
AG Consult
W projektach ERP i WMS kody kreskowe wciąż potrafią być traktowane jak detal techniczny. Drukarka, skaner, kilka szablonów etykiet i szybkie szkolenie. W praktyce to właśnie na etykietach i skanowaniu najczęściej widać, czy wdrożenie zostało przemyślane, czy jedynie „dopięte” na końcu harmonogramu.
Problemy z wdrożeniem kodów kreskowych zwykle nie leżą w systemie WMS. Biorą się one z sytuacji, w której kod i etykieta są wdrożone bez standardu, testów i kontroli jakości. Efekt jest powtarzalny: skany nie wchodzą za pierwszym razem, etykiety się odklejają, a ludzie zaczynają omijać procedury.
Poniżej analizujemy najczęstsze błędy pojawiające się przy wdrażaniu kodów kreskowych w środowiskach ERP i WMS. Każdy z nich dotyczy identyfikacji, etykietowania, druku lub skanowania, a więc elementów stricte „barcode’owych”, niezależnie od tego, jak dojrzałe systemowo jest przedsiębiorstwo. W tle pojawiają się popularne oprogramowania takie jak BarTender i NiceLabel, które często odpowiadają za warstwę etykiet, ich utrzymanie i kontrolę zmian.
Najbardziej kosztowny błąd bywa najmniej widoczny. Nie chodzi o to, że kod kreskowy się nie skanuje. Skanowanie przebiega poprawnie, lecz każdy interpretuje go inaczej. W jednej części organizacji kod opisuje produkt, w innej opakowanie, a w jeszcze kolejnej partię. W takiej sytuacji skan jest tylko technicznym gestem, który nie prowadzi do jednoznacznego wyniku.
Aby temu zapobiec, warto ustalić jeden standard identyfikacji: indeks, GTIN, numery partii, SSCC oraz kody lokalizacji. Jeśli problem już występuje w organizacji, warto zrobić audyt słowników i mapowań. W praktyce pomocna jest tabelka mapująca stare identyfikatory na nowe oraz walidacje w WMS przy przyjęciu. Dzięki temu, jeżeli dane nie spełniają standardu, etykieta nie powinna się wydrukować.
Często zdarza się, że przedsiębiorstwo korzysta z jednego typu kodu do wszystkiego. Firmy mogą mieć w zwyczaju używanie wyłącznie kodów 1D, który może nie pomieścić potrzebnych danych. Czasami też kompletnie przechodzą na 2D mogące doprowadzić do trudności w skanowaniu przy niektórych środowiskach.
Rekomendujemy dobieranie symboliki do danych i środowiska pracy. 1D jest świetny, gdy kod przenosi jedynie identyfikator. Z kolei 2D ma sens, gdy trzeba zakodować więcej informacji, ale wymaga świadomego podejścia do jakości druku i sprzętu. Aby naprawić problem ze złym doborem symboliki kodów, warto rozdzielić szablony i je zróżnicować w zależności od tego, czy dotyczą produktów, etykiety zbiorczej czy identyfikacji nośnika logistycznego.
Z perspektywy wdrożenia najczęściej przegrywa to, co wygląda najlepiej. Etykieta bywa estetyczna, lecz w praktyce nieprzystosowana do środowiska pracy. Wtedy kod jest umieszczony w miejscu trudnym do skanowania, tekst jest zbyt drobny, a dane nie mają logicznej hierarchii.
Należy pamiętać, że etykieta powinna być projektowana pod operatora. Kod ma być skanowany szybko i sprawnie, a osoba skanująca powinna mieć możliwość weryfikacji kluczowych danych także wzrokiem. Jeśli już dostrzegasz problem z etykietami, warto przejść proces na magazynie, a następnie przebudować ich layout. Często wystarczy drobna zmiana układu, wielkości czcionek i jednoznaczne rozdzielenie pól.
Wielu problemów nie widać na ekranie, lecz dopiero w momencie druku. Wówczas okazuje się, że kod jest zbyt drobny, ma zbyt małe marginesy i jest przycięty przez elementy layoutu. Przekłada się to wprost na liczbę nieudanych odczytów.
Warto ustalić minimalne parametry jakości: odpowiedni rozmiar modułu, kontrast oraz cichą strefę wokół kodu kreskowego, aby później skaner mógł go odpowiednio „złapać”. W razie problemów z jakością kodu, warto spróbować go powiększyć, zostawić większe marginesy i poprawić parametry druku. Jeśli trzeba, rekomendujemy powiększenie formatu etykiety.
Etykieta na biurku zawsze zachowuje się inaczej niż na palecie owiniętej folią, zakrzywionym opakowaniu, wilgotnym kartonie czy w chłodni. W związku z tym należy testować etykiety w realnych sytuacjach: po transporcie, po dotknięciu rękawicą i przy słabszym oświetleniu. Na różnych nośnikach i po „normalnym” traktowaniu towaru.
