rzeczy, które może potwierdzić sama linia albo urządzenie. Trzeba to jednak nazwać uczciwie: to nie jest SCADA. Portal iPCC nie udaje rozwiązania, którym nie jest. On bierze z tej klasy systemów wybrane, praktyczne elementy i osadza je tam, gdzie mogą realnie poprawić jakość danych oraz skrócić czas między zdarzeniem a jego rejestracją. I właśnie dlatego jest użyteczny. Na rynku jest już wystarczająco dużo produktów, które próbują być wszystkim naraz. Portal iPCC idzie inną drogą: bierze to, co potrzebne, i pomija technologiczną nadwagę. Reagowanie na hali, a nie po fakcie przy biurku Kolejnym istotnym obszarem jest przeplanowywanie. Portal wykorzystuje wykres Ganttado prezentacji operacji, ale jego rola nie kończy się na samej wizualizacji. Możliwe jest bezpośrednie korygowanie harmonogramu z poziomu tego widoku — przesuwanie operacji, ich wstrzymywanie czy wprowadzanie zmian tam, gdzie sytuacja na hali przestaje odpowiadać planowi. To szczególnie ważne w momentach, które w produkcji są codziennością, a nie wyjątkiem: awaria stanowiska, brak pracownika, opóźnienie poprzedniej operacji, uszkodzenie narzędzia, niedostępność zasobu. I znowu trzeba zachować precyzję. Portal iPCC nie jest pełnym APS-em i nie służy do budowania zaawansowanych scenariuszy „co-jeśli” dla całej organizacji. Jego wartość leży gdzie indziej. Daje możliwość reakcyjnego działania tam, gdzie liczy się szybka korekta w miejscu wystąpienia problemu. Człowiek odpowiedzialny za produkcję nie musi wracać do oddalonego stanowiska, żeby nanieść prostą zmianę. Może to zrobić bezpośrednio na hali, z poziomu tabletu czy telefonu,a zmiana trafia do M3. W takich sytuacjach technologia przestaje być dekoracją. Zaczyna być narzędziem skracania czasu reakcji. Portal B2B nie jest dodatkiem z innej bajki. To dalszy ciąg tej samej logiki Na pierwszy rzut oka moduł B2B może wyglądać jak coś z innego porządku niż funkcje produkcyjne. W praktyce to przedłużenie tej samej filozofii. Zamówienie klienta nie kończy się przecież na handlu. Ono uruchamia skutki po stronie planowania, produkcji i realizacji. W modelach make-to-order czy make-to-project to powiązanie jest szczególnie istotne. Jeśli klient nie widzi statusu zamówienia, jeśli firma musi ręcznie odpowiadać na pytania o postęp i wysyłkę, to znowu wracamy do tego samego problemu: rozproszona informacja, ręczne obchodzenie procesu i opóźniona reakcja. Portal iPCC porządkuje ten obszar w wersji, którą można nazwać B2B light. Klient może sprawdzić status zamówienia, ocenić etap realizacji, zobaczyć informacje o wysyłce, przejść do listu przewozowego, a także złożyć nowe zamówienie lub skopiować wcześniejsze. Co ważne, może operować własną nomenklaturą produktów. To nie jest drobnostka UX-owa. To jest bardzo praktyczny sposób na zmniejszenie tarcia w relacji handlowej i operacyjnej. System nie zmusza klienta do myślenia nomenklaturą producenta. Pozwala mu pracować w jego własnym porządku, przy zachowaniu spójności po stronie ERP. AI ma sens wtedy, kiedy umie wydobyć wzorzec z danych, a nie wtedy, kiedy dobrze wyglądaw prezentacji Wokół sztucznej inteligencji narosło dziś wystarczająco dużo hałasu, żeby podejść do tego tematu z chłodną głową. W przypadku Portalu iPCC sens wykorzystania AI pojawia się tam, gdzie system gromadzi dane procesowe i można z nich wydobyć wzorce niewidoczne przy zwykłej obserwacji. Chodzi między innymi o analizę przepływu danych z produkcji, gęstości wykonania, błędów jakościowych, awarii, przezbrojeń czy mikroprzestojów. AI może pomóc zidentyfikować powtarzalność określonych zachowań albo odchyleń, zarówno na poziomie stanowiska, jaki operatora, jeśli wzorzec jest ukryty w dłuższej perspektywie danych. To jest istotna różnica. Nie mówimy o „AI, które zmienia wszystko”. Mówimy o konkretnym zastosowaniu: analiza danych produkcyjnych w celu lepszego zarządzania problemami, którew klasycznym, powierzchownym odczycie mogą się rozpływać. Jeżeli określony typ błędu pojawia się regularnie o podobnej porze, jeżeli wydajność pozornie się zgadza, ale w rozbiciu na krótsze odcinki czasu wychodzą manipulacje albo nieefektywności, to właśnie wtedy analiza wsparta AI zaczyna mieć wartość. Nie dlatego, że jest modna. Dlatego, że pozwala szybciej oddzielić przypadek od wzorca. Czym więc naprawdę jest Portal iPCC Portal iPCC jest praktyczną warstwą operacyjną zbudowaną wokół Infor M3. Nie zastępuje pełnych klas systemów tam, gdzie te są naprawdę potrzebne. Nie próbuje wygrać prezentacji długością listy funkcji. Jego rola jest bardziej konkretna: skraca dystans między produkcją a informacją, między zdarzeniem a raportem, między problemem a reakcją, między zamówieniem a jego widocznością dla klienta. To rozwiązanie dla organizacji, które nie chcą już żyć w modelu opóźnionych półprawd, ale też nie zawsze potrzebują od razu pełnej, ciężkiej architektury klasy enterprise dla każdego pojedynczego problemu. I właśnie dlatego Portal iPCC jest ciekawy. Nie obiecuje cudu. Robi coś bardziej wartościowego: przywraca sterowność tam, gdzie wcześniej proces rozjeżdżał się między systemem a rzeczywistością. A w produkcji to zwykle jest różnica między „mamy dane” a „możemy na nich naprawdę zarządzać”.
Inventory management using digital tablet in warehouse setting
Logo firmy iPCC
zweryfikowano

5/5(1 głosy)

iPCC

Zobacz, co możemy Ci zaoferować.


Infor CloudSuite
Mazowieckie
45 osób
Zobacz profil
Branża
Chemiczna, Meblarska, Metalurgiczna, Produkcyjna, Spożywcza FMCG
Opis
Firma iPCC Sp. z o.o. zajmuje się dostarczaniem zaawansowanych rozwiązań informatycznych do zarządzania przedsiębiorstwem. Specjalizujemy się we wdrożeniach i usługach supportowych systemów ERP, głównie Infor M3 w wersji on-premise oraz w wersji chmurowej w pakieta...
rozwiń