Jeśli kod kreskowy słabo działa, często nie winny jest projekt, tylko materiał, klej, folia lub ustawienia druku. Zmiana nośnika lub parametrów termotransferu bywa skuteczniejsza niż przebudowa całego rozwiązania.
Ręczny druk to najkrótsza droga do błędu, którego nikt nie zauważy na czas. Jedna literówka w numerze partii lub w identyfikatorze opakowania potrafi generować koszt wielokrotnie większy niż wartość sprzętu do automatycznej identyfikacji. Rekomendujemy ograniczenie druku ręcznego do wyjątków oraz wprowadzenie walidacji pól przed wydrukiem. Jeżeli wydruk jest z pliku, wymuś kontrolę wersji pliku i uprawnienia.
Druk powinien korzystać z jednego źródła danych, a pola powinny być podstawiane automatycznie. W tym miejscu oprogramowania takie jak BarTender i NiceLabel mogą pobierać dane z systemu lub bazy, ale tylko wtedy, gdy dane wejściowe są spójne.
W wielu firmach szablon etykiety traktowany jest jak plik graficzny. Tymczasem jest to bardzo ważny element procesu. Zmiana układu, pola czy symboliki bez kontroli oznacza, że magazyn może pracować na kilku wersjach jednocześnie. Przy nawet delikatnej zmianie trudno ustalić, dlaczego kod nie pasuje do logiki identyfikacji.
Aby temu zapobiec, należy wprowadzić wersjonowanie szablonów i kontrolę uprawnień. Zmiana etykiety powinna mieć datę wejścia w życie. Jest to kluczowe szczególnie w przypadku dużej ilości etykiet drukowanych w różnych działach.
Jeśli problem występuje w organizacji, warto zamrozić jedną wersję, wycofać pozostałe, a następnie wdrożyć prostą komunikację operacyjną dla zespołu.
Skaner nie radzi sobie z 2D, z kodami na błyszczących powierzchniach lub odczytywaniem z większej odległości. Drukarka daje niestabilną jakość, a głowice nie są serwisowane. To tylko jedne z najczęstszych problemów, z którymi borykają się klienci AG Consult.
Należy odpowiednio dobrać sprzęt pod warunki pracy: typ kodu, oświetlenie, folię, wilgoć i pył. Oprócz tego, trzeba zaplanować konserwację drukarek, bez której jakość druku będzie niższa.
Firma drukuje etykiety, ale nie definiuje, co tak naprawdę identyfikuje sztukę, opakowanie zbiorcze, a co nośnik logistyczny. W pewnym momencie pojawiają się rozbijania palet, konsolidacje i zwroty, a identyfikacja zaczyna być niespójna.
Aby temu zapobiec, należy odpowiednio zdefiniować hierarchię jednostek i przypisać do niej etykiety oraz zasady skanowania. Następnie trzeba opracować matrycę szablonów i wdrożyć ją etapowo, począwszy od tego poziomu, który daje największy zwrot (zazwyczaj są to karton i paleta).
Jeżeli etykieta się odklei, kod zostanie zamazany lub wydruk będzie słabszy, operator musi wiedzieć, co zrobić. Gdy nie ma procedury, pojawiają się improwizacje, a z nich rodzi się „druga rzeczywistość” poza systemem.
Należy zdefiniować proste zasady: co oznacza poprawny skan, kiedy wykonujemy reprint, kto zatwierdza zmianę, kiedy wstrzymujemy operację i jak zgłaszamy problem. Warto również dodać krótki standard postępowania przy wyjątkach.
Aby naprawić problem z niejasnymi zasadami, należy zebrać najczęstsze wyjątki i usunąć przyczynę ich występowania. Zwykle źródłem jest materiał etykiety, parametry druku lub układ layoutu, a dopiero później dyscyplina pracy.
Kody kreskowe są jednym z tych elementów wdrożenia, które nie wybaczają prowizoryczności. Jeżeli standard identyfikacji jest spójny, etykiety przetestowane w realnych warunkach, a szablony kontrolowane, procesy w magazynie zaczynają działać szybciej i stabilniej. Jeśli te fundamenty są pominięte, problemy skanowania stają się pretekstem do podważania całego projektu ERP i WMS.
Oczywiście błędy z kodami kreskowymi i etykietami da się usuwać metodycznie, bez „gaszenia pożarów” na magazynie. AG Consult może wejść w projekt od strony praktycznej: od diagnozy i konfiguracji urządzeń (czytników, terminali mobilnych, drukarek) oraz ich serwisu, przez konsultacje i przygotowanie rozwiązań w środowisku produkcyjnym. Wspieramy również przy integracji systemów, sprzętu i oprogramowania, tak aby druk i skanowanie były spójne z danymi i procesem, a nie zależne od ręcznych obejść.
AG Consult